Wcześniej takie ochłodzenie specjalnie mi nie przeszkadzało, ale od czasu, gdy mała mordka gorzej znosi niskie temperatury, łapie infekcje, z niecierpliwością czekam na prawdziwie wiosenne dni. Oby tylko upały za szybko nie przyszły.
U nas też pogoda zupełnie nie wiosenna. Nawet w weekend nie wybraliśmy się na działkę, bo mała mordka najmłodsza nie jest i ma skłonności do infekcji, a było kilka stopni i deszcz.