Żyjemy sobie pomalutku. Teraz dłużej pobyliśmy na działce. Gajulce nasiliła się pasja do kopania dołów Nie można małej mordki z oczu spuścić nawet na sekundę, bo się nowa dziura pojawi. Wcześniej tylko rozkopywała kretowiska, a teraz i na równym potrafi wykopać niezły dół. Podejrzewamy, że to efekt uboczny naprawiania tylnej łapki. Może teraz stabilniej stać to i kopie się wygodniej. Ogólnie pobyt udany, Gajka i Iguś jeszcze dziś odsypiają dłuższy pobyt na świeżym powietrzu. A na zdjęciach uśmiechnięty pychol.