Bardzo ten obrazek pasuje do mojego dzisiejszego dnia. Po południu byłem dłużej u Taty. Mała mordka oczywiście ze mną. Dreptała po działce, szczekała, skubała trawę, czyli jak zwykle. Patrzyłem jaka jest zadowolona, cieszyłem się z tego, ale też z tyłu głowy wyświetlały mi się wspomnienia z czasów, gdy bywałem tam z Norcią.