Refleksyjny dzień dzisiaj miałem. Zdjęcia trzymam w chmurze i codziennie o 9 pokazują mi się zdjęcia sprzed roku, dwóch i więcej... Dzisiaj pokazały mi się zdjęcia z ostatniego urlopu Saruśki Wszystko stanęło mi przed oczami jak żywe. Szliśmy wtedy śródpolną drogą o zmierzchu. Lepsza Połowa z Saruśką na lince, a ja z tyłu i nie mogłem powstrzymać się od zrobienia zdjęcia. Aż mi się oczy zaszkliły, gdy zobaczyłem to zdjęcie.