-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Karilka
-
Wydebić adres nie trudno;)
-
Nie lepiej TOZ i policje wysłać?:roll: Skoro psy są zaniedbane...:shake:
-
Takie szkolenie to szkolenie policyjne:cool1:. Trwa rok bodajże i obejmuje maximum;) tego, co ma umieć pies. PT IPO Obiedence...:roll:
-
Mongrel po co gnieść sie w namiocie jak domek 150zł kosztuje?:evil_lol:
-
bonsai ale potrzebuje czegoś , do czego potrzebne jest ADHD:roll:. To pyrganie nie przejdzie, bo pies zaraz sie jara i każdy milimetr jego ciała czeka na komende, zabawe czy rzut czegoś, po co można skoczyć. Taki wulkan energii...:shake: Skakać przez coś/na coś umie:lol:
-
Dziewczyny, mam psa wymagającego nachalnie pracy z nim:roll:... To nie jest fajne... Zwłaszcza, że wymaga pracy/zabawy skakaniem, gryzieniem i uciekaniem:evil_lol: Czy możecie polecić nam jakąś sztuczkę na początek? Coś prostego, fajnego? Tak na zachętę dla właścicielki?
-
Jeśli to szczeniak to ja na Twoim miejscu zdecydowałabym sie na jakąś dobra karme. Polecam royal canin. Ratlerek, zwłaszcza szczeniak dużo nie zje, wiec wydatek będzie niewielki;). Lepiej "zainwestować" w przyszłość i karmić, chociaż szczenię troche lepiej. Teraz sie rozwija i wazne jest, żeby miał wszystko co jest do tego rozwoju potrzebne. Chyba ni echcesz mieć upośledzonego psa?:roll:
-
Czym wzbogacić diete psa trenującego ?
Karilka replied to manoa's topic in Staffordshire Bull Terrier
Ja bym dodawała łyżke tranu do żarcia i czasem kurzą łapke czy też dwie:lol: -
socurek psisko jest pięęękne:loveu:... [SIZE=1] [/SIZE]
-
U mnie żrą rano - przed szkola/praca o ok. 6:30 i drugi raz o 18:00. Kiedyś karmiłam tylko o 18:00 i nie było problemów. Spacery... różnie;):roll:
-
Swojego czasu sytuacje, że haszczak (niby w kagańcu), biegał luzem po parku. Pomijajac fakt, że obszczekał dzieci bawiące sie przy fontannie: dowalał sie do mojego psa. (W parku puszczam Dolara luzem - w kagańcu. No ale...jest posłuszny i łagodny...:roll: ) Haszczak podszedł i sie najeżył - psy najezone stoją i mierzą sie wzrokiem.. Odwołałam psa. Spytacie: gdzie właścicielka haszczaka? Otóż, właścicielka haszczaka po drugiej stronie parku drze sie w niebogłosy - niby wołając psa. Oczywiście pies ma ją w du...:roll: Haszczak po fakcie obszczekania kogoś - wrócił i znów próbował dominować nad Dolarem. Napięcie, kłaki w jeża... Odwołałam psa. Przyszła włascicielka i niby wzieła psa na smycz i poszła w drugą strone.. jednak nie na długo. Zaraz psa puściła i co zrobił pies? Znów sie przypałętał! Tamta znów drze twarz... Haszczak tym razem przesadził. Najeżył sie najmocniej jak umiał, głucho warczał i położył morde na karku mojego... Nie zdążyłam odwołać. Zaczął sie kocioł... Myśle: w kagańcach, nic sobie nie zrobia, sama psów od siebie nie odciagne..:shake: Przybiega pańcia i stoi i sie drze "zabieraj go idiotko! Łap tego po*******eńca czarnego!". Niestety nie zastanawiałam sie i złapałam swojego psa za obroże po czym tamta też niby złapała swojego. Psy odciągnięte. Słyszę" Ty popierd***A idiotko! Dobermana luzem puszczać w parku!?! To jest pies obronny! Mój jest zaprzegowy!!! Twój suko na wszyskie psy w parku sie rzuca!!! (:crazyeye::angryy: )" No i tu też sie nie zastanawiałam i zaczełam drzeć sie, że mój pies jest łagodny i mam nad nim kontrole itd. Oczywiście z natury nie uzywam wulgaryzmów więc brzmiało to łagodnie... (do tej pory żałuję:shake:) Baba odwraca sie i bluźniąc na nas - odchodzi. Po chwili patrze na Dolara - Dolar stoi w kałuży krwi :crazyeye:. Okazało sie, że haszczak odgryzł mojemu 1/4 ucha... Krwotok straszny! Lece za baba, z psem na smyczy i niestety jeszcze w kagańcu... Okazało sie, że haszczak znów spuszczony:crazyeye: i znów podbiega do mojego!:crazyeye: Teraz powiedziałam pare ciepłych słów i pokazałam mojego rannego psa no i zdejmowałam mu kaganiec:evil_lol:... Baba podeszła, zabrała swojego husky, zobaczyła krwotok, odrzekła "spierd*laj" i poszła. Oczywiście my już za pare minut byliśmy w drodze do weterynarza. Pies prawie sie wykrwawił...:-(
-
Słuchajcie mam dojście do fajnego mięska po 2,7zł Przetestowane - to jest mięso mielone - wygląd i zapach jak dla ludzi jednak skład to w 90% korpusiki mięsne, więc są drobno zmielone kości i chrząstki. Moje psy sie już od tego uzależniły.:cool1: Jest też sklep ze skórami i kośćmi (różne - różniaste) po 0,95gr/kg
-
dobcie:loveu:
-
O kurcze. Mojego psa nikt nie uderzył... Nie wiem co by było jakby coś takiego sie stało:shake:
-
Wrocław. Milka już w DT u Naa! Eurodog szuka domu!
Karilka replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Dodaj, że to eurodog;). Husky z chartem? -
Super.:multi: Bardzo sie cieszymy:loveu: PS: Może być i 5 tematów:diabloti:
-
Fajne te Olkowe psiury. :loveu: Jak ma sie takie fajne podejście do psów to wiele można zrobić z każdym burkiem...
-
Zastanawiam się jaki pies najlepiej nadawałby się do jazd konnych?
Karilka replied to Kindziora1's topic in Pies i koń
Ja tam polecam wiecznie niezmordowanego dobermana. Pilnuje sie, pomocny, posłuszny, zrównoważony, w razie potrzeby stanie w obronie... Kondycja nadzwyczajna. Mój dobek traktuje konie jak kumpli, a konie Dolara jak źrebaka Dobek to przecież taki kuń:loveu:. Uważam, że doberman wygląda przepięknie przy koniu.. Z resztą... doberman wygląda wszedzie pięknie:loveu::evil_lol:. -
Mój dobek świetnie bawi sie z yorkiem. Sprawa wagi jest drugorzedna:evil_lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Tia. Nagonka na bullowate sie zaczeła, retrievery - nuuda, yorki - nuuda... Teraz tylko czekać aż jakiś "BUM" będzie:shake:. Mam nadzieję, że nie będą to dobermany:roll:
-
Olek już wszystko wyjaśnił:evil_lol::loveu:. Ja tylko potwierdzam: Dolar na pewno nie zrobi krzywdy małemu psu! Ogólnie odkąd Czorny jest u mnie, to Brutus był pierwszym i mam nadzieje - ostatnim psem, któremu cokolwiek sie stało przez niego... ...Adrenalina, tłum psów... no i sie nawinął taki klusior:diabloti: [SIZE=1]Z reszta.... To mój pies jest ofiarą..:cool1: Ostatnio jakiś haszczak mu w parku ucho ściachał. Prawie sie wykrwawił przez to głupie ucho.:roll: Hektolitry krwi, szycie, cuda niewidy. Dopiero teraz sie zagoiło... po prawie 3 miesiącach babrania.:shake:[/SIZE] Lorien super, że nie masz nic przeciwko. Czekamy na zgodę pozostałych domkowiczek:loveu:
-
:shake: Powtórka
-
Eh. Nie ma co sie sprzeczać. Dajcie spokój. W sumie.. gdzieś jest taka granica żartu, której raczej nie powinno się przekraczać.. ale... To jest dogomania...:P Zlot. Zlotem ale sylwek Wam fajny wyszedł.