Jump to content
Dogomania

Karilka

Members
  • Posts

    6388
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Karilka

  1. Aktualnie mam psa, który sie nie boi.. no ale jak pracowałam z sznaucerkiem, w chwilach stresu byłam radosna. Psu sie udziela nastrój przewodnika.;)
  2. Dolar, Reszka, Złotówa, Enzo
  3. Ojej... Szkoda, ze nie mieszkam gdzieś w ok. Zabrza... Chętnie bym pomogła chociaż przy tym koniu, szczeniaczkach i karmieniu suni... Może ktoś mógłby pomóc dogomaniaczce? Czasu nie starcza i pieniędzy na nic... Zobaczcie jakie ma serce ogromne... Wiem co to znaczy nie mieć co do gara włożyć... a tutaj jeszcze tyle obowiązków przy zwierzakach... Serce sie kraje:-(
  4. Dolar - dobermaś Reszka, (Śnieżka :shake:)- samojeBka Kotka - Złotówa Ślimak - Teodorek
  5. Aga doberman to pies jednego pana, możliwe, że nadal jest w szoku, ze jego pan go porzucił i może nie życzy sobie, zeby dotykały go obce osoby. Mój pies taki jest. Nie da sie obcemu dotknąć jak mnie nie ma blisko. Najczęściej ucieka i nie zwraca uwagi ale nie wykluczam, że mógłby też warknąć...
  6. Super temat! Mając mieszkanie nie przystosowane do zwierząt, miałam ich po 5 w bloku czasem do 8... Wykładzina dywanowa, która była w pokojach była prana z 10 razy i nadal jest nie za fajna do tego popruta przez szczeniaki... Kosz wiklinowy - pogryziony Tapety pozrywane Drzwi pogryzione Niezliczone ilości nie dobrze ukrytych kabli i kabelków poszły w pi....u Co do odświeżaczy powietrza to kupowałam takie mixy np. w rossmanie. Tam były suszone kwiaty i inne zapaszkowe cuda. No i neutralizator zapachów:roll: Teraz mam w wynajmowanym mieszkaniu 2 psy i kota. Jest parkiet, wykładzina PCV i kafelki. O niebo lepiej sie sprząta piach i sierść. Temat jest super!:lol:
  7. Labrador jest obdarzony łagodnym usposobieniem i tyle. Dlatego poleca sie je jako psy rodzinne. Wiadomo, ze musi sie wybiegać itp no ale ja bym polecała bardziej retrievera do rodziny z dziećmi niż kaukaza.
  8. ulv nie słyszałam o tym ale może być fajne;). Moze znajdź jakieś zdjęcia czy ośrodek w necie.... Chcielbyśmy zobaczyć. Nessa no własnie... Tam zawsze jest dużo osób. Nie wyobrażam sobie tam łazić w 40 osób z 40 psami:roll:. Za Sielpie ręcze:lol:, ze powinno być fajnie.
  9. Tłumy wszedzie nad jeziorem są w wakacje. Jednak tłum w Sielpi a tłum, w Skorzecinie to roznica. W Sielpi da sie gdzieś uciec; w las czy nad tą rzczuńke a w Skorzęcinie nie ma gdzie uciec. Tylko może w tym ośrodku... Skorzęcin jest mały i ogrodzony. Sielpia większa i nie ogrodzona. Może ktoś czegoś poszuka na temat tego Ślesina? Tam jest jezioro i lasy - to na pewno:cool3::roll::evil_lol:
  10. [I]Su może posprzątać małego psa , średniego psa , dużego pierdołe psa ... ale jest dużo psów które mają mega rewelacyjnie hiper aktywny refleks .. i zanim podleci do gardła , to łeb straci Bardzo dużo psów - moje obserwacje , nie na moich psach ... łapie małe psy za kark .... taki nie ma szans się odwinąć .. lub skończy ze skręconym karkiem .. pół biedy jak mały piesek , kamikadze ... ustąpi ... gorzej jak waleczne bydełko ;-)[/I] [I]a zawsze jak ognia unikałam ew konfrontacji mojego psa kontra małe zwierzątko ... duży i duży , to walka jest inna .. bez tego miotania i szarpania , przynajmniej wiadomo gdzie bezpiecznie rękę wsadzić ..... ale z małym to jest koszmar ....[/I] [COLOR=Indigo] Mój doberman ucieka od małych psów jesli atakują. Nie zwraca uwagi jak jakiś wypierdek gryzie go w dupsko, jak szczeka, podłazi i gryzie po łapach. Możliwe, ze jakby taki wypierdek miałby ochote powisieć na Dolarowym gardle to zostałby przygnieciony do ziemi, obhuczany i dopóki sie nie podporządkuje - nie puszczony.... Zapraszam. Krzywdy nie zrobi raczej.:lol:[/COLOR] [I] Ja niestety miałam takie akcje , nie dużo ale kilka .... wydłubywanie szczelinomierza , rozwścieczonego do tego , to jest sztuka .. co z tego że mój puścił , jak to to dalej do boju .... tu przodują wszelkiego rodzaju terrierkowate psiaczki ... ale ja rozumiem , bo ja mam od dziecka terriery , wiem że to diabły ... [COLOR=Indigo] Mam sznaucerka miniaturke i raz czy dwa dostał wciry od Dolara (przy żarciu) ... Dolar puszcza a to małe uparte i dalej! Nie popuści i atak! Atak! Musiałam dobermana powieścić prawie na obroży, złapać jakoś małego szczura i rozdzielić... Wiadomo, ze mały mniejsza krzywde zrobi... No ale to to charakterne... Jakby było większe to przerąbane...[/COLOR] [/I]
  11. Asiu tak, ale to sie zrobiło bardzo snobistyczne miejsce, ośrodek może być na uboczu ale to nie znaczy ze i tam ludzi bedzie pełno. Skorzęcin jest mały, ogrodzony i co roku zjeżdża tam sie kupa ludzi. Latem w "centrum" jest wiecej ludzi niz w media markcie na wyprzedaży:roll: Plażki dzikie tez nie sa takie dzikie a z drugim jeziorem cos jest nie tak bo nie widzialam tam nigdy nikogo kapiacego sie. Ogólnie miejsce fajne ale na prawde za małe dla ok. 40 osób i 40 psów. Bardzo popularne. Za bardzo popularne. Słyszałam, że Ślesin też jest fajny ale nie mam pojęcia jak to wyglada.
  12. łe taaam. Zależy kto tam wejdzie. Gwarantuje, ze jakby sie dogomaniacy zwalili to nie byłoby nudno:evil_lol: Nie zapopmne też imprez "plenerowych" z disco polo i masowym pociągiem:cool3: oraz 90 letniego pana " Tańczta! Tańczta! Dziadek tańczyyy!!!" ... i poszeedł w tłum:evil_lol:
  13. Logan super kudłaty agresor oponowy!:loveu: jbk oo masz śnieżne kulki! Tyż mam samojeBke:loveu:
  14. Ojej. Nie czepiajcie sie. Nowy użytkownik, nie świadomy zła psów bez rodowodu... Nie wolno tak rzucać mięsem bo serwis na bannerach nie zarobi jak beda tylko stali użytkownicy!:mad: Władczyni labrador bardziej sie nadaje niż kaukaz:diabloti:
  15. [IMG]http://static.playmobile.pl/blog/36264/269106.4.jpg[/IMG] Dojazd lepszy raczej niż do Sierakowa. Pociągi jeżdżą do miasta Końskie a stamtąd pks do Sielpi. Dojazd: dobry. Końskie jest 10km od Sielpi a to jest cywilizowane miasto, spore. Kina tam są itd. Spore miasto.:cool3:
  16. [CENTER]Skorzęcin znam, lubię... Ale nie z taką ilością psów... Tam jest bardzo dużo ludzi i przy takiej ilości psów nie będzie fajnie. To mała miejscowość. Duuużo ludzi tam sie w wakacje zwala.... Poszukajmy czegos, gdzie nikt nam nie będzie truł np. o to że jakiś piesek luzem idzie albo jakiś bez kagańca - tam tak będzie... Byłam tam z yorkiem, i ludzie sie czepiali ze luzem chodzi (!), aż nam zaginął pewnego dnia i znaleźliśmy go przywiązanego kablem do drzewa w lesie:angryy: [/CENTER] A Sielpia? Był ktoś w Sielpi? To jest 100km od Łodzi, lasy, jezioro, dużo ośrodków - wszystkie w lesie (mniej więcej jak El Dorado). Byłam tam w te wakacje z 2 psami i było ok! Dzikie plażki, lasy, rzeczka, w której psy mogą pobrodzić (i w sumie ludzie tez ale to taki strumień do kolan:evil_lol:). Tereny spacerowe super... Byłam tam pare razy. To miejscowość mniej snobistyczna od Skorzecina. Mniej popularna i większa pod względem ośrodków, terenów spacerowych... pizzerie, restauracje blisko konie jakies muzeum jakies kurde szanty :cool3: Wieczorami... karaoke, dyskoteki. Super! Ogólnie powinno być na prawde fajnie jeśli trafiłoby sie na dobry ośrodek:loveu:
  17. [quote name='bonsai_88']No, polecam podbiegnięcie do moich.... Jaga z natury jest łagodna i spokojna, ale jeśli Birma zaczyna to ona też [bronią się nawzajem i nakręcają] :razz:. A Birma do takiego podbiegacza na 90% wystrzeli i będzie chciała go pogryźć :mad:. Krótko mówiąc dziewcznyny wystartują wyjątkowo zgodnie, a towja sunia znalazłaby się pomiędzy 2 sporymi sukami :diabloti:[/quote] Hm. Moja sunia raczej zostałaby odwołana i usiadłaby grzecznie przy nodze albo sama by nie podeszła. Poza tym waży 25kg i to kupa futra [samojed]. Panikara w posłusznej wersji. Przepraszam ale jeśli widze pozytywnie nastawionego własciciela i pozytywnie nastawionego psa to pozwalam na kontakt i nie widze tu nic złego. Jeśli widzę, że ktos ma psy na smyczach i spoglada nie pewnie w kierunku któregoś z moich -jasne, że nie pozwalam podchodzić. To samo jesliby ktos trenował z psem... Nigdy nie było sytuacji typu "zabieraj pani tego psa!". Jesli wiedziałabym, ze któryś z moich psów jest agresywny bądź natrętny w stosunku do innych psiaków - chodziłby na smyczy. Na szczęście tak nie jest i moge pozwolić im sie wybiegać w parku. Tak samo nie widze nic złego,w tym, że moje psy biegają po parku luzem. W kagańcach ale luzem. Oba są pod kontrolą, na luzie. Nie widze w tym nic złego:oops:.
  18. To collie:loveu:. Teraz collie są maleńkie. Nowy typ to maluchy... Śliczności!:loveu: Napiszcie do Kolii (Kolia). Ona jest od Szkociaków!
  19. Podpisuję się pod szomizem.. Takiego jestem zdania.... Nie tylko ja. Dogomania to sekciarstwo i dużo szumu. Miałam podobna sytuację do szomiza. Mając tymczasowiczkę, byłam zmuszona sie wyprowadzić. Wyrzucono mnie z domu. Znalazłam mieszkanie, do którego mogłam zabrać tylko 1 psa (były 2 własne i tymczasowiczka). Pisałam, prosiłam o jakakolwiek pomoc - nie odzywał się nikt. Posunęłam sie do desperackiego kroku.:shake::-( Po tym kroku, nagle pies znalazł hotelik, dt i sypały sie domy jak z rękawa... Jak przez 2 miesiące było 10 stron watku, tak przez 72h zrobiło sie ich 60!
  20. mch gdy pies jest agresywny, nie ma ochoty na zabawe - nie podchodzi. Omija. Wiem, też, że gdy zawołam - wróci. Jest posłuszna. Nie widze nic złego w tym, ze podejdzie do zapraszającego do zabawy psa. Przepraszam.
  21. Hm. Wiem, ze moja suka zawsze ucieknie jak inny pies wykaże jakąś agresje. Nigdy nie wda sie w bójke... Natomiast Dolar, doberman, jak chodzi luzem to nie zwraca uwagi na inne psy. Chyba, że ten inny pies jest agresywny do: Dolarowych znajomych, małych piesków lub innych, słabszych psów, suczy... lub... jest pręgowany:roll::oops:. W tych wypadkach wole mieć psa na smyczy.... Była jednak raz taka sytuacja, że amstaff (własciciel drech) rzucił się (na szczeście w kagańcu) na starszego pudelka miniaturowego... Dolar sie wyrwał (zerwał kółeczko od oboży) i skoczył na amstaffa z zaskoczenia przygważdżając go do ziemi. Drech dostał opierdziel, Dolara odwołałam, amstaff został zapięty na smycz a pudelek w szoku siedział na rękach swojej pani...
  22. Ha! Ja mam suke i psa. Suka ma cieczke - żaden nie podejdzie bo pies jej broni [mimo, że kastrat].:cool3: Ostatnio wdałam się w rozmowę z włascicielem szczeniaka labka. Szczeniaczek ów, chodzi ZAWSZE na kolczatce, pomimo, że ma nie całe 4 miesiące:angryy:... Tłumaczyłam, ze zakładanie psu kolczatki w takim wieku jest bez sensu bo pies sie przyzwyczai i potem nie bedzie zwracał uwagi na kolce... [jak mówiłam, że to psa boli, to reakcja - nie boli i nie krzywda bo i tak ciągnie i tak...:angryy:. To po hu*a pan te kolce zakładasz dziecku jak i tak ciągnie i tak?!?] Jednak oczywiście pan był mądrzejszy.... Szczeniak bida rwie się, ciągnie do innych psiaków, chce pobiegać, pobawić sie a facet stoi i sie z małym szarpie. Tak po prostu pies na jednym końcu, pan na drugim końcu.... Szczylek na kolczatce... a pan niestety nie:roll: Zabić! Druga sprawa: moja suka to podbiegacz i nie widze w tym nic złego, jeśli podbiega do innego psa... Chyba, że wiem, ze własciciel sobie nie życzy - jasne. Nie pozwalam suce podłazić. Jednak jak idzie wyluzowany pies z wyluzowanym włascicielem, to czemu mają sie nie zaprzyjaźnić? Jeśli pies jest agresywny to dostanie wciry i nie bedzie podchodzić - tyle:diabloti:
  23. To muszą być jakieś uwarunkowania genetyczne... Coś sie skrajcnęło z czymś... no i wyszedł nadpobudliwy labrador...:roll: Nie musi to być wina włascicieli, choć nie twierdzę, ze się do tego nie przyczynili...
  24. Skoro 3 dni dłużej to stres.... Uważam, że pierwszy dzień, dwa to ewentualnie może być największy stres dla psów,,,. Potem już jest mniej wiecej jakaś hierarchia ustalona i mnóstwo spędzania czasu wspólnie na spacerach, zabawie... :lol:
  25. Koma masz jechać i tyle, bez gadania.... :mad: Łódź ma licha reprezentacje.... Właściwie to tylko ja byłam z Łodzi... no i Dolar:evil_lol: Jedziesz i już!
×
×
  • Create New...