Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26692
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Lala pokazuje się dziś w nowym odzieniu. Niestety - zdjęcia robione wieczorem.
  2. Podczytuję codziennie wszystkie wątki, ale nie odzywam się. Ale na pewno jestem.
  3. Muszę pochwalić małą - wczoraj wieczorem założyłam jej okrycie na spacer (oczywiście z pewnymi oporami z jej strony). I tym razem na spacerze była kupa i siusiu., nie próbowała wracać do domu, maszerowała do przodu bez problemów.
  4. Mała sroka zwinęła dziś placek ziemniaczany. A wydawało mi się, że postawiłam wysoko. Nie doceniłam widać jej możliwości i uporu. Dobrze, że były zimne.
  5. Będą, jak pies przyzwyczai się do tego ustrojstwa. Wczoraj była naprawdę wystraszona. Nie chcę jej tak bardzo stresować, szkoda małej. Poza tym - pogoda też niezbyt ciekawa. A fraczek jest niebieski - pasuje do jej mordki.
  6. Wczoraj niemal przez cały dzień padało. Ubrałam więc Lalę w ubranko żeby nie zmokła (boję się żeby znów nie podziębiła się. I zaczął się cyrk. Jakoś udało mi się zapiąć smycz, wyciągnąć na dwór i właściwie to koniec. Kawałek przeszliśmy (a tak naprawdę ciągnęłam ją), ale nawet nie zrobiła siusiu, ledwo powłóczyła łapkami i tylko patrzyła kiedy można zawrócić. Nie ten pies co zawsze. Dopiero w domu, kiedy już pozbyła się ubranka - była zadowolona. Chyba będę musiała zakładać jej w domu chociaż na parę minut i stopniowo przyzwyczajać do noszenia. Nie myślałam, że aż tak bardzo ją to wystraszy. Ma jeszcze na sierści odciśnięte ślady po troczkach od poprzedniej kreacji. Trochę śmiesznie to wygląda.
  7. No i zrobił się piękny Kropek!
  8. Akurat ta pracuje w każdą niedzielę przez półtorej godziny. Czasem bywa potrzebne.
  9. Ą dlaczego wyróżnienie? Akurat na dziś wypadał termin, a lecznica ma dyżur w każdą niedzielę (wprawdzie krótko ale jednak) więc trzeba było jechać. Nie spodziewałam się, że będzie dwóch lekarzy i na wszelki wypadek zabrałam brata. Okazał się potrzebny.
  10. Przy samym zdejmowaniu szwów rąk było sześć i do tego diabelny koncert w jej wykonaniu.
  11. Już jesteśmy - dziękujemy za kciuki. Pomogły - wszystko zagojone. Tylko kiecka ma zostać jeszcze przez 2 dni w użyciu.Ze względu na pogodę i zabezpieczenie szwu sprayem. Zagoiło się jak na przysłowiowym psie. Na wynik,i trzeba czekać jednak ok. 3 tygodni, więc będą prawdopodobnie po 1 listopada. Oczywiście - nie obyło się bez koncertu w wykonaniu małej. A tak wygląda w namordniku - gdyby ktoś nie uwierzył, że ten mały diabełek musi być tak ubrany.
  12. A my poprosimy dziś o kciuki przed południem - oby wszystko było zagojone i piękna sukienka odeszła w zapomnienie.
  13. Zgadza się, wczoraj wpłacałam. Ale byłam pewna, że wpisałam nick.
  14. Wszyscy o mnie zapomnieli? Koleżanka jest podziwiana, a ja?
  15. Muszę się trochę przypomnieć cioteczkom, bo chcą mi zabrać to ładne ubranko. I co wtedy?
  16. Obie panny wybiórczo głuche. Neska ujada przy zamkniętych oknach, bo u sąsiada pies zaszczekał. Ale kiedy ją wołam (a ona akurat ma ciekawe zajęcie) - nic nie słyszy. Lalka robi podobnie, chociaż dużo rzadziej. Misiek to inna sprawa, wiek robi swoje. A moda - no cóż, takie jest życie. Wszystko nowe jest dobre, oby nie za długo.
  17. No nie - ta będzie dla Lali. Ma się przecież pozbyć najnowszej sukienusi, a już trochę się znudziła. Przecież w końcu - ile można chodzić w tej samej kreacji?
  18. Niedziela coraz bliżej!
  19. Cioteczki - Lala powoli rozkręca się na spacerach. Coraz częściej wybiega do przodu. Nie jest to jeszcze szaleństwo, ale biega coraz więcej. Powoli zostawia Miśka z tyłu, a Neskę omija bokiem. Jeszcze nie jest gotowa na biegi z nią. Coraz częściej liże sobie kaftanik. Nie zauważyłam na razie aby lizała brzuch, ale wilgotny bok kaftanika był dziś dwa razy. A przed chwilą próbowała lizać sobie grzbiet. Chyba teraz na dobre zaczyna się goić i wszystko ją swędzi. Ale kiedy na nią krzyknę - od razu głuchnie. To przecież nie do niej, ona NIC NIE ROBI.
×
×
  • Create New...