Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26692
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dziękuję zaz zaproszenie, chociaż juz wcześniej wątek "zaliczyłam". Poproszę nr konta do jednorazowej wpłaty.
  2. Przepraszam za brak wiadomości o Lali, U niej wszystko w porządku - zdrowa, czasem uda jej się zwinąć np. placek z jabłkami ze stołu, poszczekać na Miśka, pogonić Neskę (chociaż ta na wiele nie pozwala i Lala szybko jej odpuszcza). Przylepa niesamowita, kur nie trawi nadal i najlepiej jak brat jest w domu, bo ma przy nim stała miejscówkę. Bardzo lubi jeździć samochodem, wszystko za oknem jest bardzo, bardzo ciekawe. Tylko ja nie mam na nic czasu - mam problemy z 85-letnia ciotką, która za wszelką cenę stara się zepsuć to, co lekarzom uda się uratować z resztek jej zdrowia. Za chwilę muszę zbierać się aby naszykować jej rzeczy do szpitala, gdzie znów wczoraj została. Psy i koty już nakarmione, śpią na nowo, bo przecież zrobiły siusiu i trzeba odpocząć. Może przy końcu tygodnia uda mi się wstawić jakieś zdjęcia.
  3. Możecie podać link do wydarzenia na fb?
  4. Dziś w domu niemal przez cały dzień nosiła w pysku sporo mniejszą. I warczała na brata kiedy chciał ją zabrać! Na mnie wprawdzie nie warczała, ale zwyczajnie uciekała. I była bardzo niezadowolona, kiedy wypuściła ją z pyska, a któreś z kumpli zabrało sobie!
  5. Ten brykający roztrzepaniec to nie Misiek, ale Neska. Misiek schodzi z drogi takim wariatom.
  6. To znów JA!
  7. Cioteczki - wczoraj byliśmy "na wyjeździe". Poniżej kilka zdjęć z tej okazji
  8. Tym, którzy tak mówią należą się z urzędu silne okulary!
  9. Cioteczki drogie - dziś oglądałam sobie Lalę w słońcu. I nie uwierzycie - jej sierść świecie się na całej długości! Nareszcie. Jeszcze niedawno błyszczała się sierść jedynie na łebku. Teraz widać rzeczywiście poprawę. Miejmy nadzieję, że tak już zostanie.
  10. No i obiecany skan wyniku badania małej
  11. No to faktycznie nie masz innego wyjścia - trzeba pilnować, bo mogą zapomnieć o Tobie. Powodzenia!
  12. Duśka - odpocznij trochę, zachetasz się, pośpij troszeczkę. Niech Twoje ludzie pilnują!
  13. Oby jak najwięcej było takich ludzi - mamuśka ma posag, a córci zapowiada się piękne życie.
  14. Mojej zasługi to w tym nie ma żadnej. Miałam nadzieję, że tak będzie ale mimo wszystko chciałam jak najprędzej mieć wynik przed oczami. I tak się stało - na szczęście!
  15. Na pewno to zrobię. Misiek będzie zachwycony. Chociaż czasem burczy, ale bardzo lubi być głaskany. A mała nie miała powodu żeby obrazić się na "wujka". Po prostu - nie odpowiada jej zapach gabinetu, a weterynarz ewidentnie kojarzy jej się z przykrymi doznaniami. Wiele psów tak ma. Azę do gabinetu zawsze wciągałam na smyczy (i to dosłownie, bo z rąk potrafiła się wyrwać choć wcale nie była jakimś tam siłaczem ani też olbrzymem). I to do każdego - wystarczył zapach i pies robił w tył zwrot. Lala bez problemu wchodzi i na tym już jest koniec dobrej woli - najlepiej od razu obejrzeć drzwi z drugiej strony.
  16. Kochane cioteczki wesoło nam dzisiaj jak diabli! Zawitałyśmy w końcu do gabinetu weterynarza po wynik - wszystko jest w porządku. To był zwykły guz, bez mian nowotworowych. Pan weterynarz bardzo zadowolony, bo podobno ostatnio miał w takich sprawach dużo, dużo różnych problemów. Wynik badania wstawię jutro, bo za dla mnie to za trudne - potrzebuję pomocy (nie te lata, nie ta technika). Ale piszę od razu kiedy tylko wróciłyśmy. Lekarz stwierdził, że mała wygląda bardzo dobrze. No, ale oczywiście ona jest na niego stale obrażona, nawet na rękach odwraca się tyłem, ciastka nie weźmie i tylko patrzy jak czmychnąć za drzwi. Ale NAJWAŻNIEJSZE, ŻE JEST ZDROWA! Wczoraj była na wyjeździe i była naprawdę bardzo, bardzo grzeczna. Trochę zawiedziona, bo psy (ze względu na Neskę) nie dostały śniadania, ale jakoś przeżyły. Tylko po powrocie wszystkie (oczywiście po zjedzeniu kolacji i krótkim spacerku) padły. I to dosłownie! Dziś już normalny tryb życia.
  17. Tak - człowiek może, a nawet musi wszystko.
  18. No i Lala zrobiła się francuskim pieskiem! Do tej pory tylko Misiek buntował się przeciw wychodzeniu na dwór kiedy pada deszcz. A dziś zastrajkowały wszystkie! A szczekały bo za wolno się ubierałam! No i pani za drzwi, a psy w tył zwrot. Mnie zmokła głowa, a Lala szybciutko przykucnęła na wycieraczce i nalała wielką kałużę. Nie miałam wyjścia - każde po kolei wyciągałam za drzwi. Miśka wyprowadziłam na smyczy i dość długo czekałam aż opróżnił pęcherz i nawet jeszcze kawałek sobie przespacerował. Neska od razu wróciła, a mały diabełek ganiał w kółko po sieni i szczekał. Broń Boże wystawić nos za drzwi, ale ty babo ruszaj się szybciej, bo to przecież pora na śniadanie. Chyba znów zacznę rano zakładać jej smycz, Do tej pory nie miała oporów przed wychodzeniem na deszcz. Jednym słowem - jak pada, to tylko człowieki niech sobie łażą. Porządne psy siedzą w domu i tego trzeba się trzymać!
  19. A dlaczego oczkiem w głowie? Na razie tylko ona potrzebuje dodatkowego okrycia ze względu na krótką sierść. Neska i Misiek mają dłuższe włosy, jeszcze nie muszą się ubierać.
  20. No to znów się pokażę, chociaż nikt mnie nie ogląda.
×
×
  • Create New...