Witam w "majowy zimowy"poranek. Słońce świecie, zimno a dwie godziny temu padał drobny deszcz ze śniegiem. Podobno w nocy znacznie większy. ale tego nie widziałam, jedynie słyszałam. W każdym bądź razie - dla Lali jest za mokro, ona nie wychodzi z domu! Choć śladu po tym wszystkim nie ma. Śniadania też jeść nie będzie wczorajsze zjadła razem z kolacją. Neska wprawdzie była za drzwiami na chwilę, powoli zjadła ale teraz obydwie śpią jak zabite. Pogoda nie zachwyca, ale rady na to nie ma. Wczoraj wieczorem nawet udało nam się co nieco przemoknąć. Oby jak najszybciej odeszło to w niepamięć, ciepła brakuje,
Trzymajcie się w zdrowiu i spokoju.