-
Posts
26841 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Hej Czarnulku - kolejny słoneczny dzień przed nami. I tylko deszczu brakuje do pełnego szczęścia. Ale podobno nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Trzymaj się zdrowo Grzesiu i pokazuj czasem. -
Chyba znów dzień podobny do wczorajszego choć ranek znacznie cieplejszy. A jak Wasze samopoczucie? Nowa sytuacja jest już normalnością? Muszę przyznać, że dla mnie maseczka jest torturą. Już po godzinie jestem piekielnie zmęczona. Na razie najczęściej używam szalika. Choć pewnie wkrótce będę musiała całkowicie przestawić się na maseczki ze względu na temperatury. Trudno, życie ma swoje prawa. Zdrowia życzę wszystkim. Spokoju na dokładkę.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Udanego psiego dnia księciuniu. -
Może dziś odpoczniesz? A takie rzeczy to normalka. Tyle, że codziennie mniej widoczne bo szybciej sprzątnięte. A tak swoją drogą - to co drugi tydzień będziesz wszystko wozić? Ale masz też dobrą stronę tej przeprowadzki - własne podwórko i ile jeszcze przestrzeni za nim! To nie to co miasto. Zdrowia wszystkim życzę! A przy okazji - może ktoś mi przetłumaczy z polskiego na nasze. Po kiego diabła od jutra, przy wszechobecnej suszy, znosi się zakaz wstępu do lasu? gdzie tu jakiś sens?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj czarny księciuniu - nie jesteś sam! Byleś tylko był zdrowy. -
W sobotnie popołudnie witam z życzeniami zdrowia. Dziś stwierdziłam, że coraz więcej ludzi buszuje na bazarkach. Już zaczęły się problemy z miejscami parkingowymi. A na stoiskach pokazały się ciuchy! Widać, że ludzie przyzwyczajają się do nowej sytuacji. chyba nawet za bardzo. Wprawdzie niemal wszyscy w maseczkach ale z zachowaniem odległości to już różnie bywa. Maseczek na targu wszędzie pełno. Tyle, że ceny równe ale na temat materiałów lepiej się nie wypowiadać. Wiele z nich nawet nie leżało koło bawełny. Trzymajcie się zdrowo, odpoczywajcie w pełnym spokoju w oczekiwaniu na lepsze czasy.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Grzesiu, spory kawałek soboty za nami, pogoda dopisuje tylko deszczu nawet za grosz. Baw się księciuniu, korzystaj z życia i pamiętaj o kumplach - wspólne zabawy są najlepsze. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Przykro, ale widać miało tak być. W takim razie - teraz trzeba trzymać kciuki za dom, który będzie tylko i wyłącznie grzesiowy, pełen cierpliwości i zrozumienia. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Na to trzeba będzie poczekać, tylko nie wiadomo jak długo.Tak więc przed Grzesiem jeszcze dość długie oczekiwanie. Jedno dobre, że on o tym nie wie, może wieść spokojne psie życie. -
No i zaczynamy kolejny dzień kwarantanny z obowiązkiem zasłaniania twarzy. Wczoraj udało mi się kupić maseczki dla brata (pracuje, więc praktycznie potrzebuje dwóch na sam dojazd w obydwie strony) w ... sklepie zoologicznym. Dobrze, że spojrzałam na wywieszone ogłoszenia bo tak naprawdę w takim miejscu nie spodziewałabym się możliwości kupna takich rzeczy. Podobno w okolicach Katowic maseczki sprzedawane są w sklepach spożywczych. Szkoda tylko, że w aptekach są pustki. Spróbuję i ja zacząć nosić maseczkę - może będzie to wygodniejsze niż szalik, w którym jest piekielnie duszno. Z życzeniami zdrowia znikam. A może są jakieś wieści o Benicie (z racji minionych świąt)?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Tak źle nie było. Dziś rano już cieplej, ale wiatr nadal nie rozpieszcza. Witaj księciuniu - niech Ci się dobrze bawi w oczekiwaniu na koniec izolacji (którego jakoś nie widać). -
Wybrałam się dziś po zakupy w godzinach dla seniorów (w końcu to moje godziny). Nigdzie nie musiałam stać w kolejkach tylko w jednym ze sklepów zamurowało kiedy ochroniarz zapytał czy ja na pewno mam prawo wejść. Nawet chciałam wyjąć dowód aby go przekonać, ale powiedziałam tylko, że te 65 lat to było kiedyś. No to pocieszył mnie, że mam się cieszyć bo z pewnością na to nie wyglądam. Może dlatego, że twarz zasłonięta szalikiem? Ale dość dawno już tak chodzę.