Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26841
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Baronecik, jak zwykle, powala na kolana. Tylko, że moje lajki ktoś nie bał się podprowadzić!
  2. Kiepsko - mój kręgosłup nie wytrzyma takiego obciążenia.
  3. Ja tam mam pecha - cały czas czekam na deszcz. Na próżno. Choć w każdej prognozie są one widoczne. Szkoda tylko, że na mapach a nie w rzeczywistości. Zdrowia życzę, spokoju i odpoczynku ile tylko wlezie.
  4. Trzymaj się Grzesiu - pogoda zachęca do zabaw. mam nadzieję, że korzystasz z tego ile tylko możliwe. A ja nadal czekam na zapowiadane opady, których ani widu ani słychu...
  5. Przywitam wszystkich w trochę pochmurny ranek. Z zapowiadanych deszczów i burz nic nie wyszło. To już standard. Nadal życzę zdrowia. A sama chyba trochę poleżę. Ale to później bo chwilowo czekam na telefoniczną wizytę lekarza. Jakoś poznikali Ci do których systematycznie chodziłam wcześniej i nikt nie wie nawet czy nadal będą przyjmować. Muszę więc chociaż załatwić na bieżąco recepty. Śmiesznie nazywać to wizytą lekarską ale leki potrzebne.
  6. Mimiśka - musisz teraz wystarczyć za siebie i Jeżynkę. Postaraj się rudzielcu, zaopiekuj smutną Jaguską.
  7. Burzy nie było, parę kropel wody spadło z nieba. A teraz zza chmur próbuje się wydobyć słońce. I taka jest sprawdzalność prognoz pogody. Takie mamy życie. Witam Grzesia rankiem i nadal do zabaw z kumplami zachęcam.
  8. Wiele zapowiadali. Ale rzeczywistość rządzi się własnymi prawami. I jak do tej pory- ani deszczu, ani burzy.
  9. Witam w słoneczny poniedziałek z nadzieją, że wszyscy nadal zdrowi. Może nawet wypoczęci po weekendzie? Życzę spokojnego tygodnia, bez jakichkolwiek przykrych niespodzianek.
  10. Witam Czarnulka w poniedziałkowy ranek. Tym razem słoneczny, dość ciepły. A podobno ma padać w moich okolicach. Grzesiu - korzystaj z darów pogody , baw się z kumplami i pokazuj ludziom wszędzie gdzie to tylko możliwe. A nuż?
  11. Witam wszystkich w niedzielne słoneczne południe. Ale w nocy trochę popadało. rano jeszcze nawet ciut mżyło. Lal zdecydowanie odmówiła wyjścia z domu. Za to błyskawicznie wskoczyła do łazienki i tam zrobiła siusiu. Nawet nie miałam czasu na nią krzyknąć. Błyskawica dziewczyna. Stwierdziła, ze skoro już raczyła się podnieść to warto opróżnić pęcherz. A przecież wilgoć za drzwiami jest przerażająca. Teraz za to nie ma żadnych problemów ze spacerowaniem. Tylko patrzy czy ja przypadkiem nie ruszam się w kierunku drzwi. Wybrałam się dziś na cmentarz i faktycznie trochę wilgo jest w ziemi. mogłam posadzić kwiatki i spokojnie, bez urywania wyrwać,zielsko które rośnie wbrew wszelkim prawom natury. Tym razem też nie było zbyt wielu osób. Ale specjalnie pojechałam w godzinach kiedy w kościele jest msza. Wszystkim życzę spokojnego dnia spędzonego na efektywnym wypoczynku.
×
×
  • Create New...