Witam w słoneczny piątkowy poranek z nadzieją na spokojny dla wszystkich dzień. Za drzwiami była mgiełka i ciut mokre podłoże więc Lala profilaktycznie schowała się u brata nim jeszcze otworzyłam drzwi. Nie wiem jak ona to wyczuwa nawet nie wystawiając nosa na świeże powietrze. Robi się coraz bardziej delikatna, Jak ją wyciągnę - stawia łapki jak baletnica, próbuje fruwać zamiast chodzić. Pocieszny widok.
Nieustająco życzę zdrowia i wypoczynku w nadchodzących dniach.