Dziękuję Wam kochane. Są jeszcze dwie sunie , które mnie rozwaliły:(
Jestem w bardzo złym stanie psychicznym.Pomału przestaję sobie radzić z emocjami.
Przepraszam ,że o tym piszę ale może mi trochę ulży jak to wyrzucę z siebie.
W domu nie chcę o tym mówić bo i tak widzą ,że jest źle. Zwalam to na kręgosłup ...
Nie gniewajcie się ale mam strasznie dużo psich nieszczęść na głowie, trzeba ratować kolejne malizny i trudno mi wszystkiemu sprostać. Bardzo chcę pojechać do Tofika i zobaczyć jak się zachowa w stosunku do mnie.
Tylko ten czas...
Elu sunia waży 3,8 kg.Pełno kleszczy, robale, ogólnie dramat.Sunia dostaje zapobiegawczo surowicę)tfu, tfu, tfu).
Wyślę Ci zdjęca i filmik.
Poza tym to cudowne , miłe stworzenie.
Dzisiaj kochana Figunia przyjechała pociągiem i zabrała maleńką, chudziutką sunieczkę.
Teraz są w drodze. Figuniu dziękuję:)
Niestety jeszcze trzy malizny czekają na pomoc:(