Jump to content
Dogomania

Zagrodowy pies polski

Members
  • Posts

    1856
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by Zagrodowy pies polski

  1. Tak, dobrze zrobiłaś, bo widać, że co weterynarz to inna droga postępowania. Niestety nie ma przepisów, które określałyby jednolitą procedurę dla wszystkich wetów.
  2. Nie, znowu napisałam niejasno. Koszty które ja pokrywam to przewóz Kapri z Koziennic do hoteliku, koszty hoteliku od momentu przywiezienia do wczoraj, karma, którą kupiłam jak oddawałam Kapri, szeleczki, smyczka, adresówka, smaczki - czyli wszystkie jakie były poniesione do momentu adopcji. Umowa adopcyjna jest podpisana dziś i od dziś 08.10.2017 r. p. A. płaci wszystkie koszty Kapri. Podpisze umowę hotelikowania z dniem dzisiejszym w poniedziałek, już kontaktował się z p. Renatą. Uzgodnilam z p. Arkiem, ponieważ ja jestem na miejscu a on w Krakowie, to mam sprawdzać co jakiś czas jak się Kapri czuje. Więc będę jeździć i ją odwiedzać, a ponieważ w tym samym hoteliku jest jeszcze Michaś i Grześ, to będę odwiedzać je hurtem:):) Oczywiście różnie może się zdarzyć. Jednak wczoraj Elik odwiedziła dom p. A. i wyniosła jak najlepsze wrażenie. Przede wszystkim fakt, że 16-letnia terierka p. A. jest zaopiekowana bardzo dobrze i że wszyscy członkowie rodziny (a przede wszystkim mama p. A.) oczekują przyjazdu Kapri. Elik zresztą już umówiła się na wizytę po adopcyjną na styczeń.
  3. Wizyta przed adopcyjna przeszła świetnie. Koszty związane z karmą, pobytem w hoteliku i przewozem pokryję z własnych środków ponieważ Kapri była pod moją opieką tylko dwa tygodnie. Jak pisałam wcześniej Kapri pozostanie w hoteliku aż opiekun skończy wyposażanie nowego mieszkania. Prawdopodobnie w styczniu zbierze ją do siebie.
  4. Pan odsyła odpisaną umowę czyli chce Kapri. Teraz o wszystkim zdecyduje wizyta przed adopcyjna. Trzymajcie kciuki!!!!
  5. Wet, który wszczepia chipa zawsze rejestruje psa. Trzeba się dowiedzieć w jakiej bazie. Baza Safe Animals jest jedna z komercyjnych baz danych. Istnieje jeszcze kilka innych ani gorszych ani lepszych od Safe Animals. Każdy wet ma wolny wybór gdzie rejestrować psa i podpisuje z wybrana przez siebie bazą abonament. W ramach tego abonamentu rejestruje psy. Dlatego nie informuje, że trzeba rejestrować odpłatnie psa, bo nie trzeba. Pies jest zarejestrowany przez weta. Trzeba tylko spytać weta w jakiej bazie zarejestrował psa. Jeżeli właściciel psa uważa, że baza, którą wybrał wet jest za mało popularna, wtedy może odpłatnie zarejestrować psa w wybranej, jednej lub kilku bazach, w tym zagranicznych. I wtedy właściciel ponosi koszty takiej rejestracji. Dlatego na jeżeli nie znajduje się informacji o chipie w jakiej bazie np. safe animals lub eurobazie lub CBDZOE lub innej należy najpierw zadzwonić do weta i spytać w jakiej bazie rejestrował psa i wtedy podjąć decyzję czy rejestrować psa w jeszcze jednej bazie. Nie piszę o Michasiu, bo nie dzwoniłam do weta i nie wiem w jakiej bazie rejestrował. Natomiast piszę o rejestracji mojego Leosia i Kapri z przytuliska w Kozienicach. W obu przypadkach weci postąpili tak samo, dzwoniłam w oba miejsca, potwierdzilam w jakich bazach psy są zarejestrowane i sprawdziłam sama. Zachipowali psa i zarejestrowali w bazie - Leosia w Safe Animals, Kapri w CBDZOE. Z mojego rozeznania Safe Animals jest bardzo popularną bazą więc dobrze, że go zarejestrowałaś. 5 dych nie ma co żałować, bo Michaś i skoczny i energiczny, to może polecieć na zwiedzanie świata
  6. Wysłałam Halince paczkę z karmą. To już ostatnia paczka jaką wysyłam, wypełniłam swoją deklarację. Niestety nie mogę jej przedłużyć, bo już inna ślicznotka trafiła po moją opiekę. Życzę Halince wszystkiego najlepszego i będę podczytywać jej wątek. Jestem pewna, że w domku ma świetnie.
  7. Wysłałam umowę i na razie nie mam odpowiedzi, bo pan strasznie zajęty w pracy, ale pisze SMS, więc poważnie myśli o adopcji. Wizyta adopcyjna umówiona jest na sobotę "w samo południe":):):). Więc myślę, że po wizycie w weekend dopiero się wszystko okaże.
  8. Nie widziałam, bo Darek pojechał sam. Renaty w domu nie było, więc tylko zabrał klatkę , bo spieszył się żeby dostarczyć ją panu od Tropu na umówioną godzinę.
  9. Odwieżliśmy dziś klatkę-łapkę do Tropu:)
  10. Więc Grześ będzie zarejestrowany w dwóch bazach i myslę, że to bardzo dobrze.
  11. Olena, ktoś Cię nie doinformował. Ponieważ mam Kapri z tego samego przytuliska zadzwoniłam i zapytałam jak to jest z chipem. Oto odpowiedź: wszystkie psy wychodzące z przytuliska Kozienice do adopcji są chipowane i wpisywane do bazy chipów CBDZOE. Wtedy w informacjach chipa zapisany jest adres i dane osoby widniejącej na karcie adopcji. ZARÓWNO CHIP JAK I WPIS DO BAZY JEST OPŁACONY PRZEZ GMINĘ czyli bezpłatny. Jeżeli, tak jak zdarzyło się w przypadku Grzesia nie figuruje chip w bazie, to tylko znaczy że nie ma jeszcze tego wpisu i w najbliższych dniach zostanie uzupełniony. Zwykle baza jest uzupełniana jest raz w tygodniu. Ponieważ gabinet oprócz działalności komercyjnej prowadzi bezpłatnie w ramach wolontariatu opieką nad psami i kotami prawdziwie bezdomnymi (nie znajdującymi się w przytulisku lub z innych gmin, gdzie w danym przypadku nie mogą liczyć na pomoc) czasami może się zdarzyć że chip nie jest w bazie opisywany natychmiast tylko po kilku dniach. W takim przypadku należy zadzwonić do gabinetu i wyjaśnić sprawę chipa. Zadzwoniłam w sprawie Kapri i miła Pani na bieżąco wstawiła moje dane do bazy. Jak Kapri zostanie wyadoptowana, to mogę jeszcze raz zadzwonić i zmienić swoje dane na dane nowego właściciela. Natomiast są jeszcze inne bazy chipów – też komercyjne i tam osoba prywatna sama rejestruje chip i za to płaci. Niestety nie ma jednej bazy narzuconej przepisami, gdzie byłyby rejestrowane wszystkie chipy. Np. mój wet korzysta z bazy Safe Animal i tam zarejestrował Leosia, więc jego chipa nie ma w bazie CBDZOE. Każdy gabinet sam wybiera sobie bazę w jakiej rejestruje psa.
  12. Kapri jest wysterylizowana. Chłopak się zgłosił. Podpisze umowę, już ją szykuję wg wskazówek Anuli i godzi się na wizytę przedadopcyjną. Napisałam na priv do elik i i AgaG. Czekam na odpowiedzi.
  13. Dziekuję bardzo, przygotuję umowę wg wskazówek:)
  14. OK ale chyba to zrobi już nowy właściciel. A teraz pomocy!!!! Pisałam już, że zgłosił się chłopak z Krakowa, który już wcześniej interesował się Kapri. Zdecydował się ją zaadoptować. Na razie Kapri zostanie w hoteliku u Renaty, bo chłopak wyprowadza się od rodziców na swoje. Ale chłopak chce pokrywać koszty pobytu Kapri w hoteliku i zabrć ją dopiero w styczniu. Do rodziców nie może zabrać Kapri, bo mają 15-letniego jack russella, który nie toleruje innych zwierząt i już po mału odchodzi. Zrobił bardzo dobre wrażenie w rozmowie, no i ma już jack rusella, dlatego wolę wysłać Kapri do niego. Ja adoptowałam Kapri z przytuliska jako osoba prywatna. Chciałabym przekazać mu Kapri, ale: - czy jakaś ciocia mieszka w Krakowie i podjęłaby się wizyty przedadopcyjnej, żeby sprawdzić ten domek, bo boję się Kapri oddawać tak daleko w nieznane, - czy mam spisać z nim ankietę przed adopcyjną i umowę przekazania psa? Ale jako kto - osoba prywatna? - z hotelikiem, po podpisaniu umowy adopcyjnej - chłopak sam podpisze umowę komercyjną.
  15. Michaś nie pójdzie na łańcuch czy do kojca. Zapewniamy, że trafi do dobrej rodziny. Nie po to go ratowałyśmy, żeby dać go na zatracenie. O podwórku trzeba pisać, bo Michaś to wulkan energii i zostawiony w domu będzie z nudów niszczył. Odwiedzamy go i wiemy jak szaleje. Zachowuje się jak szczeniak z ADHD. Jest coraz lepiej (widać na zdjęciach, poprzednio w ogóle nie siadał) bo p. Renata go wychowuje ale daleko mu do jakiejkolwiek socjalizacji. On powinien być w domu z człowiekiem i się wtedy wyciszać, ale jeżeli jest sam, to na podwórku, żeby mógł się wybiegać i wyszczekać. No chyba, że się trafi energiczny opiekun z zacięciem sportowym np. bieganie czy rower i z chęciami do szkolenia - to wtedy nieważne, gdzie będzie mieszkał, bo człowiek będzie odpowiedni.
  16. To świetnie. Teraz to przed nim nowa przyszłość. Gratulacje:)
  17. Dzięki, nie pomyslałam o tym. Spytam czy nie była odrobaczana, jeżeli nie to zaraz to zrobię.
  18. W ogłoszeniu napisane jest, że waży 12 kg, ale ona ciągle wskakiwała mi na ręce i jest lekka. Albo mam tyle krzepy albo ona nie waży 12kg. Ale nie jest chuda tylko szczupła. Musze ją zważyć.
  19. Jejku, nie wiem, wet na zaświadczeniu o wściekliżnie napisał - 1 rok. Z tego wszystkiego dziś w ogóle jej nie zmierzyłam. Waży tak z 5 kg, Bo ..... jak jechałam do Kapri, to zadzwonił telefon. Młody człowiek z Krakowa wypatrzył Kapri jeszcze na stronie przytuliska i zastanawia się czy jej nie adoptować. Wychowywał się z terierami,ma w domu u rodziców 15-letnią terierkę. W poniedziałek ma dać odpowiedż. Rozmawialiśmy z godzinę, wydaje się odpowiedzialny. Nie ma oporów przed wizytą przed adopcyjną i póżniej. Dla niego Kapri wygląda jak jack russell i chyba tak jest (no może z małą domieszką kundelka), bo moja sąsiadka ma identycznego psa (tylko jej jest z rodowodem). Poprosił mnie abym się wstrzymała z ogłoszeniami, bo musi się zastanowić, czyli chyba sprawę traktuje poważnie. Jeżeli się zdecyduje i będzie się nadawał, to byłoby cudownie ,,,, A teraz ślicznotka Kapri podczas ćwiczeń z Leosiem. Specjalnie zrobiłam takie zdjęcia, bo chłopak chciał wiedzieć jak się zachowuje w towarzystwie innych psów
  20. Zdjęcia nie oddają jego wyglądu, pokroju i siwej mordki, to jest stary pies. Co do słoika, nie wiem, ale nie wyglądał, żeby mu te nagródki zaszkodziły. Dziś rano czuł się świetnie. Klatkę -pułapkę zawieżliśmy, w nocy okaże się czy zadziałała.
  21. Dziękujemy pięknie za ogłoszenia, teraz tylko trzymać kciuki i czekać......
  22. Tak, ostatnie zdjęcia są z dzisiaj. Nie dość, że świetnie wygląda to jeszcze jakby się troszkę uspokoił, już nie biega jakby miał ADHD. Zaczyna się słuchać i wykonywać polecenia.
  23. Przy okazji odwiedziliśmy Michasia, Oto supergwiazdor w dzisiejszej odsłonie szukam smaczków - kurs tropienia zapomniałem języka Ach te uszy.... Stare, nowe sztuczki
×
×
  • Create New...