-
Posts
682 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Beta&Czata
-
Trzymam więc kciuki za najlepszy domek dla Lindy (?) - w tym temacie, niestety, nie mogę pomóc w najmniejszym stopniu. I jakoś tam mi szkoda, że będzie musiała zmienić miejsce, bo na zdjęciu widzę "kompletny komplet" (ja też tak mam - dwie sucze i jeden kocio i uważam, że wyjęcie któregoś z elementów takiej układanki zaburzy harmonię:razz:). Będę tu zaglądać, a teraz wracam - dosłownie i w przenośni - do moich i "moich" On-ków - niestety, tych "moich" jest coraz więcej w palącej potrzebie. Dobrze choć, że natura nie poskąpiła im porządnego podszerstka, więc jakoś dają radę, mimo tych syberyjskich temperatur. Pozdrawiam serdecznie Elżbieta
-
Melduję się na zaproszenie Ciotki Sary. nr konta proszę na PW. Jednorazowo wpłacę 100 zł (obawiam się stałych deklaracji, bo moja Czata to ponad 15-letnia, poudarowa ON-ka, więc każdego dnia coś nieprzewidzianego może się wydarzyć, a takie codzienne leki + karma + suplementy to około 300 zł/m-c. A ona to nie jedyny mój zwierz). Ale będę kombinować i m oże coś dam radę wysupłać na stałe. Pozdrawiam Elzbieta
-
Ślimak-pogryziony wrak psa!!! Nie dał rady-już za TM!
Beta&Czata replied to sunia2000's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapisuję. Stałej nie mogę zadeklarować, ale jednorazowo coś uskrobię (też mam sentyment do staruszków - moja starowinka w zeszłym roku skończyła 15 lat). Ktoś zbiera ? -
Isadora, jesteś wielka! Ja od wczoraj główkowałam, czy po numerze dotrzeć można do producenta/dystrybutora konkretnej serii mikrochipów żeby ustalić, na jaki teren została sprzedana (żeby zawęzić zakres poszukiwań) Chodzi mi po głowie, że kiedyś była taka akcja na dogo. A bohaterka całej afery ma to głęboko w czrnym, mokrym nosku :evil_lol:. A propos Safe-animal - wczoraj sprawdziłam moje suki. Nie wiem, jak to było przenoszone z miejskiej bazy, ale połowa danych się nie zgadza (np. rok urodzenia mojej starszej - jest 2003, a ona ma ponad 15 lat. Gdyby np. się zgubiła, ktoś by znalazł i sprawdził nr chipa, to wyszłabym na osobę, która się znęca nad psem, bo czy tak jak ona wygląda może wyglądać 9-letna ON-ka :shake: ??? A Czata na nasz wiek ma prawie 100 lat). Na szczęście adres i telefon się zgadza, więc TOZ zaraz mogłoby mnie zacząć ścigać z odpowiedniego paragrafu...
-
Przypadkowo znalazłam takie bazy chipów (nie wiem, czy ogólnopolskie, czy lokalne, bo były na wątku z pomorskiego): [URL="http://www.idpet.info/"][COLOR=#4444ff]http://www.idpet.info/[/COLOR][/URL] [URL="https://www.identyfikacja.p/"][COLOR=#4444ff]https://www.identyfikacja.p/[/COLOR][/URL] [URL="http://www.indexel.info/"][COLOR=#4444ff]http://www.indexel.info/[/COLOR][/URL]
-
Mogę wywiesić ogłoszenie u mojego veta i w sklepie zoologicznym koło siebie (ale to Ursynów - nie przypuszczam, żeby ją stąd skradziono). Jeśli masz coś gotowego - przeslij mi na maila ([EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]). Dodam ją także na [URL]http://zaginionepsy.waw.pl/index.php[/URL], bo widzę, że tam jeszcze nie ma - czekam na nowe hasło, bo zagubiłam stare. Widzę, że na wszelkich możliwych darmowych portalach już jest, więc chyba rzeczywiście własciciel nie jest netowy. Nie pamiętam, którego dnia w Wyborczej jest duży dział o zgubionych/znalezionych zwierzakach - chyba w piątek. Może tam bedzie ogłoszenie o poszukiwaniu. A ten bazarek to sobotnio-niedzielny, czy stały ? (ja mam koło siebie taki, ale w tygodniu to po mni wiatr hula - działa tylko w week-end) Już dodałam na zaginionepsy.waw.pl
-
[quote name='Isadora7']No właśnie - prosimy zostań - to właśnie Beta@Czata zawiadomiła mnie privem o jamnisi. Zobacz co szczególnego może być u jamnisi o czym może wiedziec tylko właściciel. Bo sie zaczną pseuduchy zgłaszać. Powiedz prosze ile czasu może być u Ciebie? Bo może sie okazać zę bedziemy szukać domku.[/QUOTE] Dzień dobry wszystkim ! Oczywiście, że zostanę :lol:! Isadoro, dzięki za natychmiastową reakcję. Innym Ciotkom jamniczym też dziekuję:multi:. Jesteście - jak zawsze - niezawodne (z lektury dogo wiem, że nie tylko w przypadku jamników). Może bedę mieć szczęśliwą ręke, bo na początku mojej obecności na dogo podjęłam podobny temat i summa summarum sznaucerek wrócił do domu (zgubił się starszej, beznetowej pani, która rozwiesiła ogłoszenia na trasie ich codziennych spacerów, a ja - czytając dogo - wypatrzyłam ogłoszenie, że ktoś znalazł w zupełnie innej okolicy i także oplakatował, tyle, że tam, gdzie znalazł). Jamnisia jest śliczna i mam nadzieję, że wróci do właściciela, bo z tego co pisze gosia7 na temat jej zachowania, wydaje się, że była bardzo dobrze traktowana i rozpieszczana. Gosiu - suczki tak sikają (niektóre steryzlizowane po jakims czasie "znaczą" jak samce. Moja Czata nigdy tak nie robiła, ale Casta już tak, choć na pierwszym spacerze po nocy zazwyczaj jest tylko dłuuuugi sik. No, chyba, że trafi na miejsce sikania swojego odwiecznego wroga z sąsiedniego bloku. Wtedy musi na to nasikać, choć dwie krople - jej musi być na wierzchu:evil_lol:. Czasem nawet to miejsce obszczeka). Pozdrawiam Elżbieta
-
I właśnie dlatego ja moich nie przywiązywałam. Jeśli już musiałam wejśc do sklepu - zostawiam luzem (ale ja mam ON-ki, więc nie chciałabym być w skórze ew. złodzieja, który próbowałby którąś ewentualnie odwiązać, gdyby były przywiązane). Jeśli ona nie może dłużej u Ciebie zostać to może spróbuj uderzyć o pomoc do jamnikowych ciotek (kojarzy mi się Isadora7) i rano koniecznie sprawdż w okolicy, czy nie wiszą ogłoszenia (zupełnie nie wiem, dlaczego ta jamnisia tak mi zalazła za skórę - ja owczarkowa jestem, a i pomóc nie mogę bo zapsiona i zakocona po sufit). Trzymajcie się.
-
No właśnie, po co ? Moim zdaniem każdy vet czipujący powinien mieć obowiązek wprowadzać nr do bazy - przecież ma dane właściciela. Właściciele - czasem starsi, bez neta, tego nie są w stanie zrobić. Generalnie psy czipowane w czasie corocznych akcji darmowej w bazie są, ale zdarzają się wyjątki (bo vet zapomniał np.). Ale tych baz do niedawna było sporo i chyba nadal jest - być może ktoś zarejestrował suńkę w jakiejś innej, a nie wszystkie jeszcze "z automatu" przeniesiono do safe animal. A swoją drogą - jeśli skradziona sprzed sklepu (przy dzisiejszych temperaturach) - to ten właściciel taki sobie był, a z pewnością bezmyślny. Mimo to niechby się znalazł, bo ona z pewnością tęskni. Biedna psina.
-
Dane chipów, które były w bazie miejskiej (animalUM - już nie chodzi) miasto przeniosło do safe animal. Zwierzaki chipowane po 2009 r., w ramach akcji darmowego chipowania, teoretycznie powinny być dodawane do safe animal przez vetów, ale słyszałam o przypadkach zaniedbania tego obowiązku. Właściciele, którzy chipowali na własny koszt powinni byli sami dodać psa do bazy. Jeśli nie ma jej nr chipa, znaczy, że nie był dodany. Pozostaje porozwieszać ogłoszenia w okolicach tego bazarku. Rozumiem, że Paluch już wie o suni.
-
Sprawdź w bazie pod adresem [URL="http://www.safe-animal.eu"]www.safe-animal.eu[/URL] Po prawej stronie, na dole masz zakładkę "sprawdż nr chipa" - a nuż jest tam wprowadzony jej numer.
-
Wiele lat temu miałam podobny problem z moja ON-ką (zjadła "cały przedpokój", tzn. wykładzinę, listwy przypodłogowe, ławę, wieszak od dołu i szafkę oraz kilka butów, które nieopatrznie zostały na wierzchu. Nadgryzła też drzwi, ale że były metalowe - tylko powierzchownie). Też była solidnie wybiegana, ale nic to nie dawało. I tak to sobie trwało pomiędzy 7 a 10-11 miesiącem życia. Jak już urosły jej całkowicie zęby trzonowe - przeszło, jak ręką odjął i spokojnie zrobiłam remont i wpuściłam sucz na pokoje. Wcześniej, własnie z powodu tego gryzienia, została zesłana do przedpokoju i kuchni - pokoje zamknęłam. Dostała też jakis preparat do smarowania dziąseł, który trochę załagodził sprawę (teraz są pewnie weterynaryjne, ona miała taki dla dzieci). Zapytaj veta o te zęby - może w tym tkwi problem. Możesz też spróbowac poszukać rad na jakimś goldenim forum. Ja nie znam rasy zupełnie, opisałam tylko podobny problem z ON-ką. Pozdrawiam Elżbieta
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
Beta&Czata replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witaj, Ikarku!! Poszło 5 dyszek na Ciebie (więcej nie dam rady, może w lutym coś uskrobię). Ciotki, nie doczytałam, czy miał ten mikroudar, czy to cos innego. Przyglądam się zdjęciom i wydaje mi się, że cos neurologicznego jest na rzeczy. Moja Czata jest po trzech udarach i jak patrzę na Ikusia - widzę Czatę. Dzielna dziewczynka wylazła z nich, choc w jej wieku to prawie cud (pierwszy, rozległy, był w 2010 r.. Ostatni - też dość duży -w lipcu 2011 r. W międzyczasie jeszcze jeden, mniejszy, po którym pozbierała się w jeden dzień). Oczywiście są pozostałości - główkę ma przekrzywioną i uciekają jej tylne łapiny, ale co pozostało po udarach, a co jest wynikiem starości - nie wiadomo. Ikar da radę, bo to facet w końcu. -
Iwa, o której pisałam w poście 2106 ma już dom !!!
-
Obecnie większość ON i DON z rodowodem ma takie katowanie (niektóre wygladają, jakby ciągle przykucały. To kwestia zmieniajacego się wzorca rasy. Mam taką książkę (nie pamietam tytułu, bo Czata "przeczytała" okładki), która pokazuje ewolucję wzorca. Kiedyś ON-ki miały normalne zady, wynikające z innego katowania zadu. Czata np., choć urodziła się w 96 r., odpowiada wzorcowi z lat 70-tych, tylko na zdjęciu w awatarze zajęła pozycję "wystawową" i wygląda, jakby miała zad znacznie niżej, niż ma w rzeczywistości. Ale - choć daleko jej do obowiązującego wzorca, przez całe życie nie miała nawet cienia dysplazji. Moja druga sucz (DON-ka, 6 lat) jest już znacznie bardziej ukątowiona (nie ciągnie tyłka po ziemi, ale już ogon - spokojnie). No i lekka dysplazja jest. Ja tam znawcą nie jestem - trochę na ten temat czytałam. Zresztą moje suki to kundle, bo żadna nie ma rodowodu. Broń Boże ich nie kupiłam. Starszą dostałam w prezencie po stracie mojego pierwszego psa (kundel całkowity, przygarnięta z ulicy, była z nami prawie 18 lat), a młodsza to w zasadzie nie moja, tylko syna. On też jej n ie kupił, tylko przejął po kimś, kto kupił w pseudo, a później już nie chciał... No i jest głównie u mnie.
-
Dokładnie tak samo jest z moją Czatą. Od 3 lat zniknął problem z szukaniem miejsca w wannie na Sylwestra. Czata nie tylko głucha, jak pień (ale jeden dzwięk słyszy - otwieranie lodówki), dodatkowo prawie nie widzi. Ma 15 lat i 3 miesiące... Wpłaciłam drobną kwote jednorazowo dla Szarika. Na więcej mnie nie stać na razie, bo muszę miec rezerwę na wypadek, gdyby Czatusi się pogorszyło (od czasu do czasu ma drobne, ale kosztowne, załamania zdrowotne. Na jej główna przypadłość - starość - nie ma, niestety, leku. Ale jak na ON-ka i tak trzyma się dzielnie). Po obejrzeniu filmiku z Szarikiem mam przeświadczenie, że on musiał być szkolony. Ma pewne ruchy-zachowania typowe dla psów szkolonych w zakresie PT. Pozdrawiam Elżbieta
-
W tej dawce, jaką dostał i przy jego wadze - raczej nie. Za to stolec zabarwi i będzie wiadomo, że jeśli coś miało przez niego przejść - to powinno wyjść mniej więcej w tym samym czasie. Jeśli folia nie była gruba (a czekolady zwykle mają cieniutką), nie powinno się nic złego zdarzyć (te snickersy, które pożarła moja Czata, mają zdecydowanie grube opakowanie; wszystko przeszło bez problemu). Będzie dobrze, ale vet nich brzuch zbada, tak na wszelki wypadek. p.s. Moje łakomce skutecznie nauczyły mnie porządku. Nic jadalnego od 15 lat nie zostawiam na wysokości mniejszej, niż 1,60 m (lodówka). A i tak jadalne rzeczy nie są bezpieczne - kiedyś kocica im zrzucała solone orzeszki. Widok był super: na lodówce kot i rozsypane orzeszki, a na podłodze dwa owczary, wpatrzone w kota i zaślinione. Nawet towarzystwo nie zauważyło, że wróciłam do domu.
-
Raczej nic nie powinno się stać. Dałaś ojel - powinno wyjść (ne tak od razu, bo musi przejść przez cały przewód pokarmowy). Węgiel - ok, bo będziesz widzieć, że quupal czarny i tym samym czasie powinno wydalić się sreberko Obserwuj - powinno to wyjśc w całości. Moja sucz (duża) często robiła takie numery (opakowanie od czekolady, folia od masła, torebka plastikowa po parówkach etc.) i zawsze "oddawała" to, czego nie udało się strawić (co prawda opakowania od pięciu snikersów 2 lata temu wydalała chyba przez tydzień, ale żołądkowych sensacji nie było). Twój pies jest mały, czy duży ? Trzymam kciuki za łakomczucha.
-
[quote name='missieek']w ktorych raclawicach jest? w jakiej miejscowosci znaleziona?[/QUOTE] Te sławne Racławice od Kościuszki, w Małopolsce. Gdzie dokładnie znaleziona - na razie nie wiem, ale mam nadzieję, że będę mieć te infornacje. Jak tylko dowiem się czegoś nowego - wstawię info na wątek. Na razie dostałam tel. kontaktowy w sprawie Iwy: [COLOR=#444444][FONT=Calibri][B][FONT=Times New Roman]502 350 044[/FONT][/B][/FONT][/COLOR]
-
[COLOR=red]Iwa w swoim domu !!![/COLOR] Iwa - owczarkopodobna młoda sunia w schronisku w Racławicach: [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Dokładnie w wigilijny wieczór śliczna około dwuletnia sunia, w typie owczarka niemieckiego została wyrzucona z samochodu. [/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=#444444]Niestety, ludzie którzy zaopiekowali się dziewczynką nie mogli jej zatrzymać, dlatego Iwa (imię robocze) trafiła do schroniska w Racławicach. Schronisko nie prowadzi żadnego programu adopcyjnego, nie ma też strony internetowej, dlatego „Złoty pies” poprosił mnie o pomoc w nagłośnieniu Iwy. [/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=#444444]Na razie sucz jest mocno przestraszona, ale bardzo spokojna. [/COLOR][/FONT] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Według ludzi, którzy przez chwilę zaopiekowali się dziewczynką, Iwa na pewno była psem domowym, od razu zajęła kanapę i potrafiła zachować się w domu. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]W schronie, w którym się znajduje, nie ma praktycznie szansy, by ktoś ją wypatrzył.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][FONT=Verdana]Jej wątek: [URL]http://zlotypies.com.pl/viewtopic.php?t=643[/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=#444444][URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9222b25128bb1055"][IMG]http://images35.fotosik.pl/1122/9222b25128bb1055m.jpg[/IMG][/URL][/COLOR] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3ce2730c0a1f13fa"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1300/3ce2730c0a1f13fam.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6eed95a1d3af5b78"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1310/6eed95a1d3af5b78m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5988865f6bdb7bb5"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1312/5988865f6bdb7bb5m.jpg[/IMG][/URL] Wrzucę sunię jeszcze na owczarki. Jak dostanę więcej informacji - uzupełnię. Telefon do osoby, która jest "na miejscu" 502 350 044