O matko! Murko !!! Kciuki trzymam z całej siły :).
Już nie wiem, który to Pan, ale to nieważne. Może to będzie dobry dom dla Aresa? Niech się chłopakowi poszczęści i niech wreszcie ma swoich ludzi, bo bardzo mu tego trzeba :).
**************************************
Dzwoniła Murka :). Ares jutro jedzie na zapoznanie i jeśli będzie OK, to zostanie - oczywiście z prawem powrotu. Jak mawia Nutusia - co komu sądzone, to go nie minie ;), ale podoba mi się, że są tam dzieci w wieku szkolnym, że teren ogrodzony, że mieli psa, chociaż to Państwa pierwszy pies adopcyjny :).
Tak czy inaczej, ogromnie dziękuję Państwu Murkostwu za pomoc w szukaniu domu dla Aresa :)