Irenko, co do sterylizacji, to - zaświadczenie/wpis w książeczce lekarza, który dokonał zabiegu u rzeczonego psa ;). U mnie w gminie, nie ma podatku "za psa", więc nie ma i z czego zwalniać, a miasto niechętne jakiejkolwiek dopłacie do sterylizacji psów właścicielskich. No, to jest ich coraz więcej - tych domnych, domnych inaczej i całkiem bezdomnych.
Też jestem za niesieniem kaganka oświaty i za pracą u podstaw, ale niestety, i za penalizacją, szczególnie finansową(dotkliwą!), indywiduów opornych na naukę i jak najszybszą zmianę prawa w/s schronisk . Przeczytałam dzisiaj na Mikropsach, poruszający post
http://www.mikropsy.org/bo-my-chcemy-yorka-i-tylko-yorka/
Z jednej strony, porażająca dulszczyzna wielbicieli yorecków (również i innych modnych ras), gdzie nie o psa chodzi, a o "symbol statusu", z drugiej, przerażające dorabianie się na bezdomnych psach różnych właścicieli pożal się - Panie Boże "schronisk", działających w swojskim i przyjaznym układzie gminnym(w majestacie "prawa" !!!), w którym ręka rękę myje a...kieszenie same się napełniają kasą :(.