Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12544
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. I ja przyszłam. Śliczny dobek ;)
  2. Jestem byłym pracownikiem Zakładu Farmakologii IL i wierzę w leki chemiczne, ziołowe, no i antybiotyki i hormony. Jako biolog ze specjalizacją z fizjologii zwierząt (mam nadzieję, że nie "były" ;) ), wierzę w moc feromonów. W homeopatię - nie wierzę.
  3. :( :( - Może jednak do Gajowej?
  4. :( :(
  5. To czekam :)
  6. Ja nie jestem domyślna, Grażynko, tylko wyszkolona przez koleżanki kociarki ;)
  7. Dziękuję, Nutusiu - ogromna suma . Jak tylko dotrze na konto - potwierdzę :) . Życzę Ci prostej drogi( wysłanej różami bez kolców ;)) i jak najmniej nawet tych łagodnych zakrętów
  8. Jednej dziewczynce się udało :). Cieszy każda taka wiadomość :), ale i o reszcie maluszków trzeba myśleć :) https://www.facebook.com/przystaneknaczterylapy/posts/922173344543783
  9. I oby więcej było takich pozytywnych zaskoczeń :) Nie zapominajmy też o Blanche/Coco, która dzięki MarysiO, na tyle znormalniała(w jej przypadku, widać to było możliwe), że znalazła własny, kochający dom :). Oby wszystkie straculce, przekształciły się w takie Cocolinki :)
  10. Niestety, ludziom się wydaje, że Schronisko (abstrahując od tego, że nie każde na taką nazwę zasługuje - czasami jest to obóz koncentracyjny), przyjmie od każdego niechcianego/zbędnego/bezdomnego psa.......
  11. Nutusiu, ale nie zawsze wiadomo, jak to będzie ten nasz kolejny tymczas.....dzikus? po przejściach? dwa w jednym? Odnoszę wrażenie, że psów z poplątaną psychiką, jest coraz więcej - podobnie, jak i ludzi......
  12. Never ending story - jak to napisała Nutusia........:(
  13. Myślę, że właśnie te cofki są najtrudniejsze i to, że chociaż rozumowo to ogarniamy, to emocje w nas wrą - no, bo jak inaczej, kiedy "co się polepszy, to się popieprzy" :( Pokerku, przytulam. Giga, to jak widać, baaardzo trudny przypadek :(
  14. Wysłałam Państwu MMS z podziękowaniem za dobroć i mądrość i za Dom dla Aresa - ze zdjęciami, jak było i jak jest dzięki Nim :)
  15. Powiat makowski, zaczyna przodować i ilości bezdomniaków :(
  16. No, to masz wesoło ;) Irenko. Kociaki mają pewnie "koci katar", jak większość kotów z trudnych warunków i dzikości....... :( Mazowszanka przekazała mi dla Ciebie trzy książki z bazarku Nutusi. Jak będziesz w MM, koniecznie do mnie wpadnij. Gdyby książek nie było, "wpadanie konieczne", też pożądane (ale, książki są :))
  17. No, to mamy jeszcze 7 kotów do zagospodarowania. Oby szybko znalazły domki - jak najwięcej z nich i jak najszybciej :)
  18. Są, tylko czasami ;) jest trudno na nich trafić :)
  19. Dzięki, Ziutka, że jesteś :) na wątku . Jak pisałam, szczeniaki są w TGPP, czyli są pod opieką Urzędu Miasta (który prosił mnie o pomoc w adopcjach), a bezpośrednio, zajmuje się nimi Pani Asia, która prowadzi ten Punkt. Jutro do Niej zadzwonię i zapytam, czy chce, żeby maluchy gdzieś dodatkowo ogłaszać - konieczne będą zdjęcia Pani Asia, ogłasza psy z Punktu(=Przystanku) na Maków (przez lokalne media) i na OLX - też na Maków i Przasnysz.
  20. Moim psom "pomaga", jak im nagadam i nastraszę, że im coś okropnego zrobię. Mam nadzieję, że Giga, też jest wrażliwa na takie strachy i się tym przejmie. I zaakceptuje Panią na Przychodne :). Oby.
  21. Okazuje się, że są dwa kotki i to już dzisiaj :). Irenka napisała : Są. Oto one: Znowu trzeba wykręcać głowę! Ale dobrze że chociaż zdjęcie widać. Jak się możecie domyślić kotki zostały schowane przed szczekającym na nie Szerlokiem. Dziunia je olała, podobnie jak Kajtek (co zrozumiałe), a bardzo zaniepokojony Karmelek uciekł z domu. Na szczęście szybciutko wrócił, bo na dworze zimno, a on lubi ciepełko. Z tego co udało mi się zauważyć w trakcie nierównej walki (zakończonej podrapaniem mnie po ręce. Jestem teraz srebrzysta, bo Malagos mnie potraktowała czymś takim odkażającym, co jest srebrne) jeden jest ociupinkę większy i ma białą koloratkę oraz czubki łapek, a drugi (druga???) jest całkiem czarny/a. Chociaż to się może okazać niedokładnym opisem, bo tak się szarpały, że niewiele dało się zobaczyć. Straszne dzikusy. Ciekawa jestem, ile czasu zajmie im oswajanie się. Malagos i Tomek pożyczyli mi klatkę, mam je w niej trzymać przez kilka dni dopóki się nie przyzwyczają. Wstawiłam tam kuwetę ze żwirkiem, ale jeść dam im dopiero jutro rano, żeby ich nie straszyć po nocy.
  22. Kotki są schowane w przykrytej klatce, czyż nie? Brawo, Irenko. A to srebrzyste, to "zwierzęcy" Alu spray , ale na ludzi, też działa :). W końcu, wszyscy jesteśmy ssakami :)
  23. Nie wiem, czy to Łaciatek, czy Łaciatka, ale wg mojej bratowej, "to taka świnka morska ;)" Masz rację Flo :(. Wątpię, żeby z takiej roszczeniowej adopcji, wyniknęło coś konstruktywnego :(. Dla psa :(. Myślę też, że sporo tam piszących "zewnętrznych". nie zdaje sobie sprawy, że Przystanek, to jest Tymczasowy Gminny Punkt Przetrzymań, czyli tz "miłosierdzie gminy", a nie np "wypasiona" i bogata fundacja(i czy są jeszcze takie?)
  24. O, matko :(. Pokerku, ona socjalizuje się póki co, głównie z Tobą .......Do grudnia, jeszcze troszeczkę - dacie radę :)
  25. Zrzuty z ekranu, tj z filmu. Ares, wpatrzony w Pana, bawi się z Nim szarpakiem, jak szczeniak. Wesoły chłopak, na luzie i szczęśliwy na maxa (tfu, tfu )
×
×
  • Create New...