-
Posts
12543 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Na zapoznaniu nad przydomowym trawniku, było super. Gorzej, jak się okazało, że "obcy", będzie u nas mieszkać na stałe. Było i lekkie powarkiwanie i reakcja obrażonej księżniczki - nie wejdę do pokoju, bo on tam jest. Na szczęście, Ninek jest zupełnie pozbawiony agresji - w schronisku, psy go gryzły i mieszkał z sukami. Pomału, już go nie unika, a na wspólnych spacerach, jest machanie ogonkami. W kuchni, przy dawaniu smaczków i szykowaniu jedzenia, dystans społeczny przestaje obowiązywać. Jedzą w separacji, ale potem, lecą wylizać swoje miski. Będzie dobrze, bo Lerce brakuje psa i na spacerach, padała na plecy przed prawie każdym, spotkanym psiakiem. Będzie dobrze
-
W sumie, wypełniłam testament Bliss i w naszym domu, zamieszkał od poniedziałku mały kundelek ze schroniska, o wdzięcznym imieniu Ninek, który kiedyś ważył 9 kg, a teraz.... 14. I ma +/- 10 lat. W schronisku przesiedział prawie 6 lat......
- 1405 replies
-
- 13
-
-
Są w necie takie torby ortopedyczne j z uszami/ rączką i dziurami na łapy, do noszenia psa. Widziałam kiedyś w necie. Jak w ubiegły poniedziałek, zaadaptowałam Ninka, który panicznie bał się schodów i drzwi, a waży 14 kg ( utył przez 6 lat w schronisku po kastracji), to zaczęłam myśleć o takiej torbie. Jesteśmy z mężem 70+ , a ja obecnie chodzę w gorsecie. Na szczęście, Ninek w ciągu 1,5 dnia, opanował swoje lęki drzwiowo-schodowe i wchodzi i schodzi na własnych łapach. Dla nas i te 14 kg, to było wyzwanie . Może to jest rozwiązanie dla Pongusia? Torbę, łatwiej nosić. PS To się nazywa uprząż rehabilitacyjna i są różne rodzaje.
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
konfirm31 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
A masz może nr telefonu do elik, lub napisz do Niej na pw. Elik współpracowała z Psiąszansą może ma do Niej i inny telefon? Bardzo Ci współczuję niemiłej sytuacji -
Też tak uważam. Zespół przedsionkowy, może ( niestety, nie musi) być spowodowany niedoczynnością tarczycy i po ustawieniu optymalnej dawki hormonu, przestanie wracać. Hormon tarczycy, tak czy inaczej trzeba brać przez całe życie i co jakiś czas, wykonać jego oznaczenie we krwi. Jest weterynaryjny lek hormonalny, ale przyjazny lek wet, często wystawia receptę dla psa na ludzki Euthyrox, który nawet na 100%, jest znacznie tańszy, niż lek weterynaryjny.
-
Niestety, starość = choroby, a to kosztuje i u ludzi ( pomimo ubezpieczenia ) i u psów . W dodatku, im większy pies, tym koszty leczenia wyższe. Nie będę pisała, ile mnie kosztowała starość i choroby ONki Bliss, ale nie żałuję żadnej wydanej złotówki i cieszę się z każdego dnia, który z nami spędziła. I oczywiście żal, że tych dni nie było więcej. Najbardziej boję się, że nasz pies może nas przeżyć, lub że nie będziemy mieli siły się nim zajmować. Dlatego Lerka zostanie chyba jedynaczką, chociaż cały czas zwalczam pokusy, jak widzę ogłoszenia starszych psów, szukających domu i widzę, jak się ona cieszy na spacerze do innych psów. Ale przecież nie wiemy, co nam szykuje Los i w każdej chwili, może stanąć na naszej drodze jakieś nieadopcyjne psie nieszczęście i nie będziemy mieli żadnego wyboru.....