-
Posts
12548 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Czyli do mnie, już przyjedziecie najedzone ;). O której?
-
Rozumiem, mnie też żal Miki. Ale jak ci jej właściciele Wrrrrrr, tacy psolubni, to jak im zabierzcie Mikę, to zaraz sobie sprawią kolejną sunię, niewysterylizowaną oczywiście i zabawa się zacznie od początku. Ja bym im oddała Mikę, przy każdym spotkaniu, chwaliła chłopów, że mądrzy, że wysterylizowali ;) psa, a ich sąsiad głupi i stale ma kłopot ze szczeniakami, a oni mądrzy. Ot, co! Oczywiście, Mikę dokarmiać, leczyć, ale z bólem serca - oddać. Też miałam taki problem w MM. Suka ze szczeniakami, w trudnych warunkach. Szczeniaki pojechały do BDT Judyta, sunia została wysterylizowana i zwrócona opiekunowi. Jest ok. Ci ludzie, często kochają psy, czują potrzebę ich posiadania, tyle, że po swojemu. Ich psy, żyją tak, jak oni sami żyją. Jak ich nie krzywdzą, to nie należy im psa odbierać, tylko pomóc, żeby psu było lepiej.
-
Z Dżettą już teraz widać ogromną poprawę! Widzę, że moja wpłata, jeszcze nie doszła, ale wpłaciłam 7 bm, więc to normalne. Zdrowiej, sunieczko :)
-
Szkoda, że się nie zobaczymy :(. W Dąbrowską wierzę i wiem, że pomoże :). Polecam zgodną z tą dietą smaczną potrawę : gotowana brukselka(można mrożoną), podduszone pieczarki i koncentrat pomidorowy. Doprawić do smaku. Wspaniała jest też dynia pieczona z pieczarkami i z ziołami.
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Mała pieska, ale bardzo odważna, jak Bliss jest obok. -
Powiem Ci na ucho w sobotę ;)
-
Znalazła się osoba o wielkim sercu i ..... stosownych możliwościach (ofkors, miłośniczka ONków :)), która dzisiaj zabrała sunię do siebie, będzie o nią dbać i leczyć. Może te ostatnie chwile, będą jeszcze dla niej piękne? Otoczona miłością, bezpieczna, bez bólu i głodu...... Najstraszniejsze dla mnie jest to, że jak się okazało, sunia została przywieziona do schroniska w wyniku interwencji. Przypadkiem, znaleziono ją na początku lutego, na odległej, opuszczonej od lat posesji, zaopatrzoną w puste już miski i.......kocyk. Na posesję, musiała być doniesiona, gdyż z powodu ciężkiej dysplazji, sama nie chodzi. Została tam zostawiona, żeby zmarła z głodu, pragnienia i chłodu. W samotności. Jakim bydlakiem, musi być jej właściciel???? Mam nadzieję, że po tatuażu u Suni (ZKwP!!!!), zostanie on odnaleziony i ukarany ! Wpłaciłam dzisiaj stałą za marzec na Rajkę , ale nie wiem czemu, napisałam, że to za luty, chociaż oczywiście, jest za marzec.
-
Cieszę się, że z Dżettą OK :). Poleciało 30 zł dla biedulki .
-
Z kinem potwierdzam w całej rozciągłości. Żałuj, Malagosku ;), że się nie dałaś namówić. Irenasie, nie wytrzymałam i przeszukałam net i już wiem, czemu Wisłocka zawsze miała na głowie chustkę, lub coś w rodzaju turbanu (występy w TV). U mnie leje od rana i spacer był baaardzo mokry.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
konfirm31 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, wracaj do pionu i do zdrowia :). Chociaż dlaczego zdrowie kojarzy nam się zawsze z pionem, czyli z aktywnością, a nie z poziomem, czyli odpoczynkiem? Czy nie można być zdrową w poziomie? ONek biedny, pewnie schronisko go przeraża. Maksio, też nie dostał tego, co najważniejsze, czyli swojego domu, a biedna mała duża Czarna, pewnie dom straciła, bo dostała cieczki :(. Kasieńkę przytulam i życzę, żeby spotykało Ją w życiu tylko dobro :*) -
RUDA FOKSIA ,ma w DS brata Borysa i jest szczęśliwa.
konfirm31 replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Foksi życzę dużo szczęścia na nowej drodze życia, a Wam, nie wiem, czy składać gratulacje, czy najszczersze wyrazy współczucia. -
Strasznie dużo tych psich bied. Nie sposób pomóc wszystkim, a to przecież nie jedyne schronisko w Polsce i niezbyt duże. I - kolejna stara ONka. Płakać się chce........
-
Wykopki super! Zaraz pewnie kreta wykopią? Ja na szczypiorek, sadzę takie małe, wielkości paznokcia cebulki, które są o tej porze roku w dyskontach i sklepach warzywnych. Kiedyś posiałam i był bardzo mikry. Irenko, przypominam o kinie :)
-
Czekamy na decyzje Koleżeństwa :). Byliśmy wczoraj na działce, zabrać moje buty i posadzić szczypiorek. Przy okazji, spacer po przedwiosennym lesie. A wracając, widziałam parę żurawi. Boćków, jeszcze nie ma u nas w okolicy. Gniazda puste.