-
Posts
12548 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Pojarmarkowa Lerka zamieszkała razem z Bliss i z nami.
konfirm31 replied to konfirm31's topic in Już w nowym domu
Zaczęły się ferie i przyjechał do nas Max. Lerka dosłownie objęła go łapkami za szyję i zawisła na jego wargach. Bliss przyjęła gościa spokojnie i bez nadmiernej wylewności. Ponieważ często się widują, w domu i na spacerach panuje zgoda. Tylko ilość spacerów nam zdecydowanie wzrosła, bo z dwoma ONkami na smyczy i doczepioną do nich Lerką, nie da się spacerować po mieście, a luzem, nie lzia ;). Dzisiaj czekamy na psie chrupki, jutro mam lekarza, ale w środę zabieramy całe towarzystwo na spacer po lesie. Ale będzie zabawa :). Max pozdrawia starych znajomych :) -
Też pytam?
-
ONeczka przemiła! Jak to się stało, że wylądowała w schronisku? Faktem jest, że ogromnie jest zafiksowana na kocie. Jak jego widzi, nie widzi nikogo i niczego innego. I to z wzajemnością. I chyba, jak zauważyła Małgosia, nie słyszy zbyt dobrze. Ale to dobra, przyjazna starsza sunia. Tylko raczej niekoniecznie do domu z kotem.
-
Myślę podobnie, jak bou http://weterynarianews.pl/zapalenie-trzustki-stara-choroba-nowa-odslona/
-
Też jestem ciekawa :).
-
http://www.psorbona.pl/ Możesz powiedzieć, że dzwonisz z polecenia Bliss, Maxa, Tajgi i Bezy ;)
-
Przejmowanie władzy, najczęściej polega na przejmowaniu zasobów ;). Z behawiorystą w najbliższej okolicy - pewnie słabo. Ja wierzę w tych zrzeszonych w COAPE http://coape.pl/ a osobiście, w Panią Kasię Iwańczuk z Warszawy :).
-
Dokładnie. Nie wątpię, że wet z miejscowej lecznicy, wykonuje operację zgodnie ze swoja najlepsza wiedzą, po czym pies wraca do schronu, gdzie..... :(. Prawdopodobnie, tak samo było po pierwszej operacji(szycie ucha) , co się skończyło znacznie poważniejszą operacją (amputacja ucha, operacja ucha środkowego) i.....pies ponownie do schronu.. Strach myśleć co może być tym razem :(. A biedny pies cierpi :(((((
-
Juka zmężniała, ma charakter i chce przejąć "władzę" w stadzie i dlatego stara się ustawić psy. Wbrew pozorom, Szerloka też to może dotyczyć i on to czuje. To raczej psy są dżentelmenami, suki są bardziej zawzięte. Jedyna rada, to samej rządzić stadem, bo może być niewesoło. Warto trenować z psami posłuszeństwo, zaczynając od Juki, a jak jest poważna awantura, natychmiast interweniować, ostro objeżdżając i agresora i ofiarę. I nie ma w tym nic złego. Wszystkie psy muszą zrozumieć, że awantury między nimi są niedozwolone. Bo Ty tego sobie nie życzysz. Psy są bardzo wrażliwe na nasze reakcje i rozumieją bardzo dużo, chociaż często intuicyjnie. Wiem, że jesteś zwolenniczką wolności i dla ludzi i dla zwierząt, ale obie wiemy, że każda wolność tam się kończy, gdzie zaczyna się czyjeś zniewolenie.
-
Zdjęcia miodzio. Na drugim, pozycja (prawie) wystawowa :). Śliczna sunieczka. Jak nie bierze smaków, to jest bardzo ufiksowana na kocie. W tym przypadku, raczej "nie wolno", niż barowanie. Ona "musi" zrozumieć, że w domu rządzicie Wy, a nie jej instynkty. Przyda się trochę zajęć z posłuszeństwa. Co musi zrozumieć kot, nie mam pojęcia, bo na kotach zupełnie się nie znam.