Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12548
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. To bardzo dobrze, że Foksia tak szybko odnalazła się w DS. Bardzo się z tego cieszę i podziwiam Was za zdolność do wyrzeczeń :). Pozdrawiam serdecznie :).
  2. Dokładnie tak! Własną sunię w cieczce, można upilnować, napalonych absztyfikantów, nigdy. W dodatku do takiej pachnącej panienki, potrafią przybyć z daleka, pogryźć się wzajemnie, (często poważnie) pod balkonem ukochanej. Niektórzy z nich, nie wracają do domów, powiększając ilość bezdomniaków. To też jest poważny argument za sterylizacją. Ja też pamiętam, jak napaleni adoratorzy mojej pierwszej ONki, odprowadzają mnie do autobusu, szarpiąc za nogawki mijających mnie facetów (!!), wbiegają za mną do sklepów, wsiadają do autobusów.....To były czasy, kiedy sterylizacja była wykonywana tylko w przypadku nowotworów narządów rodnych i ropomacicza.
  3. No właśnie, co z Borysem? Jak relacje psio-kocie? Też uważam, że z kasy podiankowej, kupować dla maluszków i mamuś, ale nie rezygnować z finansowego wsparcia gminy, na ile owa jest skłonna tegoż udzielić ;). Karma i podkłady będą przecież też potrzebne, jak szczeniaki będą w DT, dojdą jeszcze koszty szczepień p. wirusowych, sporo tego będzie.
  4. Dzięki za obszerną relację :). Widać, że z naszej Amelki, będzie wspaniała pieska:).
  5. Kiyoshi, każda kastracja zwiększa szansę na zaburzenia hormonalne o których mowa powyżej, tyle, że kastracja przed pierwszą cieczką, bardziej. Niewątpliwie, jest jedną skuteczną metodą walki z bezdomnością, zapobiega ropomaciczu i guzom listwy mlecznej, ale niestety ma wiele negatywnych skutków, które u konkretnego psa, albo wystąpią, albo nie. Sama mam dwie kastrowane sunie i też nie wiem, co i je i mnie czeka w przyszłości. Z tego, co wiem, to z samcami jest jeszcze gorzej. Zaletą jest tylko brak nowotworów jąder i bezpłodność, oraz niektóre zmiany behawioralne. Gdyby ludzie byli naprawdę odpowiedzialnymi opiekunami, (mam tu na myśli nie tylko właścicieli suk, ale i szwędających się psów), kastracja by nie była tak potrzebna.
  6. Witam się u porannej Amelki. Mam nadzieję, że noc minęła spokojnie. Jaka ona jest, ta Amelcia?
  7. A ja proponuję wszystkim z tego całego wątku, udanie się na nowy wątek Malagos, linkowany kilka postów wyżej. Tam rzeczywiście potrzebny jest każdy rodzaj wsparcia. Burza mózgów. Dwie sunie, szóstka szczeniąt :(. Co robić?
  8. Inko, nic złego nie widzę w takim "szturchaniu" :). Osoby "szturchnięte", wypowiedziały się "w temacie" i tyle. Na tym ta cała zabawa polega, czyli mamy sprawnie funkcjonującą dogomaniacką demokrację :).
  9. Ogromnie jestem ciekawa, jaka ta nasza Amelka będzie ? Wpłata za marzec poleciała.
  10. I...... co? Amelka opuściła Radysy?
  11. Obawiam się, że tak :(. Tyle, że nasi weci, cały czas "wiedzą lepiej".........:(. W sumie, należy kastrować młode, dojrzałe osobniki, w zaciszu hormonalnym. http://www.greynest.com/o-rasie-wilczarz-irlandzki/zdrowie/profilaktyka-i-przydatne-informacje/1-cienie-i-blaski-kastracji-psow Niestety, ze względu na to, że jedynym skutecznym sposobem zapobiegania psiej bezdomności jest kastracja, to pomimo że kocham psy i w żaden sposób nie chce ich krzywdzić, jestem "za". Obie nasze sunie, są wykastrowane.
  12. Decyzja o wykonaniu sterylizacji w DS , jak najbardziej prawidłowa. I rozstanie ze ślicznotką im szybciej, tym lepiej dla obu stron.
  13. Dokładnie tak, jak Tola napisała :). Diana już ma swoje lata i odpowiednie legowisko, jest dla niej bardzo ważne. Jak ktoś tu już wcześniej napisał, stary, duży pies w którymś momencie nie da rady wejść na ludzką kanapę(pamiętam, jak to spotkało naszą poprzednią ONkę Bukę) i miękkie, przyjazne dla stawów własne, bezpieczne posłanko, jest ogromnie potrzebne.
  14. I ja dziękuję, Tolu za wszystko, co w naszym i swoim imieniu robiłaś dla biednego Miśka Owczusia :). Jak Alaskan zgodziła się być jego skarbnikiem, to super! Czekam na nr konta na pw.
  15. Wierzę, że wszystko się uda, kciukam z całej siły, czekam na wieści i na nr konta :).
  16. Ale się podziało :(. Jako jedna z darczyńców(skromnych, oczywiście) , wyrażę swoją opinię, że nie mam nic przeciwko kupieniu Dianie/Rajce wygodnego posłanka jako prezent na nową drogę życia :) . Widziałyśmy na zdjęciach, że posłanka u Malagossów są małopieskowe i duża ONka, nie bardzo się w nich mieści :(. Zakończę swoją wypowiedź słowami kolegi z innego "foruma" : "To jest moja opinia i ja ją popieram ".
  17. Bardzo dobra decyzja :). Kciukam za szybką aklimatyzację Neski w DS :).
  18. To czekamy cierpliwie dalej. Pingwinek z pewnością nie narzeka i nigdzie się nie wybiera ;).
×
×
  • Create New...