-
Posts
12548 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Moje poprzednie psy i własne i tymczasy, nigdy tego nie robiły. Dopiero Lerka.
-
Masz rację. Zołza i złodziejka. Ja ledwo żyję, bo przenosiliśmy się na działkę Córki, z racji bliskiego przyjazdu Maxa. A jutro rano, do dentysty i do wetki, bo Lerka znowu saneczkuje i trzeba jej czyścić zatoki. I tak długo był spokój......
-
Nasze osobiste psy, też są ważne :).
-
ROBIN z lasu - 4 miesięczny szczeniak szuka domu
konfirm31 replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Śliczności psiak. I szczęściarz :). Pewnie szybko znajdzie wspaniały domek! -
Cieszę się bardzo :). Powodzenia, malutka w swoim domku! Brawo, Malagossy :). Dzięki Wam, kolejny pies znalazł dom! Okropecznie Was za to kocham :*) :*)
-
Piestrzenicę - jadalną wg dawnych atlasów odpowiednio przygotowałam(konsumpcja zbiorowa rodzinna ;) ) , nie wiedząc, że jako kucharz (opary gyromitryny) sama byłam najbardziej narażona, ale o tym dowiedziałam się już jako grzyboznawca, a nie grzybiarz amator. Rodzina do dzisiaj wspomina wyborny smak potrawy i domaga się powtórki ;). Tęgoskóry jadłam rzadko i w niewielkich ilościach, jako przyprawę do pieczeni, serwowanej mi przez rodzinę(dodawało się 2-3 plasterki suszonego grzyba, (super aromat! ), a w przypadku olszówek, ( tj krowiak podwinięty) , które jadłam jako dziecko marynowane i smażone, pewnie nie ulegałam łatwo uczuleniu na inwolutynę(toksyna w olszówkach). Czyli, miałam szczęście :).
-
:(. Strasznie mi przykro, że nie mogę pomóc, ale TZ nie zgadza się na tymczasowanie psów, no chyba, że jakiś nagły psi dramat. Ponieważ mnie mocno wspiera w innych psich sprawach, nie mogę mu robić wbrew :(.
-
Żółciak siarkowy, gąsówka mglista, płachetka kołpakowata, czasznica oczkowata i purchawki. Na muchomora czerwonawego i muchomora twardawego, jeszcze się nie odważyłam :), chociaż jadłam piestrzenicę kasztanowatą (trująca nawet śmiertelnie) i w dzieciństwie olszówki i tęgoskóry(też trujaki). Obecnie tych trzech ostatnich, nie zbieramy i zjadamy.
-
Ja kiedyś pasjonowałam się grzybami i wszystkim, co jest z nimi związane. Z dawnych pasji, została mi na dzień dzisiejszy, dobra znajomość grzybów i zwyczaj zbierania i zjadania mało popularnych gatunków.
-
Zatrucie pokarmowe, czyli do przeżycia. Miłego suszenia :). Młode kanie, takie jeszcze zamknięte, oczywiście same kapelusze, można marnować. Ka; nie należy mrozić w żadnej postaci , bo po rozmrożeniu, wyjdzie mokra szmata.
-
Dzięki za potwierdzenie dotarcia przelewu :). Moim zdaniem, lepiej żeby Michu umiał chodzić na smyczy, bo brak tej umiejętności, eliminuje jego ew. adopcję do domu w mieście, gdyż tam pies musi być na smyczy. Oczywiście, wszędzie gdzie jest to dozwolone, należy go z tej smyczy spuszczać, pod warunkiem, że będzie miał dobrze opanowane przychodzenie na zawołanie. Ale to już następny etap. Póki co, niech lepiej chodzi na smyczy, a potem na długiej lince, żeby nie nawiał. Wpływ kastracji na zachowanie psa, będzie widoczny za jakieś 2 - 3 miesiące, kiedy mu spadnie poziom hormonów.
-
Irenko, jak nie dasz rady tym kaniom, to je ususz. Po ususzeniu, są bardzo kruche, więc najlepiej je pokruszyć i wsypać do szczelnie zakręconego słoika. Potem taki proszek, doda smaku zupie, pieczeni, czy zapiekance. Oczywiście, suszysz same kapelusze. Sobowtór kurki, to lisówka pomarańczowa. Jak dla mnie, trudno się pomylić.
-
My głównie zjadamy i suszymy. Nie przepadam za marynowanymi grzybami, chociaż kiedyś uwielbiałam. Zbieramy umiarkowanie, bo głównie przy ścieżkach, ale za to często, bo codziennie 3 razy w czasie psich spacerów.
-
~Śliczna Majeczka, ZOSTAJE W NASZEJ RODZINIE :)
konfirm31 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Cieszę się ogromnie, ale posłanko mimo spania w łóżku, trzeba kupić. Pies musi mieć swoje miejsce, gdzie może zjeść kość, położyć się, kiedy ma na to ochotę i na które można go w razie potrzeby odesłać. -
Nie jestem mądra głowa, ale się wypowiem. Beza jest dzikus i żadne wspólne spacery na neutralnym terenie, nie są możliwe. Labradory są raczej przyjazne dla innych psów, no i pewnie Matylda jest dobrze wychowanym i posłusznym psem. Można popytać Państwa. I myślę, że Beza raczej się nie będzie rzucać na dorosłą i dużą sukę. Ja na miejscu Poker, bym pojechała do Państwa razem z Bezą w czasie nieobecności Matyldy, oczywiście, kiedy większość domowników będzie w domu, poczekała na jej powrót ze spaceru, trochę posiedziała i..... wyszła bez Bezy. Ale to ja bym tak zrobiła, co nie znaczy, że tak trzeba ;). Ciekawa jestem, co napisze Sowa :).
-
O, matko! Tyle tam ich jest :(((
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
konfirm31 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mari, Ty jesteś ostoją dla wszystkich psich nieszczęść w okolicy! Mam nadzieję, że Filipek jednak zostanie szczęśliwym Anglikiem i nie będzie Ci siedział na głowie i na sercu. Co do rozpaczy po zmarłym psie, to rzeczywiście, najlepszym na to lekarstwem jest kolejny pies, ale do tej wiedzy, trzeba dojrzeć. Każdy pies jest inny i każdy wart naszej miłości! Z karmą marketową i...... psami? , chyba coś złego się podziało. Moje dawne psy, jadły Canisa, Darling, Chappi i było ok. Pedigree nie jadły, bo był za drogi. Teraz jakakolwiek inna karma niż ze średniej półki, oznacza rewolucję jelitową. Oczywiście, u Bliss, czy Maxa, bo Lerce nic nie szkodzi :).