Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12545
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. O matko! Oby straszka gdzieś nie nawiała.....I w dodatku, ta kolejna bieda czekająca pomocy :((, jak kojec zajęty :(((
  2. Ooo! I będzie przyjeżdżać do Was na wakacje, jak do nas Max ;)
  3. Bardzo piękne rozliczenie :). To tajemnicze TN z bazarku Rozi (czemu napisałam imiennego, jak był cegiełkowy??) i skromne 20zł, to ja. Jak będzie hasło "kastracja", wpłacę swoją deklarację.
  4. I ja takie wrażenie odnoszę, Agatko :(. Cóż, na bezdomnych psach się dobrze zarabia, ludzie chyba są coraz mniej odpowiedzialni za to, "co oswoili", a jednocześnie modnie jest mieć rasowego psa, najlepiej kupionego po taniości. Jak się znudzi, nie sprawdzi, zachoruje, będzie następny. I cały czas, kastracja to okaleczanie i kto by tam pilnował suki, o psie samcu nie wspominając. Bo jak suczka nie da, to piesek nie weźmie, jak głosi mądrość ludowa. I tak to się kręci :((.
  5. I ja się przyłączę do ogólnej radości z domku Korniczka :)).
  6. Nieoczekiwane, więc tym bardziej super! Wspaniała jesteś, Pokerku! Of Korsyka, Twój TZ też! Teraz malutka szybko wyjdzie na prostą :).
  7. Ufff. Cieszę się bardzo :).
  8. Z kastracją poczekać, aż pies będzie w lepszej formie. Nie kastrować w schronisku, bo znamy przypadki( nawet na dogo) , w których pies kastrowany w schronie, nie przeżył. Schronisko w Celestynowie, to nie Radysy, ale...... Ten lekarz, już zna Michasia, dużo mu pomógł, a to się liczy. Jak na kastrację u tego weta, dam 50 zł.
  9. Tolu, czy znasz sprawę? https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=362267734210984&id=100012832806340
  10. Następnym razem się uda ze zdjęciami :). Ja bym wszystkie psy brała, tylko TZ nie pozwala. Gdyby nie On, to pewnie bym już była zbieraczką......Ale do pomocy i do wożenia, to jak z Irenasem :)
  11. To i ja bez komentarza.
  12. To kciukam za dobre życie Majeczki w nowym domku, chociaż troszkę mi jej żal, ale.... rzeczywistość skrzeczy... Przytulam.
  13. No bo podobnie jak z chłopem i wsią, z Warszawiaka Warszawa nigdy nie wyjdzie :). My nadal w lasach i na grzybach. Lerka ostatnio w maślance wiązkowej (grzyb trujący, w przeciwieństwie do maślanki łagodnej)
  14. Kojcowa panna, piękna i smutna. Pewnie niedługo, będzie piękna i wesoła. Jak taka młoda, to może ją już ogłaszać? Bo na sterylkę, jeszcze zbyt wcześnie. Może komuś wpadnie w oko i serce i jeszcze odzyska utracone (?) dzieciństwo? Może prób więcej fotek? To czarne na kanapie, to ani chybił Straszek Kanapowiec. Bardzo groźny zwierz ;))).
  15. No, to zdrowia Ci życzę, Malagosku, chociaż obawiam się, że Wasz Zwierzyniec lubi, kiedy chorujesz ;). Pokaż nam może swoją najnowszą podopieczną z kojca gminnego? Swoją drogą, podziwiam Ciebie i Tomka za te setki uratowanych psiaków. Gmina powinna Was ozłocić, bo tyle kłopotów i wydatków jej oszczędzacie!
  16. Mattilu, na działce mamy mały domek, tz dachowiec, który z powodzeniem ogrzewa kaloryfer olejowy, a jak spada trochę bliżej zera, to jeszcze konwektor. Ale wtedy trzeba już wrócić do domu, bo wkrótce zamarznie woda w rurach, więc trzeba ją spuścić, zamknąć działkę i zakończyć sezon. Fajny opis nocnych wędrówek psio-ludzkich. Na działce, ja śpię na parterze, z psami. Ja na łóżku, bez psów ( bo jestem zła pani), Lerka w szuflandii, albo na posłaniu Bliss ; Bliss na podłodze przy drzwiach, lub przy schodach na pięterko, gdzie śpi TZ, czasem na swoim posłanku. Rano, trochę po 6, budzi mnie Lerka, przynosząc mi kapcie - wskakuje z nimi na łóżko, macha ogonem, podskakuje, a Bliss staje nade mną i czeka, aż usiądę, żeby mnie polizać po nogach i się przytulić. Zaczynamy dzień. TZ śpi.
  17. Mattilu, od grudnia 2005 r bezpowrotnie opuściliśmy Stolicę i prowadzimy żywot prowincjonalny. Zimą w Makowie, wiosną, latem i jesienią na działce. Do Stolicy, jeździmy do rodziny bliższej i dalszej i na spotkania z przyjaciółmi. Teraz w naszych lasach trwa szaleństwo grzybowe. Nawet Bliss chodzi na grzyby. Lerka oczywiście, też, ale jej nie uwieczniłam na zdjęciu. Wnuk i Max wrócili do Stolicy, więc żyjemy dwupsowo.
  18. Wiem, wiem :). My nadal na działce, więc net na telefonie i z pisaniem bieda. Ale czytać mogę ;). Pozdrawiamy serdecznie z Bliss i Lerką :)
  19. Trzymam z całej siły :).
  20. Pozdrawiam całe psio ludzkie towarzystwo, życząc wszystkim zdrowia, ze szczególnym uwzględnieniem Pana Taty :).
  21. I ja też jestem wytrwałym czytaczem :).
×
×
  • Create New...