Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Mogą być normalne szelki, czyli np guardy. Przyznam, że sledów na pinmina jeszcze nie spotkałam :evil_lol: Pas- to kwestia Twojej wygody, najfajniejszy, jaki mierzyłam "po znajomych" był z manmata. Fakt, Twój piesek nie będzie ciągnął tak jak powiedzmy husky, ale lekki pas jest o tyle fajniejszy, że nie obciąża i nie pocisz się pod nim. Linka amortyzujaca- poszukaj jakiejś dość lekkiej, najlepiej z wymienialnycmi karabińczykami, żeby nie obciążać niepotrzebnie psa i siebie (mały pies nie będzie potrzebował tak pancernego sprzętu). Tak, psy miewają zakwasy- po prostu trenujcie :cool3: Co do szczegółów technicznych- kwaterę nalezy wyszukac blisko miejsca zbiórki i startu/mety, zazwyczaj nie ma z tym wielkiego problemu. Blisko ze względu na standardową imprezę "pobiegową" :evil_lol: Są tez tacy co przyjeżdżają na jeden dzień po prostu bez noclegu. Jeśli nie załatwisz odprawy weterynaryjnej w dzniu przed zawodami, to musisz być odpowiednio wczesniej na starcie rano. Mapę zazwyczaj daje organizator, czasem trzeba mieć własną. Przed startem jest odprawa techniczna, gdzie dowiadujesz się co i gdzie musisz zaliczyć. Zaliczanie punktów polega na odbiciu perforatora, albo np przepisaniu czegoś z tablicy w określonym miejscu- na karcie zawodnika (dostajesz od organizatora razem z nr startowym). Poza tym musisz mieć wodę dla psa i siebie (warto mieć jakiś prowiant), but ochronny dla psa, bandaż i niekiedy inny sprzet np latarkę (info jest na stronie organizatora). Czasem warto mieć kompas, żeby sobie rozwiac wątpliwości.. Ogólnie- fajna zabawa i sporo satysfakcji :)
  2. Ale oliwa zostawia taki fajny film na nosku i przy okazji chroni przed słońcem, wiatrem i zimnem. :) Do środka (znaczy dodziobnie)dziadzio jak wszystkie moje psi tez dostaje oleje, ostatnio mają mieszankę rybnego i rydzowego.....
  3. Sprawa jest taka, że to musi być coś, co nos natłuści/nawilży/zmiękczy stawrdniały naskórek jednocześnie nie będąc toksyczne w razie wylizania. W związku z tym stosuję olej nagietkowy na bazie oliwy mieszany z olejem karotenowym :)
  4. Ja też się postaram być ;)
  5. Patisa, ja mieszkam w ścisłym centrum Wrocławia i już kilka razy się natknęłam na lisa. A wściekłe może być każde stałocieplne zwierzę, nie tylko lis ;) to tak w kwestii pilnowania.....
  6. Ja mam tylko jedną malutką prośbę, o odrobaczenie Lenki ;) Bo właśnie przeprowadzam w domu zmasowaną akcję "ROBAL" i nie chciałabym, żeby poszła na marne ;)
  7. Biedactwo maleńkie.... ['] Przecież takie szczeniaki powinny mieć przed sobą całe życie, zabawy, wycieczki, kochajacych właścicieli.... Jedyne, co pociesza, o ile można mówić o pocieszeniu, to to, ze maluszki odchodzą zadbane, kochane, a nie niczyje, nie w krzakach, czy w schroniskowej klatce.... :( Oli niestety jest paskudnie "zatkany", lecą mu gluty, charczy, próbuje się pozbyć wydzieliny, która utrudnia mu oddychanie.... Wetka osłuchowo niestety stwierdziła że słychać szmery w oskrzelach- choroba schodzi niżej. Dostał dziś kroplówkę z dodatkiem duphalyte'u, antybiotyki, scanomune i witaminy. Żre jak smok, kupska ma- o dziwo- ładne. Ma też tzw "twardą łapę"..... Przy lincospectinie wydarł sie na pół Wrocławia, strzelał zębami i wił jak piskorz.... Poza tym widziałam Filipka, wyraźnie urósł, ma nogi długie jak szczudła, ale jest biedniusi, z wielkim brzuszkiem i tymi chudymi łapinkami, za to na widok strzykawki (i to do pysia podsunietej, a nie z igłą!) zaszarżował zębato i ;)
  8. Dajcie znać, jak coś ustalicie.....
  9. No mieszkanie takie malutkie nie jest, normalne dwa pokoje. A psy zalezy jak liczyć- na sztuki, czy na kilogramy.... W tej chwili jedyna większa istota, to Kraksa. Dziadzio ruchliwością przypomina leniwca, a pozostałe kurduple ważą do kupy jakieś 10 kg i najchętniej w zimie trzymaja się swojego "królestwa", czyli mojego łóżka.... Natomast deklaracje owszem, by sie przydały.... Edit: Kotów sukcesywnie ubywa- w DS Natasza i Spadochron :)
  10. Dokładnie tam, gdzie poprzednie bernardyny....... ;) .
  11. A ja mam w domu akcję "ROBAL". :crazyeye: Niby towarzystwo było odrobaczane, niby na wejściu każdy tymczas dostaje leki, a właśnie przedwczoraj ktoś mi przyozdobił pięknym pawikiem ekspres do kawy :mad: Pawik był nadzwyczaj pełen życia- trzy obrzydliwe glisty. FUJ!!!!!!! No i tym sposobem całe towarzystwo załapuje się na solidne, powtarzane odrobaczanie. Koszt dzieki kochanym wetom (i temu, że na pierwsza dawkę miałam leki) wyniósł "zaledwie" 83 zł.... :shake:
  12. Mam nieprzepartą ochotę skopać komuś du.ę..... tak za całokształt, a przede wszystkim za brak przepływu informacji, za dezinformacje, oraz za kretyńskie przepychanki. Ale do rzeczy. Oliwer jest chyba w najgorszym stanie i u niego niestety wygląda to faktycznie na nawrót nosówki. Jest zasmarkany, zakaszlany i zaglucony. Pocieszający jest brak objawów neurologicznych i ogólny dobry nastrój łobuziaka- chłopak ma apetyt, chce się bawić, merda ogonem i przy zastrzyku próbował dziabnąć weta. A wrzasku narobił "na wszelki wypadek" jeszcze przed zastrzykiem i nie był to płacz, tylko dziki protest z warkotem włącznie. Ma dzieciak charakterek.... Poza tym mam ogromną nadzieję, że mu się uda, to pies cudo, inteligentny, czysty, samodzielny. Kupole o dziwo nie są straszne, mimo, ze kokcydia wyszły bardzo malowniczo. Liwia ma się dużo lepiej- próbowała powtórzyć wyczyn z kolejną myszą, a kiedy jej sie nie udało, narobiła wrzasku w proteście. Jest pod opieką bardzo troskliwego DT i dobrego weta ;) Z DT ustaliłysmy, ze zaczynamy szukanie domu stałego - DT ofiarował się, że jesli znajda się odpowiedzialni i "absolutnie cudowni " opiekunowie to pokryje wszelkie koszta wet, jakie jeszcze byłyby potrzebne :)
  13. Potwierdzam że dotarło 306 zł z bazarku :) A dziadzio jak to dziadzio- duzo śpi, sa dni kiedy się czuje lepiej, jest bardziej kontaktowy, sa dni, kiedy jest prawie nieobecny. Porusza się sprawnie, nic go nie boli, po prostu ma taki swój staruszkowy świat (jednak zawsze reaguje na zapach smakołyka :razz: )
  14. Żebym nie miała takiej bandy na glowie, to bym ją sama z rozkoszą zabrała. Ale wystarczy że sobie wyobrażę, jak moja Kraksa ją uczy (a inteligentne psy bardzo szybko uczą się od siebie nawzajem) i mam zimne ciarki....
  15. Bo to nie jest pies dla pierwszej lepszej osoby. Napiszcie o niej jak najwięcej- wiadomo już, do dzieci absolutnie nie; a jak z psami, innymi zwierzętami itd? Jak reaguje na miasto (ruch, ulice itd).
  16. Kurcze myślałam, że ona juz dawno w domu... fakt, malinka to wyzwanie, wiec nie dla każdego....
  17. No to szukamy transportu... Mam nadzieje, że Lenka nie zje, ani nie rozdepcze nikogo u mnie :evil_lol:
  18. Dal niezorientowanych- Oliwier jest w tej chwili u mnie. A ja mam serdecznie i dość wzajemnych przepychanek, paniki, oskarżeń itp. Maluch jest zapyziały, zamarkany i pokasłuje. Jednocześnie jest wesoły, rozrabia, gania merdając ogonkiem (niestety po klatce, za to dużej). Teraz najważniejsze, żeby wytłuc te piekielne kokcydia, tak, żeby nie załatwić jednocześnie szczeniąt.......
  19. Plaga zaginięć ostatnio.... A w temacie, miałby ktoś ochote trochę sadełka poświątecznego zrzucic? Jakiś dłuższy spacerek?
  20. Nasza wetka pukała się dzisiaj w głowę na hasło "bo one mają nosówkę". Biorąc pod uwage czas od pobytu w schronisku i trudność w zakażeniu później, oraz czas wylegania choroby byłyby ewenementem gigant, gdyby to była nosówka jako taka. Nawet padaczka jako skutek powikłań po nosówce jest w tej chwili bardzo mało prawdopodobna, aczkolwiek nie niemozliwa. Jednak znacznie wieksza jest szansa na to, ze ewentualne ataki padaczkowe/drgawkowe to efekt zarobaczenia i ogólnego osłabienia organizmu, bez sekcji nie da sie wykluczyć także wady rozwojowej. Robienie testu jest kompletnie bez sensu, bo po pierwsze i tak wiemy, że na 99% wyjdzie pozytywny, po drugie- to wywalanie kasy w błoto i gówno powie. Owszem, prawdopodobnie maluchy przeszły nosówkę- na poczatku pobytu u Bianki!!!!! I stąd wynik dodatni testu, chociaż nie można wykluczyć także zafałszowania wyniku przez podanie surowicy. W tej chwili cała reszta objawów to są problemy nie powiazane bezpośrednio z nosówką- posrednio tak, w postaci osłabionych organizmów. A zresztą tak, czy siak leczy się to OBJAWOWO i wzmacniając organizm. Nosówka nie jest obligatoryjnie śmiertelna. Kierowanie się wynikiem testu przy podejmowaniu ewentualnej decyzji o eutanazji kolejnych szczeniąt (mam na mysli głównie Oilwiera, bo o niego się poważnie boję ze względu na stan emocjonalny Ireny) będzie świadczyć co najwyżej o nieuctwie i kompletnym zadufaniu. Aha, gdyby decyzja o eutanazji miała zostac podjęta "bo nie ma się komu zająć" to od razu oświadczam, że w takim razie pies ma być odwieziony do Wrocławia, lub ma być od razu poinformowana Agnieszkal2 lub ja. Szczenię zostanie zabrane. A czyjaś wrażliwość/niestabilność emocjonalna guzik mnie w tym momencie obchodzi, interesuje mnie życie i zdrowie psa. A teraz o Liv. Liv narozrabiała że tak powiem "samodzielnie". A dokładnie to porwała kotom MYSZ, przyniesioną do domu i zeżarła w tempie przyspieszonym, wiejąc przed opiekunką...... Niestety w związku z tym czuje się źle, jelita są przytkane, brzuch bolesny, na RTG widać masę zalegająca w jelitach. Ma też stan zapalny oczu i oczywiscie biegunkę i wymioty. Dostała kroplówkę, leki wzmacniające, antybiotyk, leki rozkurczowe i przeciwkrwotoczne, bo w kupie była krew. Zobaczymy, jak będzie jutro i co dalej, oby wydaliła, to co pożarła.....
  21. Liv czuje się gorzej, zaraz jadę po nią i zabieram do weta....
  22. To ja się też pochwalę, moja Natka bezogonka poszła do DS- tym samym mam tylko 5 psów i 11 kotów ;) A Nikaraguę to należałoby jakos szczególnie uhonorować, bo to jest super-baloniarka :)
  23. Dziękujemy (cała banda znaczy) serdecznie za życzenia, no i oczywiście wszystkim dogomaniakom życzymy w Nowym Roku : -spokoju (świętego) -zdrowia (w końcu ktoś musi latać na spacery) -kasy (coby psy, koty i wszelką żywinę rozpieszczać mogli) ...tym z PwP zeby się nudzili i nie mieli nic do roboty :evil_lol: ....a wszystki zwierzakom własnych, kochających domów, mnóstwo smakołyków, spacerów, zabaw i duuuużo zdrowia!!!!!
×
×
  • Create New...