Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Złośliwie czy nie -kochany mały paskud:loveu: inteligenty jest mocno i umie super obserwować ludzi... A panią M. zapraszam na wątek o Chmielewskiej, bo się tam coś ostatnio pusto zrobiło...:razz:
  2. rany.. Jogi co ci się stało??:-o A madziar będzie o ile dobrze rozumiem nie jutro tylko w poniedziałek...
  3. [quote name='Mrzewinska']Obsikiwanie czy zrobienie kupy jest prostym zaznaczeniem swojego terytorium lub odreagowaniem stresu dla dodania pewnosci siebie - zaznaczeniem - to jest moje miejsce itp - pies nie wie, ze dla nas zapach moczu czy kupy jest przykry, dla psa to jest zrodlo informacji, nic wiecej. Wiec przez obsikanie czyichs butow pies sygnalizuje temu komus - "wlazles w moj teren, miej sie na bacznosci, ja cie tu nie chce, mozesz oberwac, WYNOS SIE STAD!!!! Lub - nasikalem na twoje buty, to juz nie musze sie ciebie tak bardzo bac....ten zapach znaczy moje terytorium, jesli znasz psia etykiete - wiesz, ze tu jestes niechciany". Normalny sygnal zapachowy, normalny przekaz informacji, nie zadna zlosliwosc. Zofia[/quote] Na pewno dużo w tym racji, ale... Om się żadnej z tych osób nie bał- to w ogóle bardzo pewny siebie pies. I nie działo się to na jego terytorium... I Pao WIE jak bardzo nie lubimy jego siusków i kupona- obserwuje przecież ludzkie reakcje... A poza tym wyraz jego pyska- ten błysk w oku i uśmiech, ech...
  4. To ta klinika o którą chodzi- na pl.Grunwaldzkim- do Szczypki to już rzut kamieniem.. no, taki dłuższy rzut.:evil_lol: Trzymam kciuki!!!!
  5. Zapraszamy baardzo chętnie!!!:evil_lol: Może się nawet cosik ze świąt uchowa...
  6. Aksa właśnie leży koło mnie (zamiast na swoim posłaniu), szczęśliwa niemożliwie, że ciotka wróciła do domu- auuu, niedobra ciotka, psa zooostawiła!!!:mad: Kaganiec daje radę, nic nie jest pogryzione. Za to Aksica nauczyła się: otrząsać (cała), przesuwać klatkę i włazić do łóżka:evil_lol: (mimo kategorycznego zakazu-ciągle się boję o jej kręgosłup). Poza tym próbuje ganiac kota i wczoraj musiałam ją ściągać prawie Z DACHU KLATKI!!! Ale ogólnie jest coraz grzeczniejsza...:p
  7. W zasadzie kliniki i lecznica dr Szczypki są w tej samej części miasta i trafić bardzo łatwo. Dasz radę!!!
  8. [quote name='Mokka']A w jaki sposób to narzekanie wyglądało? Bo jeśli ktoś siedział na kocyku i narzekał, to skąd pies wiedział, że ten ktoś narzeka na psy?[/quote] Więc dokładnie: 1. facet siedział i głośno mówił do swojej żony (ostentacyjnie) że kundli się nad jezioro nie zabiera, że robale itp. Nie zdążyłam mu nagadać, bo zanim wylazłam z wody Pao nalał mu do klapek 2.Na wyjeździe archeo panna, straszna gówniara, narzekała na obecność psa- mówiła do koleżanek. Wychodzimy na wykop, a Pao ze wszystkich naszykowanych rzeczy wybrał jej plecak i nasikał. Nie zrobił nic podobnego przez 2 miesiące praktyk. 3.Facet któremu psiur narobił na auto, czepiał się kierowniczki kempingu- która zresztą psy bardzo lubi i powiedziała mu do słuchu... Ani razu nie było to czepianie skierowane bezpośrednio do mnie, czy psa. Poza tym mina Paolka była jednoznacznie wredna:evil_lol:
  9. A jak wytłumaczyć sikanie w buty i torby- dotyczy to wyłącznie osób, które się "naraziły"- np. narzekając na obecność psa nad jeziorem?? Już nie mówię o tym jak Pao wlazł NA samochód faceta, który się awanturował o psy na kempingu i na oczach tego kolesia zrobił kupę na samym środku dachu...:diabloti:
  10. Tak na 100% to jeszcze nie wiem:shake: dużo zależy od tego, jak się będą dogadywać dziewczynki, tzn. Aksa i Mila.... Tylko, że realnie patrząc- jaka jest szansa znalezienia domu psu na wózku?? Popatrzcie- na dogo jest Oskar, prześliczny Fuksik, malutki Bambuś, Loniek...:-( A przecież jej nie wywalę!!!! PS.Wiecie- ona posiwiała na pysiu przez to wszystko...:-(
  11. Kaganiec zdaje egzamin:multi: poza tym jest coraz lepiej- sucz niegłupia uczy się szybko. Już tak nie wyje jak wychodzę, za to jak wracam- obowiązkowo smakołyk i mizianko!!!:evil_lol: Jest w gorsecie, więc może się bardziej ruszyć i robi rzeczy podobno niemożliwe: siada (tylne łapy proste pod sobą), troszkę chodzi, a koo robi tak półsiedząc- zawsze poza posłaniem...:crazyeye: A "powinna" nie wiedzieć nawet, że jej się chce!!! Tylko jak próbuje sobie myć pupę w kagańcu i gorsecie,:eviltong: to jej nie idzie... :loveu: :loveu: :loveu:
  12. [quote name='zuziaM'] Czy wiecie, ze ja juz zaczynam kwalifikowac i oceniac ludzi wylacznie po ich stosunku do zwierzat ....? ! DOBRY- ktory cos dobrego robi dla zwierzat ( a najlepiej, jesli sam ma zwierzeta ) , a ZLY - ktory je omija albo opowiada jakies farmazony w stylu : "....ten pies sobie poradzi..." Czy to normalne ? ! Mam nadzieję, że normalne, bo ja już od dosyć dawna tak robię.... Straszne....:-( :-( :-( [']['][']
  13. Kurcze, znów jest troszkę gorzej z odleżyną...:-( chyba przez gorset- bo trudniej sucz ułożyć wygodnie na brzuszku i ciągle się kładzie na lewym "gorszym" boku. Za to będzie miała prywatnego masażystę:evil_lol: po prostu TZ-ka (można tak mówić??) mojego współmieszkańca jest edukowaną masażystką- obiecała poczytać o psach i będzie się zajmować Akselką!!!:cool3: PS. Jak trzeba to wrzeszczę na paskudę, ale ona ma to w nosie,a raz nawet dostała kapciem (miękkim!) jak szarpała ostentacyjnie pieluchę- po prostu jest nauczona dostawać co chce i być najważniejsza- nie znosi być olewana, zostawiana itp... Ale ja ją jeszcze nauczę!!!!:mad:
  14. Dzisiaj w desperacji postanowiłam użyć kagańca... i udało się! Co prawdę piesa jest mocno wkurzona, ale wszystko zostało w całości!!! Ale odetchnę jak ona będzie miała wózek i będzie mogła się wyganiać...
  15. Tiaaa... już widzę jak Edi komuś oddaje to cudo:diabloti:
  16. Wieczorem jak byłam na dłuższym spacerku z Pałkiem paskuda dokończyła brzeg kocyka i rozpirzyła na strzępy pieluchę... ale to małe piwo- roz.....a klatkę:crazyeye:. Po prostu wywaliła boczną ściankę- tą w której są drzwiczki- do środka i wylazła...:wallbash: I uwaga: jest to pies [B]sprawny do połowy[/B], w [B]gorsecie przyczepionym do szelek[/B], a dodatkowo była w [B]kołnierzu, [/B]bo inaczej zżera pancerzyk (podobno żywicy się nie da pogryźć?-akurat!:evil_lol: ) Więcej nie zdążyła bo wróciłam... na szczęście. Poza tym sprawiłam jej wczoraj dwa prezenty: paskudny:evil_lol: solidny kaganiec i wielką skórę z barana do spania, którą od razu polubiła (mięciutko)...
  17. Ciotki Gamoniowe- to jaki jest stan "spsienia" u was??:crazyeye: Oczywiście wielkie całusy i mizianko dla Kosmatego!!! :loveu: :loveu: :loveu:
  18. Tylko, że dla zdrowia fizycznego i psychicznego suni powinno się zostawić jednego szczeniorka- a o ile to schronisko tego nie robi...:shake:
  19. Do kagańca chcę ja najpierw przyzwyczaić, żeby potem nie robiła awantur przy noszeniu- no wiesz metoda "smakołyk wewnątrz" itp.:evil_lol: Ale ogólnie załamka- na razie tyle, że nie wyje zostawiona na 15 min w drugim w pokoju- i to juz duży sukces... 16 miesięcy pies i zero wychowania...:shake:
  20. [B]Z Aksą są kłopoty[/B]... już takie nie zdrowotne (chociąz jeszcze nie jest całkiem zgojona)- tylko wychowawcze:-( Ona jak zostaje sama to najpierw płacze, a potem [B]niszczy [/B]otoczenie. Nie dlatego, że wywraca czy ściąga- rusza sie przecież niezdarnie- po prostu [B]gryzie i szarpie[/B] co się da... Dziś w ciagu 1 godziny pogryzła róg kolderki na której śpi i poszarpała wystająca część podkładki pod pancerzyk:shake: Próbowałam zostawiać jej gryzaki (wędzona noga świńska, prasowana kość)- a guzik!!! Małe zeżre, a duże olewa... a jak ją pakuję do klaty w kołnierzu to się rzuca i boję się ,żeby czegoś sobie nie zrobiła:-( :-( [B]RATUNKU!!![/B] Kto zna się na "reedukacji" i mógłby poświęcić trochę czasu psicy?? W dodatku mam już teraz naprawdę dużo zajęć imuszę wychodzić... a Aksa póki się nie zagoi i nie nauczy poruszać na wózku nie nadaje się do typowego szkolenia....
  21. [I][COLOR=red]Druga sprawa, to ta,że nie każdemu pasuje zrobienie z własnego domu chlewu,[/COLOR][/I] Nie jestem hodowcą, psy które mam -to stworzenia po przejściach- i jakoś nie ma problemów z trzymaniem sporego "stadka" w mieszkaniu... Nie wyobrażam sobie zakupu szczeniaka z takiej fermy- bo moim zdaniem to po prostu ferma hodowlana, a właściwie to produkcyjna. Jakoś trudno uwierzyć w prawidłową socjalizację szczenięcia w takich warunkach- a braki w socjalizacji to duuuże kłopoty...
  22. Ja się naprawdę bardzo chętnie włączę, ale za chwilę- bo mam teraz kołowrót jak faktycznie nigdy....:multi:
  23. Nooo, dzisiaj diablica narozrabiała na całego!!!:angryy: Zostawiłam ją nie w klatce tylko na 1/2 pokoju- odgrodzona klatką, wszystko zabrane (tak mi się wydawało), zabezpieczone łóżko i na dodatek w kołnierzu... wracam: kołdra ściągnięta, spod pancerza wywleczona lignina:crazyeye: (nie wiem jakim cudem!), obs..ny kocyk w kącie, rozbebeszone bandaże (były w zamkniętym pudle) a co najgorsze- nadżarty mój ulubiony plecak:-( :-( (był już za klatką) Normalnie tornado....:shake: :shake: :shake:
  24. Aaa, poza tym Pao chowany z kotami nauczył się sikać w buty i torby ludzi jak go denerwują, albo ich nie lubi... Ale numery z suniami są gorsze- w zeszłym roku nad jeziorem obsiusiał cudną białą pudliczkę a potem koszyk z prowiantem pani białaski... myślałam, że się utopię ze wstydu:oops: :oops: :oops: Na szczęście pani miała poczucie humoru i uznała to za komplement.
  25. No tak- jak zwykle spanikowałam... Eech-muszę przestać się trząść nad tą psicą jak nad zbukiem;) Wszystko przez to, że mało brakowało, żeby umarła- teraz się martwię jak głupia o zdrowie paskudy:loveu: Ale przynajmniej doktor przymocował pancerzyk do szelek i już psies nie może z niego się wyślizgnąć:evil_lol: Ale tresura będzie jak najbardziej wskazana- skończyło się rozpieszczanie psa (no bo jak opie...yć kogoś jedną nogą w grobie?)- zabieramy się za wychowywanie diabelstwa!!!
×
×
  • Create New...