-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Rany wiecie ile to zwierzę ma pary?! Wczoraj byłam na dłuuugim spacerze (to się tak ładnie nazywa:evil_lol: ) Aksa bawiła się z psami, kradła piłki, aportowała i ganiała jak głupia przez trzy godziny- a potem truchcikiem przywlokła mnie do domu domagając się żarła i wcale nie była solidnie zmęczona!!!!:angryy: Poza tym jak pędzi za piłką, to jest nieprzeciętny widok- bo wózek praktycznie powiewa w powietrzu, szczególnie na wybojach... O i Aksa potrafi capnąć piłkę w locie, no mówię wam świr totalny:evil_lol:
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
U Kasi-Misi cisza:shake: no nie rozumiem, nikt nie chce takiego cuda? Ciocia się i owszem, zakochała, tyle, że niestety dwa psy na stałe to za dużo jednak dla niej.... Ale wychwala psicę pod niebiosa!!!:p -
Wiem, wiem modzie kochany... Tylko czasami są takie historie, że naprawdę należałoby ostrzec inych "do tego weta lepiej nie jechać, bo..." Mam szczególny uraz do pewnych wetów (N....n, Rz...a:evil_lol: ) po historii Aksy. Według mnie trzymanie psa ze złamanym kręgosłupem przez 10 dni bez pomocy jest raczej jednoznacznie naganne i okrutne.
-
Może to akurat był wypadek przy pracy, ale... Byłoby chyba nieźle, gdyby zaistniał wątek "czarne kwiatki- weterynarze", tam należałoby umieszczać opisy wyjątkowo drastycznych zaniedbań/ błędów/chamstwa wetów. Tylko mod chyba nie pozwoli...:cool1:
-
No to kiedy się spotykamy??:mad:
-
W zasadzie nadziei to ja nie mam, ale... to byłby cud totalny gdyby coś zaczęło działać- i tak jest dużo lepiej niż prognozowali weci:evil_lol: I będę dalej szukać bioptronu (na razie nikt nie ma, albo nie chce pożyczyć:-(). Muszę ją poza tym wkręcić na wizytę do neurologa na AR:diabloti: A w ogóle Aksa to cudo- sąsiadka z którą się kłóciłam od dwóch lat, jak spotkała kółkowca, to się rozczuliła, wypytała o małą i życzyła "wszystkiego dobrego":crazyeye:
-
W zasadzie trzyma (np. noc wytrzymuje) ale jak jej się bardzo chce, albo się czymś strasznie nakręci- to zdarza się wpadka... Mam wrażenie, że wie kiedy "robi", ale nie jestem pewna... w każdym razie unosi wtedy ogon(odruch?) No i coraz częściej zdaża się jej załatwić w momencie znalezienia się na trawniku, więc chyba trochę nad tym panuje... sama nie wiem...:shake:
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Aga sprawdzaj listę!!!:mad: Znowu ciotek niet.... Kasię wczoraj odwiedziły Aksa i Pao- po wstępnych powitaniach i ganianiu w ogródku Misiaczek dała jasno do zrozumienia kto tu rządzi i włazła na kolana cioci skąd wyniośle powarkiwała na intruzów, zołzica:evil_lol: jedna!!! -
Dobra, cioteczka, dam radę:evil_lol: taka noga kompletna technicznie to chyba nie jestem... Mam taką małą, malusieńką nadzieję... Może to moje przywidzenie, albo pobożne życzenia... ale Aksa unosi ogon za każdym razem jak pędzi do psa (albo usiłuje pogonić kota na dworze:angryy: )... i jeszcze... tylne łapki drżą zawsze kiedy się przeciąga... sama nie wiem, ale to chyba dobrze???
-
Nam pasuje nawet bardzo- dobry dojazd!!!:evil_lol:
-
Lupe dziękuję!!!!:lol: :lol: :lol: śliczny banerek!!! Co do żwacza- efekty przeszły wszelkie oczekiwania- niestety tylko część na spacerze...:angryy: Nudzić się naprawdę trudno! Aksa dostała od cioci materac- duuuży!!! Poza tym chyba muszę jej kupić miski na stojaku- bo niezbyt wygodnie się jej je z ziemi:shake: ale to kurcze kolejny wydatek...
-
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
A nie mówiłam.?? :evil_lol: A i jeszcze jedna zaleta Misi- umie ładnie jeździć autkiem, nie płacze, nie wymiotuje (tylko najchętniej na kolanach u kogoś, ale na tylnej kanapie też dobrze:cool3: ); zostawiona na troszkę nie wyje, nie zjada obić- cud, miód, ultramaryna!!!:loveu: Korenia biedactwo-:glaszcze: Wstrętna osa... jak nie masz nic innego to przyłóż cebulę- pomaga bardzo i koniecznie wypij wapno! -
No co wy? Miałyśmy z ciocią suczkę w typie "cziłała":evil_lol: staruszkę ze schronu i nosiłam ją w torbie, albo specjalnie przerobionym plecaczku. Uwielbiała wycieczki, a męczyła się łatwo... No i w autobusie przecież nie postawię na ziemi takiego maleństwa, a lubię mieć wolne ręce (przytrzymać się skasować bilet..). Bunia torbę kochała, sama do niej właziła, a jak się zmęczyła na spacerze, to siadała na ziemi i patrzyła na nią tęsknie:evil_lol: Teraz ciocia ma Łyskę-Piesię i też ją czsem nosimy w torbie:loveu:
-
No to ja już będę grzeczna:oops: i awaria telefonu też już usunięta... To kiedy następny spacerek?
-
JAMNIK FELEK z Lublina. Już w domku oczywiście! I jest super:))))
ulvhedinn replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Jaki śliczny jamonik- jamniorowy zdecydowanie...:lol: -
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Skąd... nawet się dziwiła że nikt Misi nie odwiedza...:lol: -
KASIA ma już nowy, WSPANIAŁY DOM !!!!
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Kasia jest w centrum- obok pl 1maja tfu Jana PawłaII... -
Niepełnosprawny Oskar wciąż potrzebuje pomocy finansowej
ulvhedinn replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='evita.']Ulvhedinn tylko pamiętaj, że Oskar łamie wszystkie sucze serca :evil_lol: . Czy jesteś pewna, że chcesz narazić swoją Aksę na zawód miłosny i nieszczęśliwą miłość :loveu: :evil_lol:[/quote] Myślę, że nie byłoby źle- wiecie: wiosna (teoretyczna), miłość itp... Jestem ciekawa jak by się bawili:cool3: Będę niedyskretna- Oskarek hmmm... zachował męską sprawność?:razz: Pytam , bo chciałabym wiedzieć jaki jest jego stan po wypadku i stopień porażenia... -
[quote name='Milkat']ulvhedin napisz coś wiecej o swoim psie, bo nas zaintrygowałeś:lol: Może jakies fotki wkleisz? My się ostro bierzemy za bieganie, jak tylko wyzdrowieję, bo mi sunia tłuszczykim obrosła, teraz ma dietę i będziemy biegać żeby szybko dojść do dobrej wagi:cool3: ; pozdrawiam[/quote] W zasadzie to ona jest nie całkiem moja- tzn. szukamy domku... Fantastyczna, młoda, niewiarygodnie żywotna sucz... tylko, że na wózeczku. Potrafi ganiać trzy godziny po parku, aportować, mordować patyki, bawić się z psami- i w godzinę po powrocie do domu patrzy czy znowu gdzieś nie idziemy:cool3: Muszę ją "męczyć" bo mi inaczej chatę roznosi... No, a że ciągnie jak lokomotywa to wymyśliłam, żeby to jakoś wykorzystać:evil_lol: i canicross mi jakoś pasuje. [I][B]W moim podpisie jest link do historii Aksy-Kraksy[/B][/I]
-
No właśnie- ja też sprzątam w foliowe, bo nie ma na razie alternatywy... I też bym chciała, żeby ktoś wreszcie napisał o innych brudach niż psie g... U mnie w okolicy zdarza się, że ludzie wyrzucają przez okno resztki z obiadu:crazyeye:, kości kurczaka, ziemniaki, nawet buraki ugotowane- rekord pobiła wygotowana świńska szczęka:razz: