-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Chodzi głównie o to, że jeśli rdzeń jest bardzo uszkodzony, to nie będzie kontrolować fizjologii... czyli będzie sikać pod siebie. Z Rybon jeszcze nie rozmawiałam... Na razie najgorsza ta infekcja: jak ją poruszyli to znowu wycieka jej świństwo, teraz to już ropa:placz: Jutro rozmowa, a ja ciągle nie wiem co mam myśleć... :shake: Z tym cierpieniem to rzecz względna- jeśli rdzeń jest uszkodzony to i bólu nie odczuwa... poza tym ona się ciągle cieszy, uwielbia się miziać i chce bawić (chociaż jej nie wolno)- mimo wszystko! Jest naprawdę cudownym i [B] radosnym(!)[/B] psem ...i to mnie jeszcze bardziej dołuje.... bo ona chce żyć, to widać...:-(
-
Wróciłyśmy... i jest niestety bardzo żle...:placz: Mimo naszych wysiłków Aksa naruszyła implant, kręgosłup jest znowu przesunięty, a w dodatku ma infekcję tkanek... jutro mamy porozmawiać z dr Bierzyńskim, ale wygląda to czarno:shake: uuuu!! jestem załamana... [B]Bardzo przydałby się rezonans magnetyczny, albo tomografia: [/B]byłoby wtedy dokładnie wiadomo w jakim stanie jest rdzeń. [B]Czy ktoś jest w stanie to załatwić? [/B] [B]L[/B]ekarze twierdzą, że nie ma sensu ratować psa, który nigdy nie będzie w stanie trzymać moczu... a to właśnie zależy od stopnia uszkodzenia rdzenia. :sadCyber: Mam doła...
-
[quote name='Blondella']Jedziemy w poniedziałek do Wrocławia na chemię z naszym psem. Akademia Rolnicza jest na Pl. Grunwaldzkim, tak? Jeśli tak to postaram się porozmawiać z mężem czy w czasie jak ja siedzę z psem, on nie mógłby z Wami przewieźć suni. Na razie nie mogę nic obiecać, bo on może byc lekko oporny. Największym problemem jest to, że nie znamy kompletnie Wrocławia (jesteśmy z Ustronia k. Cieszyna) i gubimy się zbaczając z ustalonej trasy. Jeśli ktoś mógłby się z nami spotkać we Wrocławiu i jechać z moim mężem, to myślę, że da się przekonać.[/quote] Byłoby cudnie!!!, potrzebujemy transportu[B] w drodze powrotnej[/B] z AR, tak ok 12(?)-możemy na was zaczekać. z psicą nie ma kłopotów w samochodzie, bo ona jedzie na desce;) Przez miasto mogę cię pilotować ja albo Maddi skąd tylko chcesz!!!! AR faktycznie jest na pl. Grunwaldzkim. tel do Maddi: [B]603614200 :modla: :modla::modla: prosimy!!![/B]
-
Cudem mam chwilę na pisanie, bo ta małpka musi być stale pod kontrolą. Wiadomości sa dobre i złe... dobre: Aksa na pewno wie, kiedy jej się chce koope- dziS mnie obudziła o 7.30! i jak się załatwia to całkiem energicznie porusza mięśniami aż ogon chodzi, poza tym łapki reagują na ucisk opuszek i błony.:razz: Złe: pojawił sie obrzęk, sączy się z niego różowawy przezroczysty płyn, poza tym posikuje po kropli...:-( ZA to je chętnie, jest wesoła(!!!) i energiczna (aż za bardzo)! ...Ciągle mam nadzieję, że będzie ok...
-
Właśnie wróciłyśmy z AR. Oj, jak oni kręcą nosami... że szanse niemal zerowe, że pewnie sie zdestabilizuje....:-( a Aksa walczy!!! i my też będziemy o nią walczyć!!! dostała coś na uspokojenie, żeby sie tak nie wierciła, antybiotyk, coś przeciwbólowe. W poniedziałek jedziemy na prześwietlenie, może decydujące... :nerwy: i nie poddamy się tak łatwo!!!:stop: Szukamy ewentualnie innego domku tymczasowego, ale nie da się ukryć, że ona jest strasznie absorbująca.... na razie martwię się okropnie:placz:
-
[B]:modla: :modla: :modla: :modla: POTRZEBUJEMY TRANSPORTU NA JUTRO!!! [COLOR=red]WROCŁAW[/COLOR] trasa:AR - Piłsudskiego ok.[COLOR=red]13.30-14[/COLOR]!!!! [/B] Psies czuje się coraz lepiej!!! REAGUJE LECIUTKO NA UCISK BŁONY MIĘDZY PALCAMI! [B]TZN. RDZEŃ NIE JEST PRZERWANY!!!:multi: [/B] Odpukać, są coraz wieksze szanse, że bedzie dobrze!!!
-
[quote name='doddy']Koks odszedł sam. :-( Wózek mam. Materaca nie miałyśmy.[/quote] Ja wiem o Koksiku, śledziłam jego wątek... :-( ['][']['] Jeżeli nasza psina będzie zdrowiała, to prawdopodobnie będziemy potrzebować wózeczka- możemy się do Ciebie usmiechnąć?:lol: rozmiar powinien być ok. oczywiście oddamy za niego pieniążki!!!
-
No, na brak energii to nasza psiulka narzekać nie może!! Jest mocno zdegustowana pasami, wyrywa się, przegryzła już trzy!!! Teraz siedzi z nią Maddi, pilnuje łobuzicy:mad: Pije chętnie (pies nie Maddi), wcina (juz jej wolno), jakby mogła, toby poleciała na spacerek... Kupa była- przepraszam za opis- nie bezwolna- mięśnie przy odbycie się poruszały, nawet ogon drgnął! to chyba dobrze? :razz:
-
Psiulka została dokumentnie unieruchomiona paskami :eviltong: poza tym przysypia, napiła się wody, czuje się ok. [B][SIZE=4]Dziękujemy wszystkim wspaniałym dogomaniaczkom za pomoc i nieśmiało prosimy: [COLOR=red]pieniążki są ciągle jeszcze potrzebne!!!! :modla: :modla: :modla: :modla: [/COLOR][/SIZE][/B]
-
Psina się obudziła ale ciągle jest "sksiężycowana" łapki nie reaguja na razie na dotyk itp.:-( :-( pampers założony, [B]czekamy... [/B] [B]co dalej? [/B]myślę, że to zależy od stanu Aksy: jeżeli nie będzie panowała nad wydalaniem, albo pojawią się poważne problemy zdrowotne, to obawiam się, że będziemy rozważać najgorszą decyzję...:-( ...wiem, że to okropne, ale życie nie może być dla niej udręką, prawda? Jeżeli będzie "tylko" niesprawna, to szukamy wózeczka, ale naprawdę nie mam pojęcia, czy jej pani podejmie się dalszej opieki- z tego co wiem, ma 3 dzieci, a psiak na wózku... hmm. Po prostu na razie trudno cokolwiek powiedzieć! [B]Trzymamy kciuki i modlimy się do św.Franciszka!!![/B]
-
Właśnie wróciliśmy!!! Operacja się chyba udała, ale jakie będą efekty- czas pokaże... Niestety, uraz był bardzo poważny, nie wiadomo jak mocno jest uszkodzony rdzeń, a zmiżdżony krąg jest krótszy... :placz: Lekarze zrobili wszystko co można było zrobić... byli naprawdę ok. ale nie mogą nic obiecać... [B]Pozostaje czekać...:-( [/B] Psina leży teraz u mnie- czekam na jej wybudzenie, zaraz lecę kupić pampers i riwanol na odleżyny. [B][COLOR=red]Trzymajcie mocno kciuki za Aksę!!!![/COLOR][/B]
-
ja już wiem dlaczego: żeby oszczędzić im płaczu po nas... bo psy płaczą bardziej... (') (') (') Rudemu
-
Operacja będzie na A. Rolniczej. Rokowania są takie, że najprawdopodobniej nie będzie chodzić:-( , ale zawalczą o to, żeby panował nad fizjologią i mógł jeżdzić na wózeczku... Szansę, malutką ale jednak daje neurolog, który przyszedł na konsultację... ale nie powtórzę jak to określił, przepraszam:oops: ... jakby: utworzy się kanał przewodzenia...?? Dużo zależy od opieki pooperacyjnej- trzeba będzie psinkę unieruchomić! [B]Czy ktoś miał pieska po takiej operacji? Jakieś sugestie? jak ją unieruchomić, żeby nie popsuła pracy lekarzy?[/B] Prosimy o pomoc!!! ...i jeśli możecie... to jeszcze o pieniążki... [B]Dziękujemy!!![/B] wszystkim, którzy pomagają Aksie...
-
Pies przy ruchliwej ulicy pilnie potrzebuje pomocy, Wrocław!!
ulvhedinn replied to ana's topic in Już w nowym domu
Byłam i szukałam pieska, ale zniknął... pytałam ludzi z psami i handlujących -nikt go nie widział...:shake: -
Pies przy ruchliwej ulicy pilnie potrzebuje pomocy, Wrocław!!
ulvhedinn replied to ana's topic in Już w nowym domu
Teraz jade z Aksą (ta ze złamanym kręgosłupem) do weta ale zaraz potem tam lecę!!! -
Wiesz co, ja mam psa z padaczką. Choruje od trzeciego roku życia- teraz ma już ponad 12 lat i nie dostaje żadnych leków, ponieważ ataki są rzadko i słabną z wiekiem, a te leki nie są obojętne dla organizmu... nigdy nie rozpoczyna się leczenia przy pierwszym ataku!! Moim zdaniem- zmień weta, badania owszem warto zrobić (chociaż często nie da się wyłapać przyczyny choroby), a przede wszystkim [B]obserwuj psiaka-[/B] to mógł być pojedynczy atak, jak pisze Flaire. A nawet jeśli się powtórzy o podawniu leków decyduje częstość i siła ataków (grand mal czy petit mal)... I poczytaj na ten temat- jest trochę literatury. ps. a ten drugi wet ("uśpić")to jakiś kretyn patentowany!!!
-
We Wrocku jest taki sklep na ul. Piłsudskiego na wysokości Teatru (tak jakby iść od Zielińskiego w stronę Dworca Gł.) w bramie. Korpusy z kurczaka były ostatnio po 69 gr.! a inne fajne mięsko też jest tanie, np. szyje indycze, kupry albo tzw. mostki. Szukam za to mięsa z nutrii!! -może ktoś wie, gdzie je można dostać? Mogą być duże ilości, bo u mnie wychodzi parę kilo dziennie...
-
Jeszcze raz przepraszam, ale mam taki koszmarny kołowrót, ta sprawa z Dżekim: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20881&highlight=%BFmigrodzki -mam teraz 3 psiaki razem ok. 110 kg:cool3: , i jeszcze sesja, a do cioci przyjechał wnuk 8 lat i muszę brać udział w zajmowaniu się nim...:huh: Piesiaczek ma się coraz lepiej, "załapała" już całkiem o co chodzi z tym wychodzeniem, biega odważniej i cieszy się z poprawy pogody (no myślę!):Dog_run: pewnie ją rozpaskudzamy, ale co tam! W dzień śpi grzecznie w koszyczku na materacyku i poduszeczce, a wieczorem tup, tup, tup do ciocinego łóżka, gdzie czeka druga podusia i kołderka. Dzisiaj się kąpała, więc pachnie olejkiem kokosowym, łysinki smarujemy dermosanem, uszka zagojone, oczka przepłukane- full service!!! Teraz czekamy na zazielenioną trawkę i słoneczko... i aparat foto... Pozdrawiamy!!! :multi:
-
Usia, na co ty czekasz?! Zgłaszasz na policję, masz świadków jak się uprzesz to koleś dostanie grzywnę 250 zeta za drażnienie psa i doprowadzenie do tego, że staje się niebezpieczny!! to podlega pod znęcanie! nie pamiętam szczegółowo, który to paragraf, jutro ci napiszę..