-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Zabrzmiało to niestety tak, jakby DOTYCZYŁO Kikou i myslę, że sporo osób mogło to własnie tak odebrać. Tym bardziej patrząc na nastepny post z wydźwiękiem "ciekawe czy Kikou maczała palce w złamaniu łapki żuka"- post zgłoszony do moda. No niestety ale wystarczy kilka takich insynuacji i za chwile sie "okaże", że Kikou ma wogóle ubojnię psów..... I o ile nie mam zamiaru nikogo prowokować, to do nagonki nie zamierzam dopuścić. I nie, nie "czepiam się wszystkiego", tylko zwracam uwagę na niejakie absurdy i potencjalnie szkodliwe działania. Nie personalnie zresztą, bo wiem, że np przepis był wstawiany w dobrej wierze, ale głupio by było zaopiekować psa na amen. No fakt, furosemidu się czepiam, bo gdyby mi któryś wet cos takiego zalecił, to podchodziłabym od tej pory z ogromną ostrożnością do leczenia u niego.
-
[quote name='andegawenka']Ktoś wspomniał żeby kikou założyła jeden wspólny watek dla wszystkich podopiecznych, ależ jest.....nikt się nie zorientował w pędzie wyciagania psów ze schronu,że praktycznie tam też nie ma żadnej informacji...no ale może jest więcej na watkach poszczególnych podopiecznych:shake: jeśli tak jest, to przepraszam... http://www.dogomania.pl/threads/175373-Psi-domek-spokojnej-staro%C5%9Bci.../page2:shake: szukałam jakiejś instrukcji jak przeprowadzić rozmowę przed adopcją, na co zwrócić uwagę i natknęłam się przypadkowo... Matko jedyna tyle psów w męczarniach żyje...:roll: W JAKICH DO CHOLERY MĘCZARNIACH?????!!!!!!!!!! Byłas u Kikou? Widziałaś cokolwiek? NIE?? Szukasz taniej sensacji, czy co? Aha- tak, ja byłam, widziałam. I ostatnia rzecz jaka mogłabym powiedzieć, to ze są tam złe warunki, zaniedbane psy, czy że Kikou robi im krzywdę. BZDURA. O ile powiedzmy, że Kaśka głupio robi nie wyjaśniając sobie dokładnie ze Stowarzyszeniem sprawy Żuczka, o tyle wypisywanie kretyńskich andronów o pozostałych psach u Kikou - bez jakichkolwiek sprawdzonych informacji, czy tez snucie radosnych spiskowych teorii uważam za niesmaczne, ale i naruszajace dobre imię Kikou. A posty w rodzaju domysłów "ciekawe kto mu złamał łapę" powinny być podpisywane imieniem i nazwiskiem, inaczej kwalifikują sie jako naruszenie regulaminu (a w zasadzie także naruszenie prawa). -------------- Poza wszystkim włos mi się z lekka jeży jak widzę terapie jakiej jest poddawany Żuczek. Furosemid u- podobno- odwodnionego psa (tak, tak, juz czytałam, ze to z powodu niewydolności serca, tylko, ze furosemid nie jest lekiem stricte nasercowym, ale służy do "odwodnienia" przy np obrzęku płuc, wodobrzuszu itp, nie podaje się leku moczopędnego odwodnionemu psu!) , kolejne ostre zmiany diety, zalecanie bardzo tłustego jedzenia u zwierzaka z chora wątrobą..... Nie piszę tego w "odwecie" (uprzedzając krytykę), tylko z takim staruszkiem trzeba jednak uważać, żeby nie przeszarżować....
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Synowi Agnieszki. "bo jest późno i wyjeżdżamy tylko do zagrożeń życia". Młody nie mógł psa w tamtym momencie odwieźć, bo był w pracy (McDonald) Na szczęście podobno psa dwa dni temu udało się złapać jakiejś pani ktora go odwiozła do schroniska -
Niestety strasznie daleko do Kielc, pozostaje mi kibicować wirtualnie.....
-
Nowotwór czaszki. Kama już o nic nie prosi :.( Za TM
ulvhedinn replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cholera. A byłam na dobrej drodze do przekonania cioci...... ['] -
Nie jest dobrze. Kuba miał wylew.... Początkowo wyglądało to bardzo groźnie, bo nie działała prawidłowo jedna przednia łapka, na szczęście juz sie poprawiło. Niestety Kubcio "cofnął się" też psychicznie, jest mniej kontaktowy i wylewny, ale ogólnakondycja jest zadowalajaca i istnieje duża szansa na pełne odzyskanie sprawności. Póki co Kikou znowu zdechł net (uroki życia na zadupiu).........
-
Witaj! Benia, pora się pochwalić, zaczyna przybierać na wadze - a że zagłodzone wielkopsy niełatwo odpaść, to wiedzą miłosnicy i posiadacze takich olbrzymków ;) Poza tym prawie całkiem udało się uporządkować fuferko- niestety nie wszystko dało sie rozczesać i miejscami musiałam uzyć nożyczek, szczególnie na wewnętrznej stronie ud i za uszami był ciasno zbity filc. Jednoczesnie cały czas wyczesuję jeszcze codziennie tony martwego, szarego podszerstka, pozostaje tylko piękne, barwne futro i odrastający świeży podszerstek :) Na szczęście Hela jest cierpliwa i znosi grzecznie wszelkie zabiegi. Jak do tego dodać jeszcze niesamowicie dynamiczny i elastyczny ruch - to Hela jest chyba jednym z najładniejszych benków jakie poznałam :) Jedyne co można zganić, to fakt, ze niestety ślini się solidnie, a ponieważ lubi opierać głowe na łapach, wiec utrzymanie czystej bieli na nóżkach wymaga nieco zachodu. Ale mam fajny szampon "suchy" i jakoś dajemy radę. Jeśli chodzi o psychike, to Hela jest bardzo kontaktowa, wobec mnie super uległa i posłuszna, umie "siad" i "na miejsce", pracujemy nad "łapą" i "waruj". Na smyczy chodzi koncertowo. Jeździ autem i komunikacją miejską. Nie boi sie tłoku, umie poruszać sie w miejskim tłumie. Przy tym co ciekawe, wobec ludzi fajnie nastawionych jest super- merdanko, boczki do głaskania itp, ale postawa wobec "podejrzanych" osób wskazuje, że w razie ataku stanie w obronie, szczególnie widać to w nocy- myslę, że przyszły opiekun musi zdawać sobie sprawę, że musi byc dla psa autorytetem, tak, żeby psica nie odczuwała potrzeby obrony stada ;) No ale fakt, jakoś na nocnych spacerach człek sie pewniej czuje, niż w towarzystwie samych pinczerków ;) No dobra, czas przyznać, że jestem zakochana po uszy :)
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Acha- Lala straciła swój "rasowy" tatuaż w pachwinie, niestety trzeba było ciąć z zapasem. Za to ma sliczne zielone S w uchu ;) -
Krótkonogi Julek - mix basseta i corgi - szczęśliwy w DS
ulvhedinn replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Ha, wypatrzyłam Julka na stronie Krotoszyńskiego schroniska i byłam ciekawa, czy ma wątek na dogo - i jest! :) -
Uzupełniłam pierwszy post i zmodyfikowałam zgodnie z zaleceniem Moda :)
-
[quote name='Potter']1) ...szantaż... - nazywajcie to sobie jak chcecie, ja to nazywam pociągnięciem do odpowiedzialności. 2) Dla nieumiejących czytać ze zrozumieniem, drugi raz powtarzam - nie interesują mnie rzewne historie setek psów uratowanych przez kikou. Mnie interesuje Żuku - wiem w jakim stanie go przekazywałam i wiem jaki wrócił od kikou. Nie rzewne, tylko realistyczne. Ja z koli wiem, w jakim stanie wchodzą i wychodzą nasze psy i DLATEGO bronię kikou. 3) To nie ja szkodzę psom (nie życzę sobie takich podsumowań), tylko kikou swoją nieodpowiedzialną, niepoważną, infantylną postawą w sprawie Żuka. Takie odwracanie kota ogonem jest zwyczajną socjotechniką i manipulacją na uczuciach. Owszem szkodzisz. Weźmiesz odpowiedzialność za te, które zostaną uśmiercone, jesli Kikou ich nie weźmie? To nie jest żadne podpuszczanie, tylko realia Wrocławia. I tak nie zawsze zdążamy. Dla mnie manipulacją to jest pisanie o skrajnym odwodnieniu u psa któremu wet podaje furosemid- to sie wzajemnie wyklucza, czy "delikatne" naginanie rzeczywistości, takie jak z wagą, o tytule wątku nie mówiąc.... 4) Jeśli u kikou jest tak wszystko cudownie i ma krąg oddanych koleżanek, to niech koleżanki już dzisiaj rozpoczną zbiórkę pieniędzy na rzecz "ratowania kikou przed słodką zemstą Potter i nasłanym przez nią Urzędem Skarbowym". A PIW-u nie ma się co obawiać - przecież zwierzęta mają u niej, jak u Pana Boga za piecem. To nie ma nic wspólnego z "oddanym koleżeństwem", tylko o psy i ich dobro. I szczerze mnie guzik obchodzą kliki, układy itp. Będę bronić tego, kogo znam i widziałam, ile robi dobrego. Nawet gdybym tej osoby z innych przyczyn nie lubiła. Patrz wyżej. 5) kikou miała (i ma nadal) 1001 sposobów, aby się z nami porozumieć, sprawę wyjaśnić i zaproponować jakieś rozsądne rozwiązanie - jednak ona wybrała lekceważące milczenie. Jesli ktoś nie szanuje mnie, to dlaczego ja mam mu okazywać jakieś względy? Kolejny raz proszę o kontakt Elizę, brak odzewu jest czym jak nie lekceważeniem?
-
Eliza, bardzo Cie proszę o podanie mi swojego nr na PW ;) --------------------------------- Szantaż- można to i tak nazwać, zastanawiam sie tylko, gdzie w tym dobro psów. Bo Potter nie zaszkodzi Kaśce, tylko psom. Tym, które są u niej i tym, dla których pobyt u Kikou do czasu znalezienia domu to jedyna szansa na uniknięcie igły. Bo u nas w schronie zabija się takie mało adopcyjne, stare, nieładne. Zemsta jest słodka? Jakby u Kikou były takie złe warunki i brak opieki, to szans na przeżycie nie miałoby przynajmniej kilka naszych wrocławiaków. Że podam przykład tylko Filpa i Figi. Filip musiałysmy zawieźć z Basią osobno, bo w towarzystwie innych psów się tak zdenerwował, że dostał duszności. Figa z kolei jest tak ciężko chora, że w domowym, indywidualnym, troskliwym- a jedynie niedoświadczonym DT omal nie wyzionęła ducha, po czym w klinice dosłownie zaczęła nam konać na rękach - byłam przy tym i ja i Iwa. Uratowała ją jedynie szybka reanimacja i intensywna opieka wet. Więc jakim cudem tak chory pies żyje od pół roku i ma się całkiem nieźle w strasznych warunkach?
-
Nowotwór czaszki. Kama już o nic nie prosi :.( Za TM
ulvhedinn replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapisuję.... :( -
Niezupełnie... Kra wycięła mi przedwczoraj cudny numer. Otóż kupiłam dla psów mięsko- indyka i płucka, ale postanowiłam je ugotować następnego dnia z ryżem, a psidłom dać póki co suche. KrA wypatrzyła jednakowoż wcześniej, że pani chowa do lodówki dobre rzeczy. Kiedy podałam "kolacje", Krakulec zamiast jeść chrupki, podeszła do lodówki, otworzyła drzwiczki i zaczęła oskarzycielsko i wymownie popatrywać raz na mnie, raz na jedzonko. Najwyraźniej chciała powiedzieć "no coś ty zwariowała, takie dobre rzeczy tajniaczysz a ja mam jeść TAKIE paskudne suche kulki???!!!!!! ...i oczywiście dałam się złamać więc stado miało ekstra kolację ;)
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
ulvhedinn replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ajula']cześć dziewczyny, przed chwilą dostałam takiego smsa: "przy Mcdonaldzie na stacji benzynowej przy wyjeździe na Kudowę i autostradę jeszcze przed centrum handlowym z makro, mediamarkt itd. koczuje wilkowaty pies z obrożą. Może ktoś go szuka albo jutro może ktoś sprawdzi. To jest jeszcze w mieście". Może akurat wiecie o jakimś zaginionym psie, albo możecie zobaczyć, co to za jeden[/QUOTE] Znowu jest? Z tydzień temu syn Agnieszkal2 próbował go łapać..... to [prawdopodobnie suczka. Schron odmówił wtedy wyjazdu.... -
Poszły fotki....
-
Są, są :) I to świetne :) Cytuję: [QUOTE] Bertę pokochalismy, a wszyscy nasi sąsiedzi ją podziwaiają.Troszkę goni kotki-ale meradjąc ogonkiem chce poprostu zabaway ale kotki juz zaakceptowały że Ona jest choć unikaja kontaktu. Berta najlepiej czuje się wolno na dworze więc ma tą wolność sprowadziliśmy dla Niej budkę porządną ocieploną więc ma wybór spania gdzie tylko chce. Chyba nas lubi bo jak wracamy do domku to jak widzi samochód nasz to już cieszy się i merda ogonkiem a nawet śmiesznie ciężko skacze przed bramką z radością.Damy Jej wszystko czego potrzebuje. [/QUOTE] Dla wyjaśnienia- Berta ma pełny wstęp do domu, więc może wybrzydzać, czy akurat woli kanapę czy budę ;) Dostałam tez fotki, ale cos mie idzie ich wstawianie....
-
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
No fakt :) Ale biedna jest dosyć, bo to niestety była rozleglejsza i dł€ższa operacja niż zwykła sterylka i pełno szwów na brzusiu.... -
Pinczerka ocalona, 1100zl jeszcze na minusie 460zl
ulvhedinn replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
"Daas" ;) Laleczka juz po sterylce, wczoraj wylądowała na stole. Odbierała ja moja ciocia, więc jak po pracy przyszłam po psa, to zastałam Lale na kanapie, na najmiększej podusi, pod kocykiem i solidnie obrażoną za taki nume, jaki jej zrobiłam. Brzuszek jest pociety, bo Lal miała tez usuwanego guza z sutka, ale Laleczka czuje sie dobrze, pije (i domaga sie żarełka) ;) -
Udusić? Pisałam wyraźnie że prosze o info, jakby ktos się zebrał..... wrrrrr.........