Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. 14.06.2017r. Kasia wróciła do hotelu. Prawie po roku w nowym domu. Bardzo mi jej żal. Dziękuję wszystkim, którzy chcą jej pomóc. Bardzo dziękuję. Deklaracje i rozliczenia w poście poprzednich rozliczeń, poniżej.
  2. Sunię zobaczyłam na wątku zamojskim, Tola wstawiła zdjęcia i ... jakoś nie mogła mi wyjść z głowy. Takie psy w tym schronisku nie mają szans na adopcję inną niż do budy: kojec albo łańcuch. Taką mamy rzeczywistość. A ten pies nie ma podszerstka. Nie sądzę aby długo pożyła w takich warunkach. Nie wiem, i pewnie nigdy się nie dowiemy, dlaczego ktoś ją porzucił. Usiłowano, przez cięcie ogona i uszu, zrobić z niej CC. Nic o niej nie wiem. Zgodziła się ją przyjąć do hotelu Murka. Za co Jej dziękuję bardzo. To duży pies. Nawet bardzo :) Jej pechem, jak i wielu innych, jest to, że jest duża. Trudniej znaleźć dużemu psu normalny dom. Ale będziemy walczyć :) Oto Kaśka, zwana Katarzyną Koszt pobytu w hotelu, przy jej wielkości to 15 zł doba; średnio miesięcznie 450 zł. Będą też jakieś koszta weterynaryjne, zapewne. Trzeba jej zrobić badania krwi, odrobaczyć, zabezpieczyć od kleszczy. Będzie Jej bardzo miło jeżeli zechcecie wesprzeć deklaracją stałą, bądź jednorazową, bądź jakkolwiek. Wszystkich miłych i dobrych ludzi zapraszam serdecznie do Kaśki i towarzyszenie Jej w drodze do normalnego życia.
  3. Znów się Paniom narażę, ale czy te domy sprawdzone, czy znowu jazda kilkaset kilometrów w ciemno. Jak ostatnio inne Panie z okolicy zrobiły. I potem w panice upychały zwierzęta. Zrobione są wizyty przed adopcyjne?
  4. No nie bardzo to wygląda. Na pewno nie trzeba tego operować? Ja tam się nie znam, ale dla mnie to całkiem przestawione jest i to biodro wybite.
  5. Mureczko, jak tam dziewczyna? Już dobrze całkiem? Rozdokazywała się?
  6. A ja, przyznam, nie mogę się doczekać :) żeby "moja" moloska przyjechała do Murki :) to najprawdopodobniej będzie w poniedziałek :) To małe z tymi łapkami biedne. Nie wiem jak on podwija te łapinki, ale mój ma za luźne jakieś wiązadła i też czasem podwija łapki z staje na "wierzchach". Musze bardzo uważać aby nie biegał po asfalcie, czy płytkach chodnikowych, bo ściera do krwi. Zabawy i bieganie wyłącznie po trawce i ziemi.
  7. A jak Foczusia? Już całkiem podbiła serce p. Ireny? Ustaliłyście już termin drugiego zabiegu?
  8. Anit ... cień, cieniutek tej nadziei. Ale nie ma. Może jak powiększę metraż trochę, bo teraz to nawet jak oddzielać nie mam. Ale Pekin przeuroczy. Pewnie bym go na rękach nosiła, żeby tej miednicy nie naruszył, a potem by tak zostało :) Jak moją Kaśkę, co przed schodami stawała i łyp, łyp oczyskami "no, bierz ty mnie, co tam mam się męczyć". A Kasieńka to 14 kg szczęścia było. Skarbek mój.
  9. Taki, jakiś jestem ciut wystraszony. Bo co oni ze mną znowu robić będą. Jakbym miała cień nadziei, że Franek go nie zagnębi, to bym sobie go wzięła na odchuchanie, a może by się zastał...
  10. A co w psich sprawach słychać?
  11. Bosko, cudnie, wspaniale. Filippo jest doskonale dopasowany do kolorystyki wnętrz :)
  12. Tolu, nie wiem czy zauważyłaś, pytałam jak oceniasz wiek suni córeczki, jak ją widziałaś na polu. Jeżeli miała powyżej 4 miesięcy, to Polcia może być już po następnej cieczce i może być w ciąży, lub będzie miała cieczkę lada moment.
  13. Pisałam na ogólnym, że maleńki bazarek zrobię, taki na szybko. Ale dopiero w weekend pewnie, bo tak to jakoś czasu brak. Mi też ten pekin strasznie się podoba :) sam urok.
  14. To przednia chora? To co on to czerwone ma? Na tylnej? Jakieś takie coś. Postaram się w weekend zrobić na połamańce maluteńki bazarek. Mam szelki ROGZ nówki z metką, jakieś psie buty do niczego nieprzydatne ;) i co tam. Tak na szybko.
  15. Jak tam Erguś, nie rozlizuje łapki? Wszystko w porządku?
  16. Agatko, dobrze, że jesteś. Gratulacje :) za Dobre Serce. Cieszymy się, bardzo. A co do małych , pękatych, brzydkich szkarad o czarnych duszach i obrzydliwych charakterach, to wszędzie ich pełno. I tu na Dogo i w realu. Zazdrosne, zawistne, z niezaspokojoną manią wielkości. Ale ta ich obrzydliwość kiedyś do nich wróci. Zresztą, i tak nie mają prawdziwych przyjaciół, chyba, że drugą maszkarę z krzywymi zębami, i siedzą i knują, szkalują, takie mają życie. I to strasznie smutne jest. Także, nie przejmuj się. My mamy piękne dusze :) czyste i jasne, i piękne ciała :) smukłe i zgrabne :)
  17. No nie wiem. Takie normalne ludzie to goopie są. Będzie im szkoda, że zamknięty, że w kennelu, że nie może. I nie dopilnują. Wiesz jak jest. Dobry DT taki świadomy by był, ale skąd go wziąć?
  18. Na weta i jedzenie. Oczywiście, że można. Przecież coś jeść musi.
  19. Z jednej strony to lepiej, z drugiej 6 tygodni w kennelu to zgroza dla psa i opiekuna.
  20. No to mało ma. Proszę abyście zamówiły karmę, tak jak poprzednio, a ja przeleję pieniążki na konto wskazane. Może należy wznowić deklaracje dla Gosi? Bo nie wygląda, że znajdzie dom prędko.
  21. Tolu, a może jakoś wejść w porozumienie z tymi ludźmi co są w tartaku. Zawieźć jeść,odrobaczyć, poszczepić maluchy, ale zobowiązać, żeby pilnowali, żeby nikt nie zabrał. A, że za miesiąc czy tam ile jak będzie miejsce to się zabierze. Tylko przed hotelem, to koniecznie zaszczepić trzeba.
  22. Foczusia urokliwa jest strasznie. No, straszelnie całuśna. Tak myślałam Toguś, że pewnie grypsko jakieś Cię dopadło. Wszyscy wokoło chorują. Ja cały czas bazarro obiecuję, jeszcze na Misiulca ['] kochanego długi.
  23. No i ja się melduję. Ten pekińczyk świętokrzyski jest boski. Czy już wiadomo czy tę miednice da się jakoś połatać?
×
×
  • Create New...