Rozmawiałam z Murką :) Kaśka już w hotelu. Dziewczyna jest fajna :) tak mówi Murka. Takie cielątko. Zobaczymy czy coś z niej wyjdzie, jak się ostoi, ale wrażenie robi dobre. Podobno Murek się z miejsca zakochał :) to pewnie przez to imię :)
Jest zachudzona trochę. Trzeba odkarmić. I ma, niestety, próby watrobowe nie bardzo. Będzie jeść lekarstwa. Je antybiotyk na sraczkę.
Ale sama słodycz. Ogonek jej lata na ludzi i na psy też.
Mureczka, w wolnej chwili, opisze pewnie więcej.