Dzisiaj dzwoniła Pani z Krakowa, a właściwie Wieliczki, w sprawie Kasi. Pani sympatyczna. Ale mieszka na 3 piętrze, i by musiała nauczyć Kasię chodzić po schodach. Przedstawiłam wszystkie "za i przeciw" naszej pięknej. Nie ukrywając ewentualnych problemów wynikających z braku umiejętności :) Kasieńki życia w środowisku miejskim :) ale też, że przy odpowiedniej pracy, po pół roku będzie to IDEAŁ, bo jest 3/4 IDEAŁU w tej chwili. Prosiłam o poważne przemyślenie i ewentualny telefon.