-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
~ Szara Wilczyca - ma dom i kolegę Parysa ~
mar.gajko replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Piękna mała. Wzruszająca tą ufnością do człowieka i miłością. -
W końcu odzyskałam komputer. Całkiem dysk mi się posypał i trzeba było wymienić. Ale VICTORIA :) Mureczko droga, jak tam ten Pan, wybiera się? Kiedy Albinek kończy antybiotyk? Myślę, że trzeba sprawdzić potem czy to paskudztwo się wytłukło. Bardzo wszystkim dziękuję za obecność i Murce za cudowne zdjęcia i filmiki z tym gagatkiem. Nie śmiejcie się, ale ja tam myślę, że to dobry pies jest :)
-
Nie jest źle Perełko :) Nie wpuściłabym go oczywiście na wybieg :) z psami, ale wydaje mi się (co podkreślam wydaje), że karność, smycz i odpowiednie traktowanie pozwoli na "bycie normalnym, dobrym psem". Zwłaszcza, że luzuje przy małych psach, a przy dużych aż tak znowu nie prowokuje. Jakbys miała jakieś wskazówki to chętnie bardzo.
-
Po antybiotyku powinien ożyć bardziej, sądzę, że choroba go trochę powaliła. Dzięki Bogu żeśmy go wzięli. Bo nie wiem czy ktoś w schronisku by test zrobił i leczył. Co do argentino, to jak w każdej rasie są zróżnicowane osobniki, miałam sąsiada samca DA i to był anioł i do ludzi i do moich Dziewczynek, a Kasię bulwę to uwielbiał i kładł się przed nią :) facet mówił, że rzadko się "stawia" i prowokuje, i rzadko ulega prowokacji. Najczęściej olewa.
-
A więc tak. Luna jest bardzo grzeczna. Ładnie je i śniadanko i kolacyjkę i w tak zwanym międzyczasie. Wyczaiła, że Babcia jest od tych spraw i już od rana czeka pomiędzy kuchnią a jadalnią. Grzecznie spi na swoim posłanku, czasem w nocy idzie do sypialni i sprawdza nosem :) czy w łóżku jest p. Ela i mąż. Zachowuje czystość, nigdy nie zdarzyła jej się żadna wpadka. Wie gdzie jest "jej miejsce". O jedzonko nie kłóci się z Heidi, ale Heidi bywa zazdrosna o pieszczotki i pokazuje ząbki. Jeździ autem, dwa pierwsze razy na spacer do lasku Pan musiał ją wkładać, ale trzeci raz już wskoczyła sama. Do ludzi jest też idealna. Natomiast rewiruje posesję i szczeka potężnym głosem na wszystkich za płotem. Bardzo sie cieszy z posesji. Lata, biega z Heidi, poleguje na trawie. Czuje się już trochę pewniej. Boi się burzy, wczoraj była burza i LUna się chowała i drżała. Pani się śmiała, że im większy pies tym bardziej się boi, ich bernardynka w burzę właziła do łóżka pod kołdrę i tam siedziała. A kaukaz sąsiadów siedzi całą burzę w szafie. Tyle. Mam nieustające zaproszenie na kawę i pogadanie i zobaczenie Luny. Zapewne skorzystam za czas jakiś.