Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21461
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. A znalazłam wypis z lecznicy z jakim dostałam Nestorka 22/08/2016 08:28: Badanie Waga: 34,2 kg Opis wywiadu: 18/08/2016 odebrany z schroniska/ hotelu po klikumiesięcznym pobycie . Wychudzony, uog ólnione zapalenie skóry, problemy z poruszaniem się . Opis badania: Wychudzenie, brak włosów na brzuchu , udach i szyi. Przewlekłe zapalenie skóry i przewodów słuchowych . Problemy z poruszaniem się i podnoszeniem . Deficyty neurologiczne- odruch korektury osłabiony . Ale podnosi się samodzielnie i bardzo chętnie wychodzi na spacery . Deformacja, krepitacje i ograniczenie ruchomości obu stawów łokciowych . Badania krwi w normie. Badanie radiologiczne: . zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe obu stawów łokciowych ograniczające ruchomość . . zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe obu stawów biodrowych. . zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa lędźwiowego obejmujące również stawy międzykręgowe . zespół końskiego ogona Zabiegi RTG PREMEDYKACJA KROPLÓWKA HOSPITALIZACJA DUŻE 2 1_WIZYTA POBRANIE_KRWI Zastosowane leki: *BADANIE-MORFOLOGIA+ROZMAZ 1 test *PROFIL OG ÓLNY 1 SZT VENFLON 1 szt SKRZYPCZAK-FORTE 40 ml PŁYN -RINGERA-500 2 op VIT-C 10% 16 ml. CATOSAL 6 ml DOLPAC 25 2 szt. CANIVITON ADV ŻELKI 1 szt. Calcort 6 mg 7 szt. SYNULOX - INJ 6 ML CLAVASEPTIN 500MG 10 szt. Strona 1
  2. Pierwsze zabawy Frania z Nestorem były dosyć zabawne, chociaż tak mi było szkoda tego wielkoluda. Franio potrafił go pociągnąć, bawiąć się szarpakami, czy linkami mój malutki Franio ciągnął Nestorka. To wielkie stworzonko prawie nie miało mięśni, tylko szkielecik obciągnięty chorą skórą z rzadziutką sierścią. Teraz nie ma tak :) jak Nestor machnie łbem, to Franio leci za tym ruchem :) już nie daje się ciągać.jęcia A zdjęcia będą jutro. Teraz wieczorkiem, oprócz sikania :) musimy robić czyszczenie uszków codziennie. Nie lubimy bardzo. Bardzo. Oboje. Bo Nestorek ucieka. Tak go bolało, że będzie miał uraz do końca życia.
  3. Po wielu godzinach pracy :) z pomocą Agi i mojego Brata osobistego, Franio doszedł do wniosku, że bardzo lubi Nestora i fajnie jest. Uszy podleczyliśmy, chociaż wymagają ciągłej pielęgnacji. Były tak zaniedbane, ze do końca życia będziemy bardzo uważać. Pałeczka ropy błękitnej to okrutna bakteria i bardzo uciązliwa. Skórę doprowadziliśmy do stanu miękkości, niestety tam gdzie były rany i odlezyna nigdy już nie będzie sierstki. Sierść mamy już gęstsza i lepszą. I co najwazniejsze przytyliśmy. Ważymy 44 kg i wg weterynarza do jego postury i wielkosci jest to waga optymalna. Wyląda jak starszy szczupły pies. Więc wyobraźcie sobie jak wyglądał 10 kg mniej :(
  4. Ponieważ, jak wiemy wszyscy :), Franio dobry piesek nie jest, oswajanie chłopców trwało miesiąc. na pierwszym spotkaniu był Psi Brat, i wyłuszczył nam wszystko, Franio go tak umęczył, aż się zapocił. Franio usiłował zeżreć, zagryźć i w ogóle całkiem zniwelować Nestorka :) więc chłopcy mieszkali w osobnych pokojach.
  5. W uszach stan zapalny. Straszny. Ropa lejąca się. Głowa cały czas w bok. Wychudzenie, wszystkie żebra, kości gnykowe wystające. Zaniki mięśni z powodu braku ruchu. Skóra cała w czarnej łusce, zrogowociała. Jego pragnienie wody było straszne. Ile się w miskę nei nalało, tyle wypijał na raz. Czy to była 2 litrowa miska czy 6 litrowa. PIł tyle ile było dostępne. Na zapas. To zachowanie sugeruje, że nei miał dostępu do wody. Był wygłodniały. Ważył 34 kg. To potężny owczarek, potężny. Wystające żebra. Wystające kości gnykowe. Poobcierane od ciągłego leżenia w mokrym i brudzie. Śmierdział tak i był tak brudny, że musiałam na kilka pierwszych dni - do kąpieli - pościelić folię na kanapę. aby nie przeszła tym smrodem. Dobrze, ze było lata, więc ciągle były pootwierane okna.
  6. Chyba najwyższa pora pokazać Wam mojego Kocia, który tak naprawdę to ma na imię Niestorek. Zamieszkał z nami 22 sierpnia, najpierw jako tak zwany DT :) Jak zdecydowałam się na to DT, to nie widziałam wcześniej Nestorka, tyle, że wiedziałam, że to owczuś. I przyjechał, z lecznicy, gdzie był kilka dni diagnozowany. A było co diagnozować, niestety.
  7. Ufff. Trzymaj się Ergusiu. Nie bój windy :) Kochaj Panią. I bądź grzeczny.
  8. W miarę grzecznie. Że na 100% się rzuci i go zagryzie i zakończyłam rozmowę. Natomiast dzisiaj dzwonił Pan z Lublina, umarła mu astka, kupił szczenię z hodowli (podejrzewam, że pseudo) i szczeniaczek mu umarł na parwo. Mówił, że w lecznicy był w szpitalu, że leczyli,1000 zł wydali, ale nie udało się. Pan ma 7 letnie dziecko i ... miesięczne. Jak zwykle powiedziałam, że do dzieci Albin jest niesprawdzony i, żeby, jak się zdecydują oboje z żoną, podjechał z dzieckiem do hoteliku do Murki i zobaczył jak będą na siebie reagować. Dom z ogrodem 6 a. Pies w domu był.
  9. JA mam tego ALbinka w typie DA. I dopiero się nasłucham. Ale wczoraj wieczorem jeden imbecyl pobił chyba wszystkich. Stwierdził na poczatku, że on "to się boi tych takich amstafów, i czy Albin, jak go weźmie, to się na niego nie rzuci, aby na pewno".
  10. Nie, pan z Łęcznej nie zadzwonił. Za to wczoraj późnym wieczorem zadzwonił pan, który w pierwszym zdaniu stwierdził, że "on to boi się tych amstafów i czy Albin się na niego nie rzuci, jakby go wziął".
  11. Pan był "spod" Lublina, już dokładnie nie dopytywałam, bo umilkł na wizytę p/a.
  12. Ależ Gabi, dzisiaj też jeden Pan kazał mi przywieźć Albina do Lublina. Już. A z Lublina to już sobie weźmie. Drugi, biedak trafił na nieco surrealistyczny humor mój, i chciał Albina do pilnowania, a ja mu tłumaczyłam, że w sumie to Albina nie trzeba aż tak pilnować, żeby po to go brać. Pan z Łęcznej jest samotnym ojcem. Ma dwóch synów, 8 i chyba 10 lat. I ze względu na dzieci, prosiłam o przemyślenie i wizytę u Murki, aby sprawdzić wzajemną sympatię. Dzieci i Albina. Mieszka w bloku. Do pomocy ma "dziadków", Albin zostawał by ok. 4 godz. sam w domu. Zobaczymy.
  13. Dzisiaj miałam sympatyczny telefon z Łęcznej/Lublina. Tak na pierwszy i drugi rzut oka, nawet, nawet. Pan ma pomyśleć i ewentualnie podjechać do Albinka z wizytą po Świętach.
  14. No co Ty Andzia! Absolutnie. Nic tej babie nie dawać.
  15. Przedłużacz kupię. 3-4 gniazdkowy.
  16. Trzeba koniecznie mu kupić jakiś preparat. Ludzki nie. Bo my mamy inne ph Dolfos Urinomet albo L-Methiocid.
  17. Powinno byc 6. 8 to za dużo, już jest zasadowe.
  18. A on coś brał na te kamuszki. Na zakwaszenie właśnie?
  19. Mojemu Frankowi na takie kamieniowo-zapalne pęcherzowe sprawy pomógł w końcu Enroxil. I wdrożenie karmy RC Urinany S/O. Tu jest też za rzadki ten mocz. I złe PH. W takim ph właśnie się kryształy wytrącają.
  20. To to samo w sumie jest. Lekarze to uwielbiają. Mój na pałeczkę ropy błekitnej też w pierwszym rzucie oczywiście dostał, przed wymazem. Potem Marbocyl. Na oba było niewrażliwe. Niestety, wrazliwość wyszła jedynie na aminoglikozydy, a to wali po nerkach okrutnie. I mojemu poszły nerki po dwóch tygodniach amikacyny. Trzeba było ratować.
  21. No to mam nadzieję, że krew będzie dobra i ząbeczki będzie można wyczyścić.
  22. Murko, dzisiaj się nie mogłam dodzwonić, aby powiedzieć o swojej decyzji. I oddzwoniła, że nie mogła odebrać bo dopiero wróciła z pracy ?!?! Była 21-sza. I jak to się ma do pracy w domu? szkoły?
  23. Aguś, właśnie to jest ta równoległa rzeczywistość. Jak rozmawiałam z wetem, to powiedział, że widział 2 razy tę sunię, i jak "na tutejsze warunki, to ona wyglądała na zadbaną, nie wygłodzona, gadżetów miała dużo, ładną smycz". Tylko ja bym chciała nie "tamtejsze warunki" tylko takie normalne.
×
×
  • Create New...