-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Dzisiaj weszłam to da Grallika przez małego yorczka. I tak sobie pomyślałam, że może szczęściem dla Gralla było, że był w Ligocie,a nie mial "kochających właścicieli" i go nie uśpili. Bo tak jest, radosny, uśmiechnięty, zadbany i ma przed sobą szansę, a nie igłę w żyłę i nicość. Gralliku! Ten co cię zna i widział wie: WARTO!!!!! Odsikiwać, wyciskać kupy. WARTO!!!
-
Tu jest pies. Waży ok. 30 kg. Nie trzyma moczu ani kupy. I w warunkach HOTELOWYCH - będąc u niego RAZ DZIENNIE jesteśmy w stanie utrzymać go w czystości; odsikując mechanicznie i "odkupkując". [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59647[/url] Draństwem jest po 6 latach oddawanie lub usypiane psa, bo "nie ma ktoś czasu", "bo się męczy", etc. DRAŃSTWEM.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Też popróbowaliśmy gruszek. Owszem, owszem smakowite. Najbardziej takie już baaardzo dojrzałe. Zbieramy sobie pod drzewkiem i mlaskamy. Lubimy tez jeżyny (czyli czernice). Pajuś w dobrej formie raczej. Lat mu nie ubywa, ale dziarsko chodzi na spacerki. Tylko nie wiem dlaczego on nie linieje? Pojedyńcze włoski mu schodzą, a przecież gorąco jest. Specjanie dla ciotki Polarnej Legendy [img]http://img262.imageshack.us/img262/2590/pajutdogokl9.jpg[/img] Ciocia Myszu nam zrobiła zdjęcie. My też będziemy robić, może w weekend... -
Jest wyprowadzany? To super. Czyli z zachowaniem wszytsko OK?
-
Po 6 latach, adoptowany jako szczeniak, WRACA Z ADOPCJI!!!
mar.gajko replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Cudo kochane. Niech mu sie dobrze żyje w nowym domku. Pocieszny, kochany maluch. -
[quote name='Jagienka']Jak miały sie karusiap na Sońke zdecydować, skoro założe się, że mar.gajko skrzetnie ukryła zdolności Sońki, np, że drzewa w zębach przenosi... :evil_lol:[/QUOTE] Nic nei ukrywałam, chciałam wszytsko, z serca pokazać, ale ... one nie chciały:p No i nie całe drzewa, od razu drzewa. Takie kołeczki, i bez listków:eviltong:
-
Wrocław to dr Pasławska, jak da się umóić właśnie z nią, to jak najbardziej trzeba. Przyed ewentualnym wyborem domku, zwróćcie uwagę jednak na finanse; nie będzie dobrze jak domek będzie "biedny"; zbiórka z Dogo - to miesiąc, dwa... jak dobrze pójdzie; potem jest wiele innych bardzo potrzebujących. I kasy nie będzie. I zacznie się problem z domkiem, leczeniem. Wczoraj długo o niej myślałąm, długo. Ale mieszkanie na 2 p. bez windy i dwie rozdokazywane suki w typie ON. Zwłaszcza jedna ok. roczna to wulkan energii, zamęcza starszą i koty. A izolowac nie bardzo mogę.
-
Jagusiu, myślimy o tym, myślimy. Nie smiać się, ale on nawet przytył troszeczkę, Ciapek fajny jest. I co do innych psów. Z nim jak z każdym psem, przy mnie on niczego nie ruszy. Grzecznie chodzi w towarzystwie na spacery. I nie próbuje żadnych numerów. On nie taki wredny, tylko trzeba mu powiedzieć.
-
[quote name='matusz5']nie nikt go jeszcze nie wyjmował z kojca... [/QUOTE] :p A będzie próbował ... ktoś:p
-
Może to być mixik jakiś. Słońce w takiej małej klateczce. Czy on wogóle "chodzi", tzn. czy ktoś go wyjmuje z kojca, czy jeszcze nie?
-
[quote name='JoSi']Dla mnie był to krzyk rozpaczy, chwilowa bezradność i wołanie o natychmiastową pomoc. A słowa niecenzuralne wyrywają mi się aż za często w myślach gdy widzę co ludzie wyrabiają z psami i kotami. Co z suką i jej synkiem?[/QUOTE] No właśnie, w myślach, a mnie się coraz częściej wypsnie publicznie co podobno nie uchodzi; ale ... jak co w przyszłosci mi się przydarzy to o wybaczenie proszę. Rozmawiałam z Karusią; i policzyłyśmy tak mniej więcej, że teraz sunia idealna (miedzy cieczkami) do zabiegu. Ma je oboje odrobaczyć, potem zabieg i po zabiegu Suńka na hotel na 7-10 dni - do wyjęcia szwów; Mały - odrobaczenie, szczepienie. W tzw. międzyczasie, intensywne szukanie domków, dla obojga raczej, z tego co mówiła Karolina. Jest w stałym kontakcie i jak by co to zabiera natychmiast.