Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='conceited']rozumiem, że nic go nie przejechało/potrąciło ... :) fajnie, że mamy happy end :)[/QUOTE] Zbite szkło było na szosie... Państwo i tak pojadą z nim do weta, żeby jeszcze pomacał czy wszystko ok.
  2. [quote name='agnieszka32'] U mnie, co najwyżej, może (....) otrzymać darowiznę :evil_lol: [/QUOTE] O to, to, to, to.... Ginter chce darowizny na rzecz FGZ, by ta mogła wyciągać za uszy jego kumpli :diabloti: Może go tam usadzisz z puchą, niech zbiera skoro chce :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  3. [quote name='jaanka'][B][IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/icons/icon1.png[/IMG] [/B] [INDENT]Długo się zbierałam żeby napisać . Mimo że nigdy nie poznałam osobiście Dziadunia Polo to przez tych kilka lat zżyłam się ze świadomością że w Poznaniu mieszka mój wirtualny pies . Smutno mi bardzo a wyobrażam sobie jak ciężko jest p. Mirce i Tobie Gosiu . Dałyście mu możliwość poznania szczęśliwego życia . Pamiętam go ze zdjęć Oktawii które robiła w Krzyczkach . Nikt by nie powiedział wtedy że przed nim jeszcze najlepsze lata . Zwierzęta zawsze żyją za krótko ile by nie miały lat [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Tak bardzo mi przykro . [/INDENT][/QUOTE] I nam jest smutno... Dziadunio Polo był szczególny. Na pewno przeżył darowane lata w spokoju i szczęściu. Był kochany i niczego mu nie brakowało. Na końcu bardzo się męczył.... Zastrzyk ulgi przyszedł w samą porę...
  4. [quote name='conceited']mów jak i gdzie :)[/QUOTE] Państwo przeczesywali teren nie gorzej niż w przypadku zaginięcia człowieka... Rozwiesili ogłoszenia wszędzie... Pani, do której przybłąkał się SNOW zadzwoniła dziś wieczorem, po całodziennej niebytności w domu. Snow ponoć usadowił się na jej wycieraczce i zjadł wystawione kocie żarcie, oraz porozrzucał kocie zabawki.... Właściciele Snowa natychmiast pojechali na miejsce a Snow oszalał z radości kiedy zobaczył bliskich mu ludzi. Telefon, który otrzymałam był pełen łez - łez szczęścia z powodu odnalezienia członka rodziny....
  5. Nie wiem co my zrobimy... Dt powinien być odpowiedzialny, rzetelny i nie mieć schodów. Czardasz powinien się też mało ruszać, a na spacery wychodzić wyłącznie za potrzebą... Resztę czasu powinien leżakować,,, Tylko jak to wykonać??? :(
  6. [quote name='agnieszka32']Zgadnijcie, kto mnie dzisiaj odwiedził w kancelarii??? :cool3::cool3: [/QUOTE] Wreszcie chłopak może złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa znęcania się nad nim przez okres dłuższy niż 4 lata i żądać poprawy warunków bytowania, ukarania sprawcy oraz nawiązki w postaci 4 lat prac społecznych oraz grzywny adekwatnej do jego cierpienia, na rzecz krzywdzonych pobratymców.
  7. Snow się odnalazł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :smilecol::n00b::ghost_2::iloveyou::modla::lilangel::B-fly::ylsuper:
  8. A tak :-D [img]https://lh3.googleusercontent.com/-AYp0Ko5lkAI/Ths8WVhyu-I/AAAAAAABMLs/1b4MhvPIWLA/s600/IMG_0229.JPG[/img]
  9. [quote name='conceited']Z ostatnich wydarzeń: nowe zwierzaki pod opieką TGZ 1. kot Parkowy 2. pies Martis 3. labka Anis [B]4. labka Vivi 5. Pięć (!!!) labków wyrzuconych do lasu w Lesznie[/B] 6 labek Czardasz [/quote] Vivian i 5 labków z Leszna tylko goszczą na naszej stronie i zbierają pieniążki na naszym, użyczonym koncie. Faktycznie są pod opieką labradory.info - top tak gwoli sprostowania.
  10. [B][COLOR=red]Zapraszamy na naszą stronę: [url]www.glosemzwierzat.pl[/url][/COLOR][/B]
  11. Nie chciałam zawracać głowy doktorowi kosztami leczenia w niedzielę. On i tak specjalnie do Czardasza przyjechał... Żal mi chłopa, bo my co chwila mu takie atrakcje fundujemy i nie ma kiedy odpocząć. Koszty więc omówimy przy najbliższej okazji. Co do ran, to na szczęście okazały się raczej powierzchowne, acz zainfekowane. Są przemyte, zaopatrzone, poza tym Czardasz łyka antybiotyk.
  12. Telimenko a masz może jakieś nowe zdjęcia chłopaka? Aukcje się robią to by się przydały...
  13. Czardasz ma pogruchotaną kość piszczelową i jeszcze jakąś (strzałkową chyba, ale nie cytujcie mnie). Doktor zaproponował 2 rozwiązania: 1. wsadzić gips i może się jakoś tam krzywo pozrasta (opcja najtańsza) 2. poskładać i wsadzić płytkę, a na to lekki gips (opcja droższa) Wybrałam opcję 2, choć to i tak oznacza, że nóżka będzie w przyszłości krótsza, bo nie wszystkie odłamki da się poskładać w całość. Prosiłam doktora, żeby opisał mi to bardziej fachowo i przesłał razem z wykonanym dzisiaj zdjęciem rtg. Pewnie zajmie się Rodziną, a potem zasiądzie do kompa i prześle. Wstawię, jak tylko dostanę. Na pewno chłopak jest w najlepszych rękach, więc teraz trzeba tylko czekać.
  14. [quote name='conceited'] Gosiu, czy wiesz cos wiecej o wynikach badania kupy starszego Onka z Dopiewa? Dla niewtajemniczonych, zaniepokojone chudością dziadunia ONka, w środę zapolowałam na jego swieżutką, jeszcze parującą kupę i na sygnale zawiozłam ją do analizy do gabinetu na Chwaliszewie, gdzie Pani Wet zgodzila sie ja zbadac.[/QUOTE] Tak, w kupie znaleziono robale i brak enzymów trawiennych. Zalecenia: gruntowne odrobaczenie i Kreon do podawania przy każdym posiłku... Powinno się też wykonać Dziaduniowi badania krwi i usg, żeby wykluczyć nowotwór...
  15. Parę psiaków pochodzących z Dopiewa znalazło w ten weekend swoje domki: Pianka, Ptysia i Fart. Oby im się wiodło!
  16. Wszystkich zainteresowanych pomocą psom ze schroniska poznańskiego zapraszam do odwiedzenia Misi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/210840-Misia-sunia-ON-z-pozna%C5%84skiego-schroniska-nie-musi-straci%C4%87-wzroku-w-wieku-4-lat-SOS[/url]!
  17. No i wreszcie do Stewarta uśmiechnął się los. Wczoraj pojechał po nowe życie do pana adwokata ze Szczecina :) Agnieszko, jeszcze raz dziękuję Ci po stokroć za polecenie naszego chłopaka tak fajnym ludziom! Nie mam wątpliwości, że Stew będzie już tylko wiódł książece życie :-D
  18. No tak Skarpetko, jednak bardzo bym już chciała by jakiś ludź się przypasował do Rudzielca ... a tu dzwonią same jakieś oszołomy. Jak wczoraj, jakaś pijana baba zaszczyciła mnie telefonem o 22.30! W sobotę! Beblała coś o tym, że ma świetne warunki i nie pozwoli Rudej umrzeć - nie skumałam najpierw o co chodzi, a to aukcja Allegro miała wygasnąć za 1 dzień - przecież nie Ruda! OMG :scream_3:
  19. Pani Sylwia wczoraj do mnie dzwoniła i jest Fartem zachwycona! Fart trochę tęskni, ale mam nadzieję, że już niedługo pokocha swoich nowych ludzi przez duże L.
  20. Już bym chciała wiedzieć co z tą łapką... Cierpliwość to nie jest moja najmocniejsza strona :(
  21. [B]Misia [/B]jest mieszańcem Owczarka Niemieckiego. Przy obchodzie schroniska nie zwróciłaby niczyjej uwagi i zwyczajnie wtopiłaby się w tłum bezimiennej, bezdomnej, spragnionej człowieka MASY psów gdyby nie: 1. jej piękne oczy, acz bardzo przekrwione i bolące 2. jej cudowne usposobienie... [B]Cierpi na Łuszczkę[/B] - częstą chorobę trapiącą przede wszystkim Onki. Jest to choroba immunologiczna, przewlekła, która objawia się waskularyzacją rogówki, czyli innymi słowy, organizm psa sam atakuje swoje oko naczyniami krwionośnymi, które wrastają w rogówkę uszkadzając ją. W przypadku Misi chorobę tą zaniedbano i doszło już do zmian wytwórczych. To te kalafiory na oku, które zobaczycie na zdjęciach. [B]Misia jest o krok od utraty wzroku!!![/B] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-PrcM6i57njw/TheJQAfegjI/AAAAAAABMGo/6Z91ZRwDyCs/s600/DSC_7194.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FLKMA68G28U/TheJPHBgTLI/AAAAAAABMGk/KtFjf0UcZ5M/s600/DSC_7192.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-5fhMMhy6mJ8/TheJQ_tp1CI/AAAAAAABMGs/rFDiHUXlN38/s600/DSC_7191.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-LPcUwL5AJrQ/TheJRfa5MEI/AAAAAAABMGw/NYRgzK13pNQ/s600/DSC_7193.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-H5LGLNxd7wI/TheIdTVDCzI/AAAAAAABMGU/vcReme6K804/s1000/c.JPG[/IMG] Łuszki nie da się wyleczyć, ale można ją ZALECZYĆ, tym samym cofnąć objawy i sprawić by Misia nie cierpiała! To ostatni dzwonek bo zmiany w oku są ZNACZNE! W jej obecnym stanie wymaga to REGULARNEGO podawania maści o nazwie OPTIMUNE - z cyklosporyną a w składzie, jako substancją czynną. OPTIMUNE jest bardzo drogim lekiem, kosztuje 130zł za tubkę, która starczy na jakieś 2 tygodnie leczenia. [B] Ale ten lek jest jedyną szansą dla Misi by nie pogrążyła się w otchłani ciemności..[/B] Nasza fundacja we współpracy z wybranymi osobami ze schroniska jest w stanie zapewnić Misi regularne podawanie leku i dowozić na wizyty kontrolne u specjalisty okulisty. Kierownik schroniska zapewni też Misi oddzielny boks z zadaszeniem, ponieważ niezbędne jest chronienie jej przed promieniami słonecznymi. Ale tak naprawdę to są półśrodki... [B]Potrzebujemy Waszej pomocy![/B] Żeby Misia wydobrzała, żeby cofnąć schorzenie, trzeba znaleźć sposób by zabrać ją ze schroniska i umieścić ją w higienicznych warunkach, co najmniej w domu tymczasowym (o domu stałym nie śmiemy nawet marzyć). Trzeba przemywać jej oczy i zapuszczać maść 2 do 3 razy dziennie, żeby był efekt, żeby choroba się cofnęła... [B]To jest do zrobienia! [/B]Już raz to przerabiałam. Może ktoś jeszcze pamięta sunię DON Sarę, też z poznańskiego schroniska. Determinacja uratowała jej wzrok i cofnęła chorobę. Przy regularnym stosowaniu kropelek, Sara w nowym domu, który dla niej znaleźliśmy, rozkwitła i zapomniała o swojej udręce. [B]Misia prosi o szansę![/B] [B]Prosimy o: [/B] [LIST] [*][B]pomoc w sfinansowaniu leczenia[/B] [*][B]pomoc w znalezieniu dt lub ds[/B] [/LIST]
×
×
  • Create New...