Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='jaanka'][URL]http://www.dogomania.pl/threads/182356-stary-BIG-zwyrodnienia-stawów-starość...-WSPARCIE-POTRZEBNE[/URL]! To jest właśnie jego wątek , on waży między 50 a 60 kg . Macie weta który zajmuje sie akupnkturą ? Jeżeli nie to może laser ? Jeżdzę ze swoimi na akupunkturę i widzę że działa .[/QUOTE] Jaano, nie mamy środków na takie leczenie :(
  2. Caromina, proszę o adres p. Piotra na pw to zamówię karmę.
  3. [quote name='caromina'] Póki co nie jest sam w domu, mam nadzieję, ze trochę się oswoi zanim ta chwila w końcu nastąpi[/QUOTE] Z rozmowy z p. Piotrem wynikało, że jest sam w domu. Co prawda są na terenie ronbtnicy robiący dach, ale Rodziny nie ma...
  4. No i ma ropny wyciek z noska i kaszle bo płucka są nieźle zainfekowane. Bardzo mi żal kruszynki, że nie ma się do kogo przytulić dzisiejszej nocy :(
  5. [quote name='caromina']Jeśli ktoś am kontakt Gonią proszę zapytać czy orientuje się kiedy szkoleniowiec ma być u Victora. Pisałam maile, ale nie odpisuje. Jedyny PDT, które ostatecznie mogłoby wziąć Victora do domu to stajenna sfora. Można też zapytać Goni czy znalazła jakieś miejsce w PDT. Czas leci, ludzie rozjadą sie na wakcję. Do tej pory jedyny szkoleniowiec jaki odezwał sie do ludzi to nasz - telefonicznie stara sie pomóc. Najpewniej to za mało.[/QUOTE] Caromina, nie wiem jak w terenie mam odebrać maila, mogłaś zadzwonić. Nic to, dziś wzięłam się za sprawę Victora. Rozmawiałam z p. Piotrem i zaproponowałam usługi Pawła Zielińskiego u niego w Mieczewie - niestety nie może jeździć do Victora z powodu braku czasu. P. Piotr nie pali się jednak do tej konsultacji i chce dać Victorowi czas, co nie znaczy, że z tej pomocy nie skorzysta np. za tydzień czy dwa. Od Doroty z Warszawy dostał książkę i inne materiały poglądowe i na teraz mu starczą. Victor nie jest już zamykany w domu podczas nieobecności domowników, ale zostaje na ogrodzie. Niestety znalazł sposób by się z niego wydostać i podkopuje bramę. Ponoć trzyma się domu, urządzając sobie jedynie wycieczki nad pobliski staw (b. blisko domu) i się kąpie. Oczywiście nie jest to komfortowa sytuacja i bardzo się o Victora martwię, bo przecież huskiemu różne rzeczy do głowy mogą strzelić i wiele się może mu stać podczas tych spacerów samopas. P. Piotr zapewnił mnie jednak, że na dniach wkopie w tym miejscu krawężniki, ale to też nie znaczy, że pies nie znajdzie innego miejsca do podkopu. Viktor to pies nieznoszący żadnego zamknięcia. Dla niego nawet duży ogród jest więzieniem, a klatka w jego przypadku równałaby się z okrucieństwem. P. Piotr powiedział mi również że ewentualnie możemy Victorowi szukać domu stałego, który byłby lepszy od tego, który On jest mu w stanie zapewnić. Na chwilę obecną On nie skreśla Victora i ma nadzieję, że pies będzie mógł z nimi zamieszkać na stałe. Bardzo polubili go i nie chcą by znów cierpiał przez zmianę miejsca. Gdyby zaistniały okoliczności, które ich zmuszą do oddania Victora, bliżej nieokreślone, to i tak nie powiedzą nam by zabierać go nazajutrz. P.Piotr to optymista i wierzy, że wszystko się ułoży, dodał, że tego mamy się trzymać. Podsumowując, gdyby znalazł się dla Victora dom idealny, p. Piotr rozważyłby rozstanie z nim. Na ten czas prosi jedynie o karmę dla niego. Caromina proszę o adres p. Piotra na pw to zamówię.
  6. Dziękuję Atomówko, ale nic z tego nie będzie ze względu na kota :( - on je jada na śniadanie ;)
  7. Desperacko potrzebujemy tymczas dla Baxtera!!! Kto pomoże??? [url]https://picasaweb.google.com/Bolutojo/Baxter?feat=directlink[/url]
  8. Na Dziadunia już leki nie działają :( On ma prawie 40kg - jest co dźwigać :(
  9. Wszystkiemu winna jest spondyloza kręgosłupa - nerwy są uciskane, co powoduje ból przy poruszaniu się.
  10. [quote name='jaanka']To wiem i wiem że fundacja też nie ma worka bez dna .[/QUOTE] To najprawdziwsza prawda, ale jakoś dajemy radę. Polo nie może zostać bez pomocy i już.... [url]https://picasaweb.google.com/Bolutojo/DziadunioPolo20062011?feat=directlink[/url]
  11. [quote name='jaanka']Bałam się że to kiedyś usłyszę :( Czy pani Mirka ma na leki i weta ? Głupie pytanie pewnie nie .[/QUOTE] Dziadunio jest pod opieką fundacji, więc niczego mu nie braknie.
  12. Że naiwnie spytam, dlaczego ciężko oddycha??? Przecież teraz gazy w jelitach nie cisną na przeponę??? Poza tym rapidexon to nic innego jak deksametazon - steryd.
  13. [quote name='mysza 1']Oni z tych wrażliwych co nie mogą na takie rzeczy patrzeć...za delikatni...[/QUOTE] Tych nienawidzę najbardziej - obłuda, tfu! A tu są wszystkie zdjęcia małej Lusi, które posiadam: [U][url]https://picasaweb.google.com/Bolutojo/Lusia?feat=directlink[/url][/U][URL="https://picasaweb.google.com/lh/photo/8LE1up8E_AtA65MAGYCK0g?feat=directlink"][/URL]
  14. [quote name='mysza 1']A dużo ich tam zostało? :( Czasem ratujemy takie nierokujące staruszki, mające już życie za sobą a szczeniorki padają jak muchy. Sama mam wielki sentyment do staruszków i jednego na DT ale jak pomyślę o tych maluchach to serce mi pęka :( Wszystko ta kasa...[/QUOTE] Tam jest cała masa szczeniaków :( Jutro podjadę i się rozeznam, ale nie ma szans by je wszystkie uratować - to by były dziesiątki tysięcy złotych :(
  15. [quote name='mysza 1']Boże kochany :( jaka bieda :( A tym maluchom, towarzyszom z jej boksu nie da rady pomóc? :([/QUOTE] Zadzwoniłam dziś do schroniska i powiedziałam, że nasza mała ma parwo. Obiecali zajrzeć do maluchów, ale nie czarujmy się, one takiej pomocy jak Lusia nie dostaną na pewno. Schroniska nie stać na tak drogie leki, a my już nie podołamy finansowo zabrać kolejnych :(
  16. [quote name='jaanka']Goniu czy masz może jakieś nowe zdjęcie Polo ? Co u niego ?[/QUOTE] Witaj jaanka :) Polo niestety nam się kończy i podejrzewam, że to ostatnie jego podrygi :( Biedak już prawie nie może chodzić i załatwia się pod siebie.
  17. [quote name='Asia_Rawicz']Ogłoszenia dla Muzy Zamówione przez: Skarpetka [/QUOTE] Dziękujemy Wam pięknie dziewczyny!
  18. [quote name='jkp']No Goniu to Tuptus pojechał w naprawdę " dobre ręce" ale masz chody w wielkim świecie ;). No ale też Ty wielka jesteś ,ze dałaś radę go uratować !![/QUOTE] Hihi, on teraz ma na imię Tadziu, bo Tuptuś było za pospolite ;) Poza tym dziękuję za komplement, jednak jest zupełnie niezasłużony! Tuptusiem zajmowała się bowiem Helga&Ares i Jej siostra Marlena, które u mnie mieszkały na czas Tuptusiowego ratowania. Ja mu tylko kopałam i podawałam dżdżownice.
  19. [quote name='SkarpetKa']Jakby mała miała za mało pod górkę, to życie na wszelki wypadek jeszcze parwo dołożyło :(:(:( [/QUOTE] I zapalenie płuc.... Spadły na to małe ciałko wszelkie plagi, a ta myśl, którą Ty wyraziłaś Skarpetko, prześladuje mnie odkąd ją zobaczyłam taką zgasłą i bez życia po odebraniu ze schroniska. Myślę też o towarzyszach Lusi ze schroniskowego boksu, może już umarli w męczarniach i samotności :( Przynajmniej nasza malutka otrzymała pomoc i zaznała wiele miłości...
  20. Proszę tylko, ogłaszajcie go jako Bilbo, bo takie imię widnieje na naszej stronie ;)
  21. Myślałam, ze dostanę dziś lepsze wiadomości. Ale niestety:( Lusia nadal jest słaba i co gorsze, odkąd jest w Śremie nie zrobiła kupki. Jelita nadal nie pracują. Na środkach p. bólowych jakoś mała egzystuje. Jak przestają działać - cierpi. Nadal nie wiadomo co jej jest. Zapalenie jelit to nie diagnoza :(
  22. Ja mam ten sms, niestety też nie umiem wstawić. Ale generalnie nie widać na zdjęciu żadnej zmiany w stosunku do dnia wczorajszego :(
×
×
  • Create New...