Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='majqa']A ja przepraszam Goniu za tak późne wydzwanianie :oops: i raz jeszcze dziękuję za mega szybką reakcję. :calus:[/quote] Nie ma za co przepraszać, tu liczy się każda minuta. Dalsze przebywanie tej psiny w zasięgu kata może skończyć się tragicznie.
  2. [quote name='Lu_Gosiak']pies wrócil do tego gnoja wczoraj, ale dzis jeszcze zył[/quote] A co na to policja?
  3. Dzięki za odzew na PW. Zawiadomiłam zamojski oddział Emir, przekazałam nr. Karli i Jarek miał do niej natychmiast dzwonić. Na niekorzyść działa późna pora :-( Mam nadzieję, że się dogadają i Jarek coś wskóra. Wątek jest dość chaotyczny i nie potrafię ustalić: 1. kiedy pies wrócił do oprawcy 2. czy zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa? 3. czy to, że psiak przebywał u Karli zostało jakoś prawnie uregulowane???
  4. [quote name='majqa'][B][COLOR=red]Kto ma kontakt do Karli????????? Plizzz!!! Dogrywana jest pomoc!!! Dzwoniła do mnie Gonia i....nie wiemy, co dalej robić??? Pomóżcie!!![/COLOR][/B][/quote] Posty skaczą, więc ponawiam apel!!!
  5. U Profesorka wszystko dobrze :) Powoli się nam chłopak otwiera, mniej się boi i jest z niego straszna przylepa. To jest super pies, no ale to już wiecie.
  6. Poker, kochana z Ciebie babeczka :loveu: Najgorsze jest to, że to pomoc doraźna. Jednop psie istnienie zostanie uratowane, a szczeniaczek i ten drugi pies nadal będą żyć w marazmie. Tam powinien wpaść ktoś w mundurze i porządnie ich postraszyć. Od razu by $#%%&* ruszyli i tańcowali jak im się zagra...:shake:
  7. Maupa, dzięki za wstawienie zdjęć :loveu: Felusiu, Niuniek dziękuje za piękną obrożę i smycz - wcale nie wyglądał jak bezdomny ;):loveu: Niuńka wyściskałam jak tylko ujrzałam go na oczy :loveu: Jest śliczny, łagodny, trochę wystraszony i ma chorobę lokomocyjną. Zaraz po przyjeździe zabrałam go do "mojego" weta, powtórzyliśmy morfologię i biochemię, wyniki są w normie. Osłuchowo ok, oczy po zabiegu nadal mocno podrażnione, uszy już lepsze, ale zapalenie nadal jest, choć powoli ustępuje. Natomiast sierść nasz Niuniek ma w opłakanym stanie :shake: Jest tak brudny, że 2 kąpiele nie starczą. Mam mnóstwo podszerstka i masę martwej sierści. Jest cały matowy, końcówki włosów rozdwojone, choć na zdjęciach tego nie widać. Skórę pokrywają strupki, no i znalazłam na nim jeszcze mnóstwo zaschniętych już kleszczy :shake: W hoteliku zdziwił się, jak uwolniłam go ze smyczy, najpierw miał parcie, żeby uciekać, ale kiedy usiadłam na ziemi i zaczęłam do niego łagodnie przemawiać, zmienił zdanie i przytruchtał na pieszczoty. Zdjęcia robiłam sposobem, po właściwie to snuł się za mną wszędzie i przyklejał do nogawek :loveu: Wypił wiadro wody i zjadł ze smakiem lunch. Potem Karina wypuściła sunię dobermankę, bardzo łagodną i taką, która "ma swój świat". Zaczęła się z nią bawić piłeczką, na której punkcie ma świra. Raz piłeczka spadła w pobliżu Niuńka, który zerwał się i schował za mną. Do suni w ogóle nie podszedł, rzekłabym, że on się psów boi. Jest to pies po mega przejściach - to widać po jego reakcjach. Kiedy nie ma dokąd uciec (zapędzony w "kozi róg") kładzie się i kuli. Żwawsze gesty, podniesiony głos napawają go strachem. Ale ma w sobie wielkie pokłady miłości, trzeba go tylko trochę uspokoić i otworzyć na ten dobry świat. Mam nadzieję, że wkrótce doczekamy się zmiany wyrazu tych smutnych, wszystkowiedzących, mądrych oczu. Teraz są jakby zgaszone, wystraszone, czujne. Wierzę, że wkrótce zapalą się w nich wesołe iskierki. Na razie bardzo broni miski, więc trzeba go przekonać, że już nie trzeba jeśc na zapas, że jedzonka będzie miał pod dostatkiem. [B]Teraz moja prośba... Czy ktoś z Was czytających ten wątek dysponuje może jakąś lepszą karmą (lub ma dostęp do tańszego źródła) i suplementami witaminowymi? Bardzo by się nam przydały... [COLOR=Red] I zarządzam zmianę imienia... Od dziś Niuniek jest PROFESOREM ;)[/COLOR] [/B]
  8. [URL="http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pretekst?feat=directlink"]Picasa Web Albums - Małgorzata - Pretekst[/URL] [B][COLOR=green]Zdjęcia z linku:[/COLOR][/B] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/Sha_Kt3RaSI/AAAAAAAAcEc/iWwhSiVCQMg/s512/P5210029.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/Sha_HvJWLwI/AAAAAAAAcD8/HjYgn9K5H7A/s512/P5210024.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/Sha_AJIqbhI/AAAAAAAAcC8/IxFnrRCqUfU/s512/P5210014.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/Sha_CXelJ7I/AAAAAAAAcDM/0GL3NfRfP_U/s512/P5210016.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/Sha_GGkGEnI/AAAAAAAAcDs/k15DAx9r_IE/s512/P5210020.JPG[/IMG]
  9. [quote name='Ulka18'] Goniu, a o jakie zdjecia Ci chodzi, ze strony schroniska czy te z hoteliku?[/quote] z hoteliku ;)
  10. Właśnie rozmawiałam z Tomkiem, będą u mnie za 2 h. Nie jedziemy od razu do hotelu, bo Tomek mówi, że mu się nasz bohater nie podoba... Trzeba zahaczyć o weta, który przyjmuje od 12stej. Dopiero później powiozę go dalej.
  11. Dziewczyny, chciałabym wykorzystać Wasze zdjęcia i razem z naszymi wsadzić na stronę naszego oddziału Emir. [B]Czy mam Waszą zgodę???[/B] Zojka ostatnio wystraszyła dzieci :evil_lol: Tzn. zaczęła je traktować w harcach jak szczeniaczki i troszkę podgryzała. Dzieci uciekły z piskiem, a Zojka musiała wrócić do domu. Pani Małgosia mówi, że ta cwaniara teraz próbuje co jej wolno, a czego nie. Zjadła jakieś kapcie, nie chciała wrócić do domu, bo fajnie jej się przebywało na dworze, początkowo goniła inne koty (tylko z rudasek może z nią robić co chce, łącznie z chodzeniem po niej) i inne takie szczeniaczkowe wariacje. Z innymi psami jest za pan brat. Któregoś dnia dostała do obgryzania wielką kość i z lubością ją memlała. Na to podbiegł wielkolud czarnuch i nie zważając na warknięcia, po prostu jej tą kośc odebrał. Z miną skrzywdzonego dziecka, pobiegła po pomoc do Pani Małgosi, i co?? Dostała następną do schrupania w skrytości ducha :evil_lol:
  12. [quote name='feluska997'] Goniu czekam na wiadomości od Ciebie i najwspanialszy dom dla Jacusia (na to też reaguje :megagrin:)[/quote] Jutro poznam chłopczyka, wygłaszczę, wytulę i zrobię zdjęcia, żebyście mogły go podziwiać. Z domkiem będziemy kombinować, ale musi być najlepszy!!
  13. Właśnie zapłaciłam za pobyt i leczenie Preteksta w klinice w Łomży. (642zł) A czy Wy wiecie, że on miał operowane oczy?? Bo właśnie dziś się dowiedziałam... Nie, nie mam pretensji, bo wyraźnie powiedziałam Panu Wojtusiowi :eviltong: żeby zrobił dla niego wszystko co trzeba i postawił go na cztery łapy... No i okazuje się, że miał grudkowe zapalenie 3 powieki, więc grudki wycięto i przyjedzie do nas z kropelkami do oczu ;) Ponoć czuje się już dobrze a ja nie mogę się doczekać kiedy go w końcu poznam. Jutro wielki dzień!
  14. Jest tak jak pisze feluska. A teraz lecę. Tomek na pewno do Ciebie Olu zadzwoni!
  15. Za gładko szło na początku, to teraz muszą być schody... Popytam wśród emirowców...
  16. Ja Was cały czas podglądam, martwię się i trzymam za Białą kciuki...
  17. [quote name='Spinca'] Mimo przestraszenia widać po nim, że zagościła w nim nadzieja na lepsze życie. Ktoś kto go adoptuje będzie miał prawdziwy skarb w domu i kuuuuupę :diabloti: radości :)[/quote] A on wykastrowany jest?? Bo może zrobimy niuńkowo-tośkowe dzieciaczki i nową rasę stworzymy??? :cool3::eviltong::razz::diabloti:
  18. Niemożliwe!!! Moja Tocha jest w Łomży :crazyeye::evil_lol: Spinca trochę skromniutko zrelacjonowała swoje ostatnie poczynania, bo relacje telefoniczne doprowadzały mnie do wybuchów histerycznego śmiechu :diabloti: Było coś o głębokim spojrzeniu w oczy doktora (Pana Wojtusia :eviltong:) i zaglądaniu nawet do lecznicowego kibelka :evil_lol: Wielkie ukłony Spineczko za wnikliwość i umiejętność załatwiania najtrudniejszych spraw :loveu: Poza tym, że nie ma zdjęcia kleszczy niuńkowych przechowywanych ku pamięci w słoiczku w lecznicy, to spisałaś się Spinco na medal! Zasług Feluski oczywiście w żaden sposób nie ujmując!!! :loveu:
  19. [quote name='agusiazet']Super, że takie dobre wieści!!! Goniu, ja jeszcze raz o ten numer konta Fundacji, proszę![/quote] Agusiu, to nie mnie proś o numer konta, tylko ewentualnie Reno, bo właściwie nie wiem jaka jest decyzja. Ale ja już Reno wysłałam dane do faktury, i zdaje się, że i ten koszt weźmiemy na siebie.
  20. Witajcie, miało świecić słońce, a lało żabami. Choć krajobrazy za oknem nowego Zojkowego domku przepiękne, nie dało się nawet wyjść z domu, bo groziło to utonięciem w błocie i przemoczeniem majtek :mad: Nowi Państwo Zojki to szalenie ciepli ludzie, zakochani w przyrodzie i w swoich zwierzętach, z wzajemnością z resztą. Zojka od razu przytuliła się do Pani Małgosi, ale największe jej zainteresowanie zdobyły koty, których w domu jest kilka. Ale już widzę, że najlepszym kumplem Zojeczki stanie się młody, rudy kocurek! Z dwoma psiakami (z tymi, z którymi będzie mieszkać "na salonach") już również się zaprzyjaźniła - tam wszystkie zwierzaki żyją w zgodzie i doskonałej harmonii. Na swoje posłanko, Zoja natychmiast zatargała szmacianą pandę, zabawkę podarowaną przez Bumerang. Pani Małgosia nie pozostała dłużna, i natychmiast przyniosła jej drugą, pluszową. Tę również Zoja zaniosła do siebie ;) ale zaraz potem pobiegła naszczekać na rugo kocurka, który spoglądał na nią z niedowierzaniem;) Poznałyśmy też konie :loveu: Cudne miejsce, szkoda tylko, że nie mogłyśmy pójśc na spacer :shake: Pani Małgosia dostała instrukcje co do podawania leków, i przy nas podała Zojuni flegaminę (bez żadnego pasztetu Asiu), którą mała wzięła od Niej jak najlepszy smakołyk! Ale w zasadzie to my mogłybyśmy się uczyć od Niej, tak jest obcykana w zwierzęcych potrzebach! :oops: Pani Małgosia była pod wrażeniem wyprawki Zojki, a my byłysmy szczęsliwe, bo Zojka, jeśli się dalej będzie adaptowała tak jak dziś, będzie miała bogate, sielskie życie. Zdjęcia nie wyszły!!! Załączam te kilka, na których cokolwiek widać... [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/ZojkaDs?feat=directlink]Picasa Web Albums - Małgorzata - Zojka ds[/url] Przyznam, że wyjeżdżałyśmy tam prawie z piskiem opon, bo jakoś ciężko było mi się z Zojunią rozstawać (wiem, co musi czuć Bumerang). I nawet pisząc to, mam ściśnięte gardło i łzy w oczach, bo prawda jest taka, że wśród psów są te wyjątkowe, i Zoja się do nich zalicza.... Szkoda, że nie mam jakiegoś rancho z hektarami i milionów, bo właśnie Zojkę chciałabym mieć blisko siebie...
  21. [quote name='feluska997']Hehe a ja dzwoniłam chwilę po Tobie i pytał czy my na jakiś konkretny sygnał dzwonimy, czy o co chodzi :razz: a, że kobitki to w jakim sensie?[/quote] [B]To może umówmy się, że tylko ja będę dzwonić?? [/B]Bo oni rzeczywiście dostaną przez nas tachykardii :evil_lol: Jutro jedzie do Niuńka Spinca, więc Ty Felusko odwiedź go np. w niedzielę, ok??
  22. [quote name='feluska997']Jak dzieci, jak dzieci! Bardzo cieszy mnie fakt, że ktoś zauważył, że w ogóle pisałam o psie. A że ten ktoś przeczytał, co było napisane... no, no, no wyrazy szacunku!!! Podziwiam.[/quote] Ależ nam nic nie umyka Feluśko!!! ;) Ja nawet rozmawiałam przed chwilą z Panem Wojciechem Karpińskim, i żeśmy się trochę pośmiali, że ma VIPa w klinice, że kręcą się wokół niego kobitki, że ruch jak ulu, i że ten czarnuch to ma wielkie szczęście :evil_lol:
  23. [quote name='majqa']A i owszem, zaniedbujesz mnie, co do uczuć do Isadory, moich własnych, wyśmianych, z całą oprawą (oplucie monitora itd.) te...przemilczę.[/quote] Policzek mnie pali od Twojego łomotu :roll: Jestem biedna, niczym nasz Niuniuś z cewnikiem na fifolku :oops: I płaszczę się przed Tobą i błagam uniżenie o wybaczenie, znajdź w sobie proszę pokłady wybaczenia moich zaniedbań, daj karę, ale przywróć mnie do trójkąta :eviltong:
  24. [quote name='majqa']Błahaha... Udało Ci się mnie rozbawić. ;)[/quote] Bierzemy Spincę do trójkąta??:cool3: Zrobimy se kwartecik :eviltong:
×
×
  • Create New...