Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Boże jedyny, co za smutna historia....:-(
  2. [quote name='supergoga'] Powiadomiłam dziewczyny od malamutów - mam nadzieję, że uda się ją zabrać. Oby jak najprędzej, ale to pues z charakterem, może nie byc tak łatwo.[/quote] Gdybym była porzuconym w środku lasu psem, być może wywalonym z auta, zachowywałabym się znacznie gorzej niż ona. Kłapanie zębami mogło być wynikiem stresu, a nie odzwierciedleniem charakteru. I za to trzymam kciuki!!Żeby jej się poszczęściło!
  3. Może masz rację Gosiu, w nagłej sytuacji i z braku innej alternatywy, to najlepsze co mogło spotkać psa w opresji... ALE nie zapominaj, że moja Tosia pochodzi właśnie z TEGO schronu, że 2 lata temu miała w nieposprzątanym boksie dziurawy garnek z ziemniakami i winogronami! Robale wykurzałam z niej przez parę miesięcy. Wobec powyższego śmiem twierdzić, że trzeba zrobić wszystko, by psa zabrać w inne, bezpieczne miejsce tak szybko jak się da.
  4. [quote name='PaulinaT']Żadne schronisko nie jest dobre - ale przynajmniej nie rozjedzie jej samochód ani nie przepadnie w czeluściach lasu. Jest mi źle, że musiałam ją zostawić w schronie - ale nie było innego wyjścia. Gdyby się znalazł DT...[/quote] Wybacz, ale TO schronisko ją zabije, jeśli zbyt długo TAM zostanie. Należy zrobić wszystko by znaleźć alternatywę dla natychmiastowego "środka zaradczego" jakim było odwiezienie psa właśnie tam...
  5. Powiem tak: Wielkie podziękowania: - dla Pana ze Straży leśnej (ustalę Jego nazwisko) że okazał się człowiekiem przez duże C i mimo wolnego dnia podjechał do Pauliny (samotnie stojącej w lesie) by dodać Jej otuchy i dotrzymać towarzystwa! Odważył się zapiąć psa na smycz! - dla Pana Jana Blumczyńskiego, weterynarza, który mimo bardzo późnej pory odpowiedział na apel, podjechał do Pauliny, założył psu kaganiec i podał leki rozluźniająco-usypiające, a tym samym umożliwił transport psa do schroniska. Wielka NAGANA należy się Straży Miejskiej w Puszczykowie, która odmówiła interwencji mnie i uskuteczniała tzw. "spychologię". To kwalifikuje się do zgłoszenia lokalnym mediom i napisania zażalenia! Paulina, w moich oczach jesteś bohaterką! Dziękuję, że zostałaś przy tym zagubionym/wywalonym z auta psie do końca!!! Wiadomo, że żadnemu miłośnikowi zwierząt nie pasuje, że pies został odwieziony do TEGO schroniska! Teraz należy się skupić na tym, by psa przenieść gdzie indziej. Myślmy zatem wszyscy co z nim/z nią zrobić by zminimalizować cierpienie!!!
  6. No, Maja kiedyś była inna... Uśmiechnięta, ufna... A teraz trzeba walczyć o powrót do poprzedniego stanu - strasznie to smutne... Serce o mało mi nie stanęło jak zobaczyłam ją w tamtym kojcu na łożu z gooowien bez wody... Kręciła się w kółko, zupełnie nieobecna... Ludzie wariują, a psy??? Myślę, że Maja była blisko... Trzeba jej pomóc!!! Błagam o najmniejszy gest, o cokolwiek, byle zapewnić jej godną przyszłość bez niespodzianek....
  7. [quote name='malawaszka']trzymam z całej siły :kciuki: młoda to pewnie kolejka po nią będzie - porządnie sprawdźcie ludzi :modla: no i mam nadzieję, że tylko po sterylce pójdzie plizz?[/quote] Malawszko kochana bez czy po, nie ma znaczenia w tym przypadku ;) Dom zgadza się na wszelkie warunki, w tym cyrograf o sterylce u "mojego" weta. Ponadto dom jest pod moim nosem, więc bez obaw.
  8. Łomatko!!!! Chudnij Maniu, no chudnij baryłko przeszczęśliwa!!! :loveu:
  9. W czwartek wizyta przedadopcyjna w potencjalnym domku Tiny ;)
  10. Isadoruś, czyli co??? W punktach proszę, bom blondynka!!!
  11. Myślę, że wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane przez te zdjęcia: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/154/e17342604cc7fc01med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/154/0151a44ee0ad795fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/153/688597c4159f294bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/154/830010d5ea95d351med.jpg[/IMG][/URL] [COLOR=RoyalBlue][I]Witam serdeczie[/I][/COLOR] [COLOR=RoyalBlue][I]Wilusek, a obecnie Majlo, znakomicie sobie radzi z adaptacją. Zawsze chce być w pobliżu człowieka, najlepiej gdy ten siedzi na kanapie wtedy i Majlo chętnie się tam wyleguje. Chętnie też chodzi na spacery, zaczyna nawet bawić się z resztą naszych psów:)[/I][/COLOR] [COLOR=RoyalBlue][I]Dziękuję Pani za zorganizowanie akcji transportowej. Proszę podziękować też ludziom, którzy zaingerowali w życie Majla, od pobytu w schronisku po dom tymczasowy, by mógł w finale cieszyć życiem psa rodzinnego, kochanego, zauważalnego. Dziękuję w imieniu moim i mojej rodziny jak i w imieniu małego, kudłatego serca:)[/I][/COLOR] [COLOR=RoyalBlue][I]Przesyłam w załączeniu kilka zdjęć.[/I][/COLOR]
  12. Wiluś mieszka w domu z ogrodem Funiu, a wokół jest las i piękne tereny spacerowe ;) Jak się martwisz, to sama zadzwoń do Pani.
  13. [quote name='Saint']Uwierz mi, że też chciałbym to wiedzieć. Gdzie woda w miskach.. Albo np. co robią jakieś deski w psim boksie.. albo np. dlaczego pies jak już ma wodę to są w niej glony.. albo np. dlaczego wyciągam psu torebkę z herbatą i bułkę w worku foliowym z garnka w którym rzekomo jest jedzenie.. albo np. dlaczego siano w boksie to tykająca bomba biologiczna..[/quote] Prawo jest do d...., ale jest. Może trzeba wstrząsnąć władzami??? Tak się składa, że mam stamtąd sukę, w momencie jej zabierania, miała w dziurawej misce ziemniaki i.... winogrona. Oraz brzuch pełen glist i tasiemców, oraz innych, bliżej niezidentyfikowanych robali.
  14. [quote name='Saint']Ależ jesteśmy w stałym kontakcie.. ;)[/quote] To fajn ie, tylko gdzie choćby ta woda w miskach?
  15. Skontaktujcie się z Fundacją Animalia (Supergoga). Z tego co wiem, oni tam jeżdżą.
  16. Wiluś jest na razie wystraszony, nie je i nie pije, ale daje brzuszek do głaskania i chodzi za Panią Izą. Poznał domowe stado i próbował ustawiać Wilczarze, z doskonałym skutkiem :loveu:
  17. Wiluś już na pokładzie mojego TZta mknie do nowego domu.
  18. Pojawiła się szansa by przywieźć Wilusia do Pani Elizy w piątek. Mój TZ jest na delegacji w Kraśniku, więc jeśli ktoś przywiezie mu psiaka w umówione miejsce, Wiluś dotrze do ds w piątek wieczorem. Rozmawiałam z Panią Elizą, która na niego z niecierpliwością czeka. Teraz tylko trzeba dograć szczegóły.
  19. Pepsi oprócz grzybicy ma gronkowca. Kąpiele i leki powoli przynoszą efekty. Pepsi jest bardzo kontaktową psiną, znacznie w klinice odżyła. Na razie nie znamy kosztów leczenia, zwykle dostajemy fakturę zbiorczą przy wypisie ze szpitala, wolimy z resztą na razie nie pytać ;)
  20. Nie powinnaś nawet o to pytać. Oczywiście, że tak. Niestety dotychczas nie miałam ani jednego poważnego tel w sprawie Profesorka.... (jeden z rocznym dzieckiem i do bloku) :shake:
  21. [quote name='Leyla']...a co na to powiesz GoniuP? a gdzie ona jest teraz? właśnie w schronisku.. a może mieć super warunki domowe za minimalną opłatą. Ale stosując się do haseł głoszonycz przez Ciebie Nie dyskutuję z.......:p[/quote] To błagam cię nie dyskutuj, bo nie jesteś stroną.
  22. Przepraszam Cię Leylo, ale nie widzę w wątku deklaracji wpłat na hotel dla Pati, a fundacji w tej chwili po prostu na hotel nie stać, zwłaszcza, że u megii jest nasz Borys, bo mieliśmy nóż na gardle...
  23. Nie daję mojej rekomendacji dla tego domu... Szczegóły zna Asior.
×
×
  • Create New...