Będziesz pamiętać zawsze. Takiej miłości sie nie zapomina, nosi się ją w sercu cały czas. Ciężko nam sie pogodzić z tym, że nasze zwierzątka pobiegły na wieczyste łąki zastawiając nas samych z bólem i tęsknotą.
W lipcu minie 2 lata odkąd pożegnałam Psonię, a serce wciąż krwawi. Z czasem zaakceptujesz ten stan rzeczy i będzie ci troszkę lżej.
Aguniu słodki aniołeczku, biegaj zdrowa i szczęśliwa z naszymi psinkami po tych tęczowych łąkach
Psotuś, znalazłam piękny wiersz o tęczy.
Nie mogę umieścić ci tekstu tego wierszyka, ale wkleję ci link. Autorka tego wiersza wyraziła to , co czuje , gdy teraz patrzę na tęczę.
To jest naprawdę piękne.
http://poem.netslave.pl/index.php?akcja=wyswietl_wiersz&id_wiersza=2172
Ten wiersz znalazłam po odejściu Psoni i ciągle do niego wracałam. Nawet przepisałam go do zeszytu , czytałam przed zaśnięciem. I wiecie co?
Było mi lżej, wiedząc,że jej duszek biega gdzieś obok mnie, że na mnie patrzy, że jest ze mną.
Widzę, że zainteresowanie Canonem radykalnie spadło.
To, że opuscił schronisko i jest w DT nie oznacza, że problem mamy z głowy.
On nadal poszukuje domu, nie zapominajmy o tym!
Az mi ciarki przeszły jak to przeczytałam.
[COLOR=Red][B]
Protestuję!!!!! Nawet najgorsze bandziory wychodzą z ciupy przed terminem, a one maja tkwić w schronisku? A co takiego zrobiły? Czy nie ma nikogo kto by zlitował sie nad tymi suniami ???
Czy to, że przyszły na ten cholerny świat było tak wielkim przestępstwem?
Dobry człowieku, wyrwij je z tego więzienia.[/B][/COLOR]