Wydaje mi się, że każda psina wyzwala w nas czułość, dobroć, troskę. Zmienia nas. Oczywiście mam na myśli prawdziwych psiarzy.
Psonia biega za TM, ale Balbinka nie pozwala mi się zmienić. Patrząc na te oczka, na tego pysia serce samo skacze z radości do góry. I znów dziękuję losowi, za to, że ją mam. Tak jak kiedyś dziękowałam, za Psotunię.
Każda z tych istot mieszka w naszych sercach i nie nic tego nie zmieni. Nawet mijający czas.
Aresiku, nasz przystojniaku