Nie zszokowała mnie ta pani Asia. Na zdjęciach z DT widać, że to psiara i nie tak łatwo będzie jej sie rozstać z kimś , kto 2 miesiące wkradał się w jej serce. Przyjrzyjcie sie fotce jak leży z nim na dywanie.
Bardziej byłam zdziwiona przekazem, że chce go oddać już, natychmiast bo sie go boi.
Wacek, nawet jak klapie dziobem to wystarczy być stanowczym. One bardziej straszą niż chcą naprawdę zrobić krzywdę. Miałam swego czasu ratlerki i wiem jakie potrafią być. Jak głośniej krzyknie na niego, to gotowy będzie wleźć pańci pod bluzkę i grzać pupsko.
Moja pinczerka np. nie załatwiała sie na dywanie, ale....... do butów mojego ojca jak tylko zostawił je w przedpokoju hihihi.
Pani Asiu to słodkie maluchy, ale nie wolno pozwolić im sobie wejść na głowę , bo mają charakterki.
Szczerze i z całego serca życzę powodzenia wbrew temu jak mnie oceniła jedna osoba na forum.