Będziesz pamiętać zawsze. Takiej miłości sie nie zapomina, nosi się ją w sercu cały czas. Ciężko nam sie pogodzić z tym, że nasze zwierzątka pobiegły na wieczyste łąki zastawiając nas samych z bólem i tęsknotą.
W lipcu minie 2 lata odkąd pożegnałam Psonię, a serce wciąż krwawi. Z czasem zaakceptujesz ten stan rzeczy i będzie ci troszkę lżej.
Aguniu słodki aniołeczku, biegaj zdrowa i szczęśliwa z naszymi psinkami po tych tęczowych łąkach