Dziękuje! Nie zaśmiecasz wątku. Zdjęcie naprawdę super!!!
Psotuś
We wtorek jade na kolejna kontrole do szpitala , a w czwartek na zdjęcie szwów. Łapka nadal obolała i ciężka jak diabli, więc pisanie sprawia mi kłopoty. Nie darowałabym sobie jednak , że będąc w domu, mając dostęp do komputera nie zrobiłabym tego wysiłku i nie napisałabym dziś do ciebie.
Pan docent jest zachwycony widokiem moich ran. Ponoc goją się wspaniale, są bardzo zadbane. Staram się jak mogę!
Po powrocie z kliniki do domu był od niego telefon. Mamy już pierwsze wyniki histopatologiczne. Nie miałam przerzutów do węzłów chłonnych i gad został wycięty w całości.Teraz trzymaj łapinki za kolejne wyniki, które będą za około 1,5 tygodnia.
To od nich będzie zależało moje dalsze leczenie.
Wiem, że jestes przy mnie maluska moja.
Dziekuję jeszcze raz wszytskim za słowa otuchy i za wsparcie. To daje czlowiekowi wole walki.
Psotuś , kocham cię i wszystkie moje sunieczki, które są tam z Tobą