15 Rocznica narodzin i 5 rocznica śmierci Psotuni
„Bóg rozciągnął Tęczowy Most
nad rzeka Twojego milczenia
Abyś mogła spokojnie przejść na
[FONT="]drugą stronę i powiedzieć – Żyję![/FONT]"
Żyjesz maleńka moja. Żyjesz w naszych sercach i naszej pamięci. Nie ma takiej siły, która by to zmieniła.
15 lat temu przyszłaś na świat. Pojawiłaś się na nim, żeby kogoś w sobie rozkochać i dać mu wiele radości.
Dom w którym się pojawiłaś spisał cie na straty. Worek , staw, i po problemie. Jednak nie dane było ci tak zginać. Trafiłaś do nas. Od razu złapałaś domowników za serducha i stałaś się oczkiem w głowie calej rodziny. Zycie zaczęło się kręcić wokół ciebie. Bylas rozpieszczana do granic możliwości, ale inaczej nie można było z Tobą postępować.
Żebyś ty wiedziała ile dałaś nam szczęścia, ile radości, ile wniosłaś pozytywnej energii w nasze życie?
Nie było człowieka, który by Cie nie kochał, tak jak nie było na świecie istoty, której ty byś nie kochała.
10 lipca 2005 roku, godzina 13:00. Ta data! Dzień twoich urodzin! W domu kupiona nowa zabawka , nowa kosteczka, nowa piłeczka a TY.......... leżałaś na leżance w klinice pod tlenem, kroplówkami i walczyłaś. Psoniu, co tam zobaczyłaś, że w pewnym momencie postanowiłaś zamerdać do nas ogonkiem i pobiec tam........ daleko, zostawiając nas w takim bólu? Przecież wszystko szło ku dobremu. Zaskoczyłaś nas , tak bardzo nas zaskoczyłaś.
Potem była reanimacja, pani doktor wychodziła z siebie, żeby Cie zawrócić, My krzyczeliśmy, "WRACAJ"ale nie zrobiłaś tego.
Minęło 5 lat, a ja pamiętam to wszystko tak, jakby było wczoraj.
Za nami
5 lat tęsknoty
5 lat bólu
5 lat wspomnień
5 lat patrzenia na twoje zdjęcie, które do dziś stoi w zasięgu wzroku.
Pamiętam twój zapach, twoje minki, miękkość twojego futerka, twój dotyk, twój glos. Rozpoznałabym go wśród tysiąca szczeków.
Nie odeszłaś z tego domu moje serduszko. Jesteś w nim nadal, jesteś żywa, tylko nie można cie dotknąć.
Dzis czuwasz nad nami z góry i zaciskasz swoje łapinki kiedy jestem w potrzebie.
Psoniu, dziękuje, że byłaś, dziękuje, że jesteś!
Kocham Cie mój najdroższy Okruszku, moja mordeczko, moja skarbeńko.