Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28426
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. [I][COLOR=Navy][B]PAMIĘTAM PSINKO[/B][/COLOR][/I] [img]http://a.imageshack.us/img515/1314/roza1.jpg[/img]
  2. [I][COLOR=Navy][B]PAMIĘTAM PSINKO[/B][/COLOR][/I] [img]http://a.imageshack.us/img515/1314/roza1.jpg[/img]
  3. Wiem Radku. takie widoki niestety przypominają chwile, o których chciałoby sie zapomnieć. PAMIĘTAM PSINKO
  4. PAMIĘTAM PSINKO
  5. Psoniu, czas biegnie bardzo szybko. Minęlo 5 lat odkąd pobieglas na TM, 1 wrzesnia będzie 5 lat jak trafiła do naszego domu Balbinka. Minely 3 lata odkąd jest z nami Zuzia. 11 września minie rok od śmierci mamy. Często się zastanawiam czy obie się odnalazłyście na tamtym świecie. Ona tak bardzo cie kochała. Psoniu czasem jest mi bardzo, bardzo smutno. Kocham cie mój maluszku.
  6. PAMIĘTAM PSINKO
  7. Fundacja lubi grę w podchody.. Nie potrafi napisać wprost, tylko zostawia furtkę do domysłów, siejąc niepotrzebny zamęt , podkręcając atmosferę, a potem zwala winę na "nikumatych" dogomaniaków. Problem tylko, z ja jestem za stara na takie zabawy i zaczyna mnie to nudzić. Poprosimy o zdjęcia suni z nowego domu robione aparatem z datownikiem. Nie chodzi o to, ze pies powinien trafić do domu ze złotymi klamkami, bo najważniejsze jest serce człowieka, a nie welurowe kanapy i te złote klamki. Niech ma osobę, która ją przytuli, pokocha taka jaka jest i otoczy troskliwa opieką. Zasłużyła sobie na to, jak mało który psiak. Skończyła się jej tułaczka. Olga jeśli jest tak jak napisałaś to wypada się tylko cieszyć, ale dziwi mnie, ta tajemniczość wokół całej sprawy. Po co to wszystko????? Pytam po co?
  8. Witaj POZNANIAKU! Az mi się wierzyć nie chce, ze malej mieściny pojechałeś do tak wielkiego miasta. Pani Sylwio ciesze się, że Tofik zaczyna się bawić, bo to oznacza, ze stres separacyjny się zmniejsza. Czy wypadł mu ten mleczny ząbek? Jesli nie, to podczas kastracji można by go wyjąć ( jedna narkoza)
  9. A ja mam szczerze dosyć zadufania Olgaj na dogomanii i wybiórczego traktowania psów będących pod opieka fundacji, mam dosyć gry na ludzkich uczuciach ze strony owej fundacji. Do tej pory byłam bardzo cierpliwa, ale cierpliwość sie kiedyś kończy. Jesli chodzi o Mirabelke to zaniedbania fundacji dot tej suni były wyjątkowo rażące . Kiedy publicznie wytknęłam te błędy na dogo członkinie fundacji szybko skasowały cały watek. Prawda niestety bije po oczach. Chciałam pomóc tej suni i co ? Olgaj nie pozwoliła. Miała gotową odpowiedz na wszystko łącznie ze stwierdzeniem, ze fundacja radzi sobie sama. Póki fundacja działa z publicznych pieniędzy nie ma tak lekko drogie panie. Żądam pełnej informacji tu, na tym wątku co konkretnie stało się ze sunią. Nie przyjmuję do wiadomości żadnych ale to żadnych wykrętnych odpowiedzi. Najwyższy czas wziąc dzialanie fundacji pod lupę i zrobię to. Przyznam, ze zaniepokoił mnie fragment wypowiedzi CajusJB [quote name='Cajus JB'] .......Dlaczego tak robimy? Odpowiedź jest w nas samych. Przekładamy własne ego ponadto co robimy. Odpowiedź jest też w oczach Tych dla których pomoc przyszła za późno lub wcale. Martwych oczach.[/QUOTE] Co to ma znaczyć? Przyznam, że mam ciarki na plecach i nie wyobrażam sobie, żeby ten wspomniany,przez Olgaj stały domek domek dla Mirabelki był domkiem wiecznym. [COLOR=Red][B] Ja nie proszę, ja żądam odpowiedzi co się dzieje z sunią.[/B][/COLOR]
  10. Poniewaz Fundacja działa dzięki nie własnym, a publicznym pieniądzom, zbiera 1% podadtku, ktory wpałacali tez moi znajomi ( niepotrzebnie ich namawiałam) żądam pelnych informacji na temat tego psa/ Fundacja ma obowiązek informować , a nie nabierać wody w usta. Tak sobie mogłaby robić gdyby prowadziła działalność z nakładów własnych. Póki tak nie jest żadnej łaski nie robi. Jeśli fundacja nie umieści stosownych informacji złoże skargę na działanie tejże Fundacji. Dosyć miłe panie zabawy w kotka i myszkę.
  11. Czyli los Mirabelki jest tajemnica Poliszynela. Ciekawe po co tej Fundacji jest potrzebne w ogóle dogo?
  12. Tak, fundacja Sabro znalazła domek dla psiaka. Z tego co wiem, pies miał trafić do niemieckiej rodziny (lekarzy weterynarii).Mial zapewniony i opłacony transport. Jak widzicie pies mógł grzać dupke w nowym domu, ale tak nie jest. Kiedy w poniedzxiałek kierowca( kobieta) udała się do schronu po odbiór psa - po prostu jej odmówiono wydania , wbrew wcześniejszym ustaleniom. Dzis zostal dodany do strony fundacji z prośba o kasę " [B]Bono[/B] Pies - 3-4 [B]Bono to wspaniały pies. [/B] [B]Zupełnie nie radzący sobie w schronisku. [/B] [B]Natychmiast potrzebuje domu stałego lub tymczasowego. [/B] [B]Błagamy Państwa o pomoc w szukaniu bezpiecznego domu dla tego psiaka. [/B] [B]Pies prawdopodbnie cierpi na padaczkę, prawdopodbnie jest to efekt stresu jaki przechodzi. [/B] [B]Niestety pomimo, że w schronisku robią co mogą, aby zapewni mu, jak najwięcej spokoju, nie są w stanie stworzyc mu domowych warunków. [/B] [B]Mamy jeszcze szanse pomóc tem psu, prosimy chocby o wirtulną opiekę polegającą na deklaracjach co miesięcznych wpłat na hotel dla Bono. [/B] [B]Kontakt 665-219-777 begin_of_the_skype_highlighting 665-219-777 [/B] [B] end_of_the_skype_highlighting[/B] Gdzie tu jest jakakolwiek logika?
  13. Jesli chodzi o ta fundację to nic nie jest mnie w stanie zadzwic. Pies miał domek w Niemczech u lekarzy weterynarii.
  14. Poprosimy o zdjęcia Mirabelki z nowego domu
  15. [quote name='olgaj']Źle słyszalaś, bo mirabelka nigdy nie będzie wysterylizowana, z powodu przeciwskazań zdrowotnych. Cajus, bardzo dziękujemy za ogłoszenia dla Mirki. Co prawda niestety nie było ani jednego telefonu, ale bardzo dziękujemy za pomoc. Można ją zdjąc już z ogłoszeń.[/QUOTE] Ciekawa koncepcja, bardzo ciekawa Co konkretnie ze zdrowiem Mirabelki i czemu można ją zdjąć z ogłoszeń? Wybacz , ale nie zostawia się takim niedomówień. Znaczy co? Mirabelka znalazła dom i już jej nie będą potrzebne ogłoszenia ? Czy może z powodów zdrowotnych i braku chętnych na adopcje zostanie poddana eutanazji?
  16. Fakt jest mu gorąco, ale i pamiętajcie, ze od kilku miesięcy on nie mial domu. Znalazłam do w czerwcu i hasał sobie po wolności. Szukal człowieka. Po drugie odkąd wyjechał na wieś cały czas był na podwórku, nie interesowało go wejście do domu, bo tam był tez facet, a tych sie boi. Chodził sobie luzem po całym obejściu, spal a to u kotów a to u kumpla z podwórka, teraz musi przywyknąć do innych warunków. Z tego co mi napisałaś Natalka wygląda, że z cala pewnością mieszkał już kiedyś w domu. Wiec to kwstia czasu, kiedy przywyknie do nowych warunków. Poza tym on bardzo związał się z bunia ( opiekunką ze wsi) na pewno trochę za nia teskni. Z każdym dniem powinno być coraz lepiej.
  17. Logiki w tym nie ma żadnej. Pies miał zapewniony dom, transport , schronisko jest tak przepełnione, ze jest zakaz przyjmowania nowych psów a co robi personel? Nie wydaje psa, pomimo, ze były ustalenia w tej sprawie bo ???????? No właśnie bo co??????? Jak tak ma wyglądać ich troska o zwierzęta to ja dziękuje. Świadomie pozbawiono tego pogryzionego psiaka szansy na nowe, lepsze życie. Nie widzę tu żadnej logiki.
  18. Dzwoniła nowa pani Chipa. Pani powiedziała, ze jest śliczny, fajniejszy niż na zdjęciach. Chip ma swoje szeleczki i za chwile wyjdzie na spacerek. Jest zmęczony podrożą i wymiotami. Wszystko wskazuje na to, ze Chip znalazł swoją przystań. Wiecie, że marzę o tym, żeby każdemu psiakowi było dobrze na tym świcie, bezy nie zaznał nigdy zimna, głodu, upokorzeń i przemocy. Gdyby takich domków było więcej świat byłby po prostu piękny. [COLOR=Red][B] Chciałam na tym forum serdecznie podziękować pani Sylwii , jej babci i jej siostrze, że zechciały otworzyć swój dom i swoje serca dla psiaka w potrzebie. Dla psiaka, który pomimo młodego wieku przeszedł piekło na ziemi. Dziękuję z całego serca.[/B][/COLOR] Psinko kochana jestem już o ciebie spokojna. Kamień spadł mi z serca.
×
×
  • Create New...