Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28426
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. [quote name='Beatkaa']Śledzę cały wątek,ale może przeoczyłam,a może nic nie zostało wspomniane o "lecznicy",w której został wydany wyrok śmierci na Ninkę. Czy nie powinno się takiej lecznicy zamnkąć? Skoro słynie z tego, że usypia zwierzęta na życzenie klienta,czy nie jest to zakazane prawnie? Taka sytuacjia nie może mieć miejsca...:shake:[/QUOTE] Popieram! Tym bardziej, że zabiegu eutanazji wykonała osoba nieuprawniona tzn : technik wet. Mam takie pytanie. Ile czasu sunia była w Azylu ?
  2. W przeciwieństwie do innych osób ( niektórzy mi wręcz zarzucali, że bronie tych kobiet) cierpliwie czekałam na dowody. Dla mnie dowodem są zeznania technika wet, opinia lekarza wet badającego sunie, a przede wszystkich wyniki sekcji. Myślę, że dobrze zrozumiałam, że sekcja zwłok nie potwierdziła ciężkiej choroby nerek czy innego organu? Na wątku krakowskim gdzie gorę wzięły emocje wyjaśniałam, że fundacja Azyl na pewno będzie starała się dogłębnie zbadać sprawę. Nie myliłam się, widzę, że wszystko idzie w tym kierunku. Jeśli są dowody na to ( a z tego co czytam są), że panie uśpiły zdrową sunię z niskich pobudek należy je pociągnąć do odpowiedzialności karnej . Dodatkowo powiadomiłabym media i zrobiła z tego pokazówkę ku przestrodze innych. Śmierć Ninki nie może iść na marne. A swoją drogą szlag mnie trafia, jak słyszę, że w niektórych lecznicach usypia się psa na życzenie. Życzyć to se można......... Jedyne co mi przychodzi na myśl to to, ze Morbital jest chyba lekiem ewidencjonowanym ( przynajmniej tak mi się wydaje). [B]Wypadałoby sprawdzić czy owa pani nie usypiała pozostałych psów właśnie w tamtej lecznicy. Jeśli tak , to powinni mieć wykaz przeprowadzonych eutanazji.[/B] Nie jestem w stanie wam pomóc w sprawie, ale mocno trzymam kciuki za wyjaśnienie jej do samego końca.
  3. [quote name='dorota1']Szajbus, a jaki Ty masz w tym interes, że tak bronisz dobrego imienia TYCH PAŃ?[/QUOTE] Masz problemy z czytaniem tekstów ze zrozumieniem? A gdzie ty to widzisz? Oświeć mnie , bo ja niczego takiego nie robię. Nie wydaję wyroków w sprawie, co do której mam jakiekolwiek wątpliwości. Ty moja droga natomiast nazywasz kogoś psychicznym nie mając wiedzy na temat, czy ten ktoś choruje na takowa chorobę.
  4. [quote name='dorota1']Te baby są ewidentnie psychiczne:shake: Biedne psiaki:-( Los Nusi, której wątek śledziłam bardzo mną wstrząsnął, w myślach byłam wtedy wściekła na tą kobietę, że nie potrafiła suni obronić, myślałam sobie, co za głupia baba:angryy:, a teraz wydaje mi się, że może tam wcale nie było żadnego boksera, który sunię miał zaatakować? Tak naprawdę to, w kontekście tego co teraz wiemy, nie wiadomo jak Nusia zginęła. Dobrze, że Gazeta Wyborcza zainteresowała się tym, a także problemem usypiania na Brodowicza psów, które spokojnie jeszcze mogą żyć. Do lecznicy na Brodowicza się nie chodzi, mnie tam uśmiercono świnkę morską, ale na Brodowicza jest też ponoć dobra pracownia wykonująca analizy, która traci na opini ze względu na swoje położenie.[/QUOTE] [quote name='Temida']Te ,,Panie'' to chodzące potwory. [B]KOCHA PSY!!!!!! Chyba uśmiercać.[/B] Cieszę się, że tą sprawą zainteresowały się media. Ta osoba musi zostać ukarana, szkoda tylko, że tym psiakom życia już nie wrócimy.[/QUOTE] Sprawa jest bulwersująca i wymaga wyjaśnienia. Wchodzicie jednak na bardzo śliski grunt nazywając kogoś mordercami, psychicznymi czy potworami na forum publicznym. Pamiętajcie, póki co nie macie dowodów przeciwko tym kobietom. Można kogoś nazwać mordercą po uprawomocnieniu się wyroku sadowego. Przepisów prawa niestety nie zmienicie. Używacie słownictwa, które w polskim prawodawstwie kwalifikowane jest jako obraźliwe, lżenie godności osobistej i jako takie kwalifikuje się do wytoczenia wam procesu cywilnego, dlatego bądźcie bardziej powściągliwe w używaniu takich słów. Ja wiem,że targają wami emocje, ale poprzez to forum osoby te nie pozostaja tak całkowicie anonimowe jak wam się wydaje. Wiadomość poszła w eter z imieniem, dwoma literami nazwiska jednej z pan, miejscem pracy, nazwą ulicy i częściowym numerem telefonu. Ustalenie pełnych danych tej pani naprawdę nie jest trudne. Proszę wyciszcie się. Mnie też ta sprawa bulwersuje, chciałabym jak najszybszego jej wyjaśnieni i podciągnięcia do odpowiedzialności karnej osób , które zawiniły. Myślę, że Azyl jako fundacja pro zwierzęca nie zostawi tej sprawy i poczyni odpowiednie kroki prawne, żeby ją wyjaśnić i udowodnić.
  5. Biedne maleństwo. Z tego listu wynika, że ciało suczki zostało odebrane po uśpieniu przez fundacje Azyl. Nie pozostaje nic innego jak zrobić sekcje zwłok. Jesli okaże się, że sunia faktycznie była zdrowa i pomimo to została uśpiona, to powinno się i tych wetów i te baby podciągnąć do odpowiedzialności karnej. Dosyć już łamania w tym kraju prawa wobec niewinnych stworzeń. Póki co jak napisane jest ww. zacytowanym liscie mamy "podobno,podobno, podobno", a do takich działań potrzebne są dowody. Dlatego trzeba nie tylko babom udowodnić winę , ale i wetom, którzy zajmowali się psiakiem. Jak sie okazuje chwalona tu pani doktor niestety nie jest bez winy odczytując mylnie jednostki badań krwi. Dziwi mnie też trochę, że skierowała tą panią z sunią do lecznicy słynącej z usypiania. Jakoś nie chce mi się wierzyć, ze nie znała opinii o tej lecznicy.
  6. Fiu, fiu, żebym to ja znała niemiecki! Foty bombowe, a szczególnie ta z uśmiechem naszego chłopaka. Sama bym się dała zaadoptować to takiego domku .
  7. " Pani przyszła po adopcji psa do lecznicy(nie pamiętam czy w piątek czy w sobotę rano), [COLOR=Blue]żeby zrobić mu podstawowe badania krwi - sprawdzić czy wszystko jest w porządku.[/COLOR] [COLOR=Blue]Okazało się, że mocznik był sporo za wysoki. [/COLOR] Ponieważ jest to mała lecznica [COLOR=Blue]Pani wet wysłała nową właścicielkę psa na Brodowicza, na dodatkowe badania,[/COLOR] z którymi w poniedziałek rano miała się pokazać. Przy tym wszystkim doktor zaznaczała, że pies będzie żył i że jedynym "problemem" będzie kupowanie specjalistycznej karmy."
  8. Dziewczyny ja nikogo nie oskarżam. To wszystko dziwnie wygląda- przyznaję, ale nadal uważam, że z opiniami dot tego domu należy się wstrzymać do momentu wyjaśnienia sprawy. Czy jest w tym coś złego? Wydaje mi się, że emocje wzięły górę i za dużo słów jest powiedziane pod adresem tego domu - bez dowodów. Miedzy innymi podam przykład W ostrzeżeniu jest zawarte zdanie [COLOR=Teal] [COLOR=Blue]'Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem."[/COLOR][/COLOR] Przeglądając wątek Patynki okazuje się, że panie nie miały w stosunku do suni morderczych zamiarów, córka po ataku matki zadzwoniła i poprosiła o zabranie suni. oddała ją nie tylko całą i żywą, ale i z wyprawką. [COLOR=Blue]" ...Nowe posłanie z ręcznie doszytym kocykiem i poduszką w poszewce, żeby było miękko, dwie pary szelek, kubraczek na deszcz... Dobra wola, chęć i serce i... Wszystko przygotowane przez panią Elę dla Patysi - przyjechało ze mną. Tyle z adopcji."[/COLOR] Teraz czytam w poście kejsi, ze pani poszła do weta z nowo adoptowaną sunią nie w celu uśpienia jej, a zrobienia podstawowych badań. Wetce nie spodobał sie poziom mocznika i skierowała sunie na dodatkowe badania do innej lecznicy, gdzie pani się udała. Czy tak zachowuje się osoba mająca mordercze zamiary? Coś mi tu nie gra!
  9. Ło Matuchno!!!!!!!!!!!!!!!!! Z jakiej Bajki jest ten urzędas? Co on tam robi? I podatnik mu płaci pensje? Ludzie trzymajta mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To się nadaje do mediów jak nic! Pola wygląda o niebo lepiej. Czy ona juz normalnie chodzi? A te żarłoczki nadal ciagną te dydole
  10. Czy fundacja Azyl będzie się starała ustalić przyczyny śmierci suni?
  11. [quote name='Foksia i Dżekuś']Piszac ,ze pani wetka ,miala juz amkniete mialam na mysli ze byla juz poźna godzina i lecznica byla juz nieczynna ,co wpoiesz na to , p[are dni wczesniej wziela sunie patynke (jej watek jest na dogo ) i jeszcze tego samego dnia kazala przyjezdzac po sunie ze niby matka miala wylew , zarzekala sie ze juz nie wezmie żdnego psa bo musi sie opiekowac mama . Jak sie okazuje mam ma sie swietnie bop przez telefon nawet krzyczala do pani Ani.[/QUOTE] Co ja powiem na to? Na wątku Patynki Salibinka pisze, że poprzednia sunia adoptowana przez panią była chora na nowotwór i nie udało jej się uratować. MOze należałoby to sparwdzić? Przynajmniej jedna śmierć byłaby wyjasniona. Ty piszesz tutaj, że pani miała wylew, a na wątku Patynki jest zupełnie co innego zupełnie co innego [quote name='salibinka']Przed chwilą wróciłam z Patysią. Nie ma domów idealnych, bo życie nie przestanie zadziwiać. Mama pani Eli dostała ataku - jeśli dobrze zrozumiałam dość bezładną realację -[B] coś z ciśnieniem, było pogotowie, lekarz podobno stwierdził groźbę wylewu i paraliżu.[/B] Pani Ela zadzwoniła po dwudziestej pierwszej. Przywitała mnie z płaczem. I cóż, wszystko przestało być ważne. Nie oceniam. Nie mogę. Nowe posłanie z ręcznie doszytym kocykiem i poduszką w poszewce, żeby było miękko, dwie pary szelek, kubraczek na deszcz... Dobra wola, chęć i serce i... Wszystko przygotowane przez panią Elę dla Patysi - przyjechało ze mną. Tyle z adopcji.[/QUOTE] Skok cisnienia i groźba wylewu to nie to samo co wylew, i córka tej pani nie mówiła ci o wylewie matki tylko o groźbie wylewu, a jest to zasadnicza różnica. Dziewczyny ja naprawdę nie weszłam na ten watek żeby się wdawać w jakieś przepychanki. Poczekajmy spokojnie na wyjaśnienie sprawy. Myślę, że fundacja Azyl nie zostawi tego tak sobie i postara się wyjaśnić okoliczności śmierci swojej suni. Wtedy albo będziemy przeklinać ten domek, albeo go przepraszać i bić się w piersi.
  12. Dziękuje Foksia za odpowiedz, ale nadal mam pewne wątpliwości, bo wynika z tego, że AgaG widywała jednak u tej pani inne psiaki i nie zapytała jej co się z nimi stało tylko skupiła się na tej jednej 13 letniej suni. Z jej wypowiedzi na wątku Nusi zupełnie inaczej to wygląda. Teraz okazuje się, że wetka lecząca psy AgiG i tej pani zamknęła gabinet po śmierci suni, która zginęła pod kołami i niczego nie można się dowiedzieć. Dziewczyny nie chodzi o to, żebym się czepiała kogokolwiek, ale to są poważne oskarżenia pod adresem tych pań i zanim napisze się takie rzeczy , że panie wyszukują małe sunie, które umierają w dziwnych okolicznościach trzeba by było mieć na to jakieś dowody a nie domysły. Jeśli takowe będą to wtedy należy rozdmuchać sprawę i zrobić pokazówkę jak się patrzy. Teraz są tylko domysły i poszlaki. Nie oskarżajmy nikogo bez wyraźnych dowodów, bo być może panie adoptowały typowe starsze bidy, którym nie było dane długo pożyć. Jeśli tak właśnie było to takimi opiniami zniechęcamy osoby do adopcji staruszków. Takimi przedwczesnymi osądami możemy niechcący zrobić komuś wielką krzywdę, Dlatego proponuje takie niesprawdzone rzeczy pisać po prostu jako ostrzeżenie na pw , a nie na publicznym forum - do czasu wyjaśnienia. Znalazłam zdjęcie Ninki, ostatniej suni adoptowanej przez ta panią [IMG]http://img444.imageshack.us/i/niusiaazyl.jpg/[/IMG][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/4141/niusiaazyl.jpg[/IMG] Mam nadzieję, że fundacji Azyl uda się ustalić przyczynę śmierci tego maleństwa. Jeśli okaże się, że winę za jej śmierć ponoszą te panie to nie powiem wam czego będę im życzyć. Póki co milknę.
  13. Dziewczyny nie chcę siać zamętu, ale sprawa jest zbyt poważna, żeby ja zostawić tak sobie na bok. Znalazłam watek suni , która wpadła pani pod samochód. Wyczytałam na nim, że owa pani miała przez 13 lat sunię, która dostała paraliżu i zmarła. Lekarza znała dogomaniaczka AgaG, która pisze też, że znała sunię tej pani. link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/105989-Krak%C3%B3w-Nusia-Kochana-Niewielka-Suczka-ma-dom!!!/page5[/url] [quote name='AgaG']:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(Niusia pysia nie żyje...dowiedziałam się dziś. Pani wyszła z nią oczywiście na smyczy na specer wokoł bloku, rzucił się na suczkę bokserowaty pies (pani nie bardzo go umie rozpoznać) gryuzł sunię, ona wyrwała się wraz ze smyczą prosto pod samochód. pan jadący autem zawiózł panią i suczke do weta. Ale nie dałol się nic zrobić. krew jej puściła się z buzi i umarła.. to koszmar, dramat... [COLOR=red]WŁAŚCICIEL PSA BOKSEROWATEGO UCIEKŁ !! ZBIEGŁ.. JESTEM ZAŁAMANA!! [COLOR=Red][B]SUNIA BYŁABY SZCZĘŚLIWA..PAMIETAM POPRZEDNIĄ SUNIE TYCH PAŃ.. DOZYŁA KILKUNASTU LAT, ZAWSZE CHODZIŁA NA SMYCZY...[/B][/COLOR] NIE OBWINIAM TEJ PANI ALE TEGO DRANIA, KTÓRY PUSZCZA AGRESYWNEGO PSA BEZ SMYCZY[/COLOR][/QUOTE] Tu się dowiaduje, że ona nie miała jednej suni tylko co rusz jakiegoś innego psa, który ginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Przyznam , że ma w głowie masło maślane i chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat. Między innymi jakim cudem osoba, która znała suczkę tamtej pani, widywała ją , twierdzi, że zawsze chodziła na smyczy, nie wiedziała, że pani oprócz swojej sędziwej suni miała także inne psiaki. Przecież te psiaki musiały tez wychłodzić na spacery. Jeszcze jedna sprawa. AgaG w poście 41 pisze, że pani leczyła swoją sunie u tej samej wetki co ona. Moze by zasięgnąć języka u niej w jakich okolicznościach te psiaki umierały?
  14. Dziewczyny wcięło was czy co? Prosze o potwierdzenie mojej wpłaty
  15. Ale cudo!!!!!!!!!!!!! Długo nie będzie czekał na dom. Jest słodki!
  16. [quote name='ciapuś']U stefanka jest wszystko dobrze. ....... wpłaty dla Stefanka brki maj - 20zł AGATA M. 20zł JASIOSŁAWINKA - 40zł AMICA - 10zł Bardzo dziękujemy wydatki dt za maj 300zł transport 245zł[/QUOTE] Wielka szkoda, ze nie odpowiedziałyście na zgłoszone przeze mnie propozycje transportu. Przeszły koło nosa, a byłyby tańsze. jeden z nich by wyniósł 120 zł. Nie rozumiem waszego podejścia do spawy. Nie odpowiedziałyście bo co? Bo szajbuska założyła watek transportowy i zgłosiła takie propozycje? Brak gospodarności dziewczyny - wielki brak, aż wstyd! Łatwo się wydaje cudze pieniądze.
  17. Porządkuje zakładane przeze mnie watki i proszę po raz kolejny o rozliczenie watku Bonusa. Na jego koncie jest nadal 1440 zł.
  18. Prosimy o zdjęcia Stefcia z nowego domu i o jakieś relacje. Proszę także dane do rozliczenia wątku.
  19. Bardzo sie ciesze, ze wszystko jest ok. Widać z tego, ze moim dziewczynom po operacjach sie odmieniło. Fela tak trzymaj! Nie sprawiaj kłopotów maleńka, bo trafił ci się ekstra domek!
  20. Prosze o potwierdzenie czy doszło na wasze konto moje kolejne 100 zł, bo nie wiem czy reklamowac na poczcie czy nie.
  21. Pamiętam
×
×
  • Create New...