-
Posts
28426 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Racja. Ja też jestem od dawna wolnym strzelcem, polubek. Na watek trafiłam zupełnie przypadkiem. jak sam chyba zauważyłeś chciałam pomóc. I chyba póki co moje i ewatonieja ogłoszenia są jedynymi jaki maluchy pomagają. A swoją drogą Temido to ja myślałam, że w burdelu to są dziwki a nie dziewczynki. Zastanawia mnie czemu słowo dziewczynki od razu skojarzyło ci się z burdelem? Ja bym na to nie wpadła. -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny jesteście kochane. Bardzo się ciesze, że watek zaczął żyć. Dzwoniłam do opiekunów maluchów. Zrą na potęgę, ale nie wymagają pomocy w karmieniu. Opiekunom bardzo zależny na domkach. Sami tez pytają gdzie się da. Malce to spore psiaczki wiec chyba o domki będzie ciężko. Wczoraj miała przyjechac jedna pani obejzrec jednego psiaczka, ale sie nie zgłosiła. Jedna pani odezwała się ze Słupska, ale nie odezwała się ponownie. Sorki, że nie zaglądam tutaj, ale mam teściowa w szpitalu w stanie ciężkim i umierającą na raka przyjaciółkę. Jest mi strasznie ciężko, razem zachorowałyśmy, wspierałyśmy się wzajemnie i........ Dobra , nie będę was zamęczać swoimi prywatnymi sprawami. Do tego szlag mnie trafia jeśli chodzi o los szczeniaków z tego wątku. Informacje jakie zdobyłam mnie przerosły. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230106-cztery-ma%C5%82e-czarne-jak-w%C4%99gielek-szukaj%C4%85-domk%C3%B3w-czy-kto%C5%9B-je-zechce/page3[/url] Jesli chodzi o mamuśkę maluchów to wezmą ja znajomi tych państwa. Niedawno zeszła im ich sunia, która była bardzo do niej podobna. Opiekunowie miotu i mamuśki zostawiają sobie 2 maluchy, pomimo, że mają swoje psiaki, dlatego ogłaszamy 4 a nie 6 psiulków. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
A co dziewczynki prawda w oczy kole? A dowiedziałam się! Jakim sposobem? Zostanie to moja słodką tajemnicą. Przyjdzie czas ujawnię wszystko. Wiem więcej niż tu napisałam. Jeszcze zabraniacie owej pani, że ma się nie kontaktowac z nikim w sparwie psiaków a szczególnie z luta4. Los szczeniaków to nie wasza prywata, żebym prowadziła z wami prywatną korespondencje. Brak wam wyobraźni i tyle. Maluchy są bez żadnej ochrony, bez szczepień, narażone na wszelkie choróbska i wy mi mówicie o empatii w stosunku do zwierząt???? O ich diecie nawet nie wspomnę. Kłamię? To poprosze o skan ksiązeczek zdrowia maluchów. Ja wiem z całą pewnoscią , że ich nie posiadają. Gratuluję podejścia so sprawy. Uprawiacie partyzantkę w krótkich spodenkach a nie pomagacie. Zapytałam gdzie sa Temido te obiecane perzez ciebie foty i ogłoszenia? Poprosze o linki. Sama nie chcesz się wziąć za robotę to trzeba było nie wsadzac kija w mrowisko i dać pomagac innym. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Ano ja podstępem dowiedziałam się (zaznaczam, ze ta podła i nielubiana luta4 nie ma z tym nic wspólnego), że ta cała opieka TOZ to jakaś paranoja. Suki owszem zostały wysterylizowane, jedna z nich była w ciąży i szykował się kolejny miot. Jeden z maluchów znalazł nowy domek, ale TOZ nie miał nic z tym wspólnego. Maluch poszedł do nowego domu z tzw poczty pantoflowej. Szczeniaki żyją w brudzie, są nieszczepione i pewnie nie odrobaczone. Reszta psów wychodzi na zewnątrz i mogą przywlec do domu jakąś zarazę typu parwo, nosówka czy insze diabelstwo. No to ja się pytam teraz po kiego diabła było najeżdżać na tą lutę4, która w dobrej wierze założyła watek tym maluchom i chciała im znaleźć domy???????? Teraz sprawa wygląda tak, ze nie ma ani domów, ani zdjęć obiecanych przez Temidę, ani ogłoszeń. Zrobiłam sobie zrzut ekranu z tego wątku jako stan faktyczny i mam zamiar o ile sytuacja się nie zmieni powiadomić krajowy zarząd TOZ i nagłośnić sprawę w mediach. Po co nam organizacje pro zwierzęce, które nie tylko nie zajmują się jak należy maluchami, ale im szkodzą blokując do nich dostęp ludziom, którzy naprawdę chcą pomóc. Temido gdzie są te obiecane zdjęcia maluchów?????? Gdzie są ich ogłoszenia????? Gdzie jest ta opieka nad malcami????? (Luta 4 już wam nie przeszkadza jak widać, a szkoda) No i gdzie się podziała ta osoba, która tak klaszcze Temidzie?????? -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
To może pomożesz rozkręcić ten watek? Ja ogłaszam maluchy gdzie się da, dogomania jest jednym z miejsc, a mam tyle spraw na łbie, że przestaję nad tym wszytskim panować. Myślałam że dogomaniacy pomogą szukać domków jak było kiedyś, ale widać pomyliłam się. Teraz się oczekuje jakiś rozkręcających akcji. Jaka to ma być akcja? Rzuć pomysłem, bo mnie ich brak. Jeśli szczeniaki szybko nie znajda domów czeka je marny los. Osoba, która się nimi opiekuje nie może ich dłużej trzymać. -
Prawda Jolu, prawda, ale czasem co za dużo to niezdrowo. Dobę temu wzywałam karetkę do mojej teściowej , która dostała taki atak astmy, że o mało ja nie udusiło. Wylądowała w szpitalu. Leży pod kroplówkami i tlenem. Myslę o sobie, o swoich bliskich, nie poddaje się , ale czasem sa chwile zwątpienia. Czuję się zmęczona. Szukam chętnych na 4 szczeniaki http://www.dogomania.pl/forum/threads/231034-Wdzięcznośc-suki-nie-miała-granic-miot-do-adopcji Jeszcze są dwa koty jeden 4 miesięczny , a drugi ok 2 letni - zdjec niestety nie posiadam. Dostałam telefon, ze koty zostały zabrane z miejsca gdzie reszta padała w niewyjasnionych okolicznosciach w torsjach. Jest podejrzenie, ze ktos je truł. Jeden z nich ma miec sekcje zwłok. Popytajcie znajomych moze ktos przygarnie te stworzenia.
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Niestety cisza tak jak na tym watku -
Kiedy było mi źle, kiedy płakałam podchodziłaś do mnie zlizywałaś łzy z moich oczu i pocieszałaś jak umiałaś- zawsze skutecznie. Kiedy odeszłaś został mi ten wątek, pisanie do ciebie, wywalanie moich smutków, moich obaw i tu szukam pocieszenia w twym czarnym futerku. Jest mi smutno, jest mi źle, jest okropnie. Mam doła giganta, a muszę być silna, bardzo silna. Nie było mnie tu tydzień temu, nie dałam rady, siedziałam i ryczałam. W piątek zadzwoniła do mnie ze szpitala jedna z amazonek. Musi stoczyć walkę z gadem po raz trzeci- tym razem poszedł do płuc. Jest załamana, szuka pocieszenia, chce żebym dodała jej odwagi, żebym zapewniła ją, że i tym razem wygra. Paradoksem jest to, ze w lipcu miała badania kontrolne łącznie z RTG płuc i nic nie wykazało. Zapewniano ja, ze jest zdrowa jak rybka. O ironio! W sobotę zadzwoniła druga. Jest umierająca. Zdaniem lekarzy zostały jej 4 tygodnie zycia ( skurwiel poszedł do 3 miejsc w mózgu). W ciągu tego czasu ma stracić wzrok, słuch, mowę, władze w rękach i nogach. W jakim jest stanie nie muszę mówić. mam być przy niej myślą i modlitwą, bo tego potrzebuje. Kolejny paradoks. Ostatnie badania wykazały, że zmiany rakowe się niby cofnęły. Jednak od pewnego czasu źle się czuła. Miała zawroty głowy i dolegliwości żołądkowe. Była pewna, zę to po antybiotyku, który wczesniej brała. Wczoraj miała jechać na wesele w rodzinie, wiec postanowiła zbadać się na wszelki wypadek, upewnić się, że nic jej nie dolega. Neurolog nie miał wątpliwości- obrzęk mózgu. Badania na cito i wyszło szydło z worka. W niedzielę dowiedziałam się, ze ksiądz Tadeusz, który odkąd zachorowałam modli się o mnie, który w lipcu w moje imieniny odprawił za mnie mszę jest na onkologii z nawrotem białaczki. Bierze chemię, szykują go do przeszczepu szpiku, ale jest słaby i mówi, że chyba zbliża się koniec. Paradoks numer trzy. Dwa miesiące temu ksiądz był zdrowy jak rybka. badania ok. Tego to jest nawet dla mnie za dużo. Taka dawka stresu powaliłaby nawet konia , a co dopiero małą, kruchą istotę. Ale co mam zrobić? Nie odbierać telefonów? Nie dzwonić nie modlić się? Udawać, że mnie to nie dotyczy? Nie mogę, nie mogłabym spojrzeć na siebie w lustrze. Los potrafi być bardzo okrutny. Dowalić ile się da, a jak się dźwigniesz to znów sprzeda ci kopa, żebyś sobie nie myślała, żebyś nie poczuła się za pewnie, żebyś pokornie wielbiła każdy dzień, bo nie wiesz ile ci jeszcze zostało, żebyś nie robiła planów. Czemu to jest takie ciężkie, smutne, takie bolesne? Jest mi źle, bo oprócz wsparcia i modlitwy nic nie mogę. Czuję się bezsilna, bezbronna wobec takiego obrotu spraw. Nie mogę dosłownie nic więcej. Czemu w takich okolicznościach wraca do człowieka jak bumerang myśl, że wyrok już zapadł, że dostałam odroczenie, ale nie wiem na jak długo, że licho nie śpi? Czemu nikt do tej pory nie wymyślił naprawdę skutecznego leczenia na gada? Czemu musimy ciągle żyć w strachu? I co? Jak w takich wypadkach wierzyć w badania kontrolne? jak????? No jak??? To jest chore, tak naprawdę oszczędza się na badaniach typu TK. RM. PET, chcą znaleźć meta po badaniach krwi i obrazie usg. Tak się nie da. Chory kraj, chore wszystko. Psoniu potrzebna mi siła, twoja obecność. kocham cię maluszku
-
Brzeziny- Uratowana przed zamarznięciem mała Tysia za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM TYSIEŃKO -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM PSINKO -
PAMIĘTAM AGUSIOWE MALUSZKI
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM PSINKO -
PAMIĘTAM PSINKO
-
PAMIĘTAM PSINKO
-
PAMIĘTAM PSINKO
-
No to nadal zaciskamy łapinki za Brutuska i o to, żeby (tfu,tfu,tfu) nie był to żaden paskudnik. Piszesz o krowach. Psotka zawsze się przyglądała z wielkim zaciekawieniem na te wielkie 4 nożne stwory. Natomiast pamiętam pierwszy rok pobytu Balbisi w naszym domku. Zawsze jak wychodziła na spacer ujadała na całe gardło. Okolica musiała wiedzieć, że ona właśnie wyprowadza swoje stadko ( nas) na spacer i każdy kto mija nas po drodze to wróg. Pewnego dnia idziemy, panna Balbina jazgotała jak najęta, wychodzimy za zakręt ulicy tuz przy skrzyżowaniu , ku mojemu zdziwieniu stał od wieków nie widziany przeze mnie wóz konny. To, ze ja się zdziwiłam to pikuś. Trzeba było zobaczyć naszego Balbinowca. Pojechała po hamulcach, przystanęła z rozdziawionym pysiem , z wielkimi oczami, spojrzała na konia. Kiedy koń spojrzał na nią poderwała się i z piskiem pobiegła przez siebie. My o mało nie padliśmy ze śmiechu łącznie z woźnicą. Myślę, ze wzięła go za ogromnego psa. Dzisiaj również wychodzimy z wielkim jazgotem na spacery. Rożnica polega na tym, ze odkąd pojawiła się u nas panna Zuzanna to Balbinowiec daje jej cynk, że ma jazgotać , a sama się nie wysila. Niby po co, skoro młodsza może odwalić za nią robotę. A to małe jazgocze takim sopranikiem, ze uszy pękają. Norasku pamiętam nieustannie
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Niestety nie posiadam konta na FB. Mama to starsza sunia, nie znam szczegółów, ale pewnie tez przydałby się jej dom. -
[B][COLOR=#0000cd][I]Szczenięta urodziły się u człowieka, który jest starszy i nie radzi sobie w życiu. Sąsiad zaczął dokarmiać jego starszą, wychudzoną suczkę w typie owczarka niemieckiego. W nagrodę sunia po kilku tygodniach przyprowadziła na posesje karmiciela swój całkiem odchowany miot. Chcąc nie chcąc sąsiad stał się opiekunem całkiem pokaźnego stadka w ilości 6 szczeniaków. Do adopcji pozostały 4 psiaki. Dwie sunie i dwa pieski. Prosze o pomoc w szukaniu domków i ogłoszeniach. Sprawa bardzo pilna [/I][/COLOR][COLOR=#ff0000] Fifi[/COLOR][/B] - [COLOR=#008080][B]znalazła nowy domek 02.09.2012[/B][/COLOR] To przeurocza 3,5 miesięczna sunia. Wspaniała i przesympatyczna psinka. Jest towarzyska i wesoła, wyrośnie na średniego psa. Jest najmniejsza ze swojego rodzeństwa, ale potrafi ustawić wszystkich swoich braci. Ma charakterek i potrafi w psim języku pokazać, że cos jej się nie podoba. Jest bardzo mądra i sprytna. Potrzebuje dużo ruchu i zajęcia. Jest bardzo przyjacielska wobec dzieci. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg507/scaled.php?server=507&filename=sunia1.jpg&res=landing[/IMG] [COLOR=#ff0000][B]Bruno[/B][/COLOR] - [COLOR=#008080][B]znalazł nowy domek 03.09.2012[/B][/COLOR] Ma około 3,5 miesiąca. Jest bardzo towarzyski i wesoły. Garnie się do ludzi i uwielbia pieszczoty. Jest młodziutki, na pewno chętnie i szybko będzie się uczył. Bardzo przyjacielski wobec innych zwierząt i uwielbia dzieci. Potrzebuje dużo ruchu i uwagi człowieka. Jest duży jak na swój wiek, więc raczej wyrośnie na dużego psa. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg836/scaled.php?server=836&filename=piesek1r.jpg&res=landing[/IMG] [COLOR=#ff0000][B]Jagoda[/B][/COLOR]-[COLOR=#008080][B] adoptowana18 października 2012[/B][/COLOR] Ma około 3,5 miesiąca. Jest najspokojniejsza z całego rodzeństwa. Bardzo przyjacielska i ufna wobec ludzi. Lubi zabawy i pieszczoty. Kocha całym swoim sercem, na pewno będzie wiernym towarzyszem. Jest delikatna wobec dzieci. Pojetna i przemiła. Wyrośnie na średniego psa. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg850/scaled.php?server=850&filename=sunia2g.jpg&res=landing[/IMG] [COLOR=#ff0000][B]Brutus[/B][/COLOR] - [COLOR=#008080][B]znalazł domek 6 listopada 2012[/B][/COLOR] Ma około 3,5 miesiąca. Jest bardzo energicznym pieskiem, uwielbia zabawy i psoty. Potrzebuje ruchu i zajęcia, bo pozostawiony sam nudzi się. Kocha ludzi i lubi bawić się z dziećmi. Jest wielkim pieszczochem. Na pewno będzie wiernym towarzyszem. To młodziutki, pojętny i przemiły piesek. Wyrośnie na dużego psa. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg402/scaled.php?server=402&filename=piesek2q.jpg&res=landing[/IMG] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][B] Kontakt w sprawie adopcji tel. 783 190 847 e-mail:[email protected] [/B][/COLOR][/SIZE]
-
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Jak będziesz miała fotki to wklej je na forum, a także jeśli możesz jakieś opisy. Postaram się je jeszcze gdzieś poogłaszać. Im szybciej te brzdące znajda domki tym lepiej, oby znów się rozdzwoniły telefony w ich sprawie. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Zmienione [url]http://tablica.pl/oferta/cztery-szczeniaki-pilnie-szukaja-domkow-adopcja-ID1okSb.html[/url] -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Temido podaj mi wobec tego numery kontaktowe, zedytuję ogłoszenie i zaktualizuję numer kontaktowy. Zanim maluchom pojawia się nowe ogłoszenia, może ktoś zadzwoni właśnie z tego, które już widnieje