-
Posts
28486 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
I przypominamy sie -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Dwa urocze pulpeciki czekają na domki -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Cisza w adopcjach. Dwie kluchy nadal do wydania Chce może ktoś bezdomna kotkę - przytulaskę? Jest jak to mówią co niektórzy - " tak brzydka, że aż piękna". Ja wiem swoje. Jest słodka jak miodzio, tuli się, pieści, normalne cudo. Jutro umawiam ją z wetem na termin sterylki. Zdaniem weta ma ok 6 miesięcy. Chętnym zrobię fotencje maluszki. -
Przyszła na świat z ludzkiej nieodpowiedzialności. Ktoś nie dopilnował jej matki podczas cieczki, nie miał kasy na sterylkę, na odżywianie. Cały ciąg dziwnych splotów wydarzeń. Jej historia i jej rodzeństwa jest opisana na tym wątku. Watek, który woła o pomstę do nieba. http://www.dogomania.pl/forum/threads/230106-cztery-małe-czarne-jak-węgielek-szukają-domków-czy-ktoś-je-zechce/page4 Szkoda, że watki, gdzie jest wyraźny brak odpowiedzialności przez organizację, która miała się zająć maluchami został zamknięty przez moderatora. Ponoć prawda potrafi się bronić sama. Taki wątek to przestroga, to nauka jak unikać podobnych błędów. Mam wyrzuty sumienia, bo wykrakałam, że nie zaszczepione maluchy mogą paść na choroby zakaźne. Wszystkie maluszki znalazły domy. Miało być pięknie, szczęśliwie, bezpiecznie. Niestety los był okrutny dla tej sunieczki. Odeszła w bólu i cierpieniu na parwowirozę. Nie pomogła walka nowych właścicieli o życie suni. Mogła żyć, gdyby człowiek miał więcej wyobraźni. Nie miał. Miało być inaczej, los napisał inna historię, szkoda, ze z takim zakończeniem. Biegaj maleńka po Tęczowych Łąkach.
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Kto przytuli dwa maluchy? -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Dwa maluchy czekają na domki -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Maluchy hopajcie na gore po domeczki -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Dwa maluszki proszą o domki -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Do góry maluchy -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Rito już dwa [COLOR=#b22222][B]BRUNO wczoraj poszedł do nowego domku[/B][/COLOR] Hurrrrrrrrrraaaaaaaa!!!!!!!!! Kontaktowałam się z opiekunką psiaków. Mamuśka tez już w nowym domu. Pani Karolina zadzwoni do nowych właścicieli sunieczki i zapyta czy będą potrzebowali pomocy w sterylce suni, bo, że chcą ją wysterylizować to jest pewne jak 2 x 2. Nie chcą, żeby sunia kiedykolwiek się zaciążyła. Czekam na informację zwrotna w tej sprawie. Odpowiem na wasze pytania. osobiście nie znam ludzi, którzy zaopiekowali się maluchami i mamuśką. Znaleźli się w nieciekawej sytuacji i poprosili o pomoc weterynarza, żeby rozpowiadał o szczylkach ( mamy wspólnego weta). Ten się ze mną skontaktował, potem podał im mój telefon.. Zgodziłam się pomóc . Wiem od weta, że pani Karolina z mężem to niezłe świrusy na punkcie wszelkiego stworzenia a psów i kotów w szczególności. Nie przejdą obojętnie obok zwierza, które potrzebuje pomocy. Samo to, że nie przepędzili suni kiedy im przywlekła przychówek, ale odchowali miot. Jak widać na fotkach młode są odżywione i zadbane, to dobrze o nich świadczy. Nie musieli tego robić- chcieli. Problem zgłaszali wielu organizacjom pro zwierzęcym , zawsze z tym samym skutkiem. Nigdzie nie ma miejsc. Tak oto zostali sami z tym problemem. Potraktowano ich jak właścicieli suni, z która nie mieli nic wspólnego poza tym, że ja dokarmiali, bo im było jej szkoda. Weterynarz potwierdził, że sunia nie należy do nich tylko do tego staruszka. Staruszek???? Juz wam opisywałam jaka tam sytuacja. Zaproponowałam państwu pomoc w karmieni, odmówili. Wiedzieli, od weta, ze jestem karmicielka psów i kotów. Powiedzieli, że dadzą radę wyżywić , z tym nie ma problemów, a karma przyda mi się dla tych naprawdę głodnych. Problem jest z miejscem bo u nich nie brak przygarnietego zwierza, a do tego mają małe dzieci. Fotki otrzymałam od nich na e-maila, dane do kontaktu . Jestem informowana o adopcjach. Pani Karolina dawno, jeszcze za czasów panienskich pomagała Medorowi, więc nie jest zielona w tych sprawach jak szczypiorek na wiosnę. Problem polegał na tym, ze z dnia na dzien stali się włascicielami całkiem pokaźnego stadka i braku checi pomocy przez organizacje pro zwierzęce. Wiem, ze zgłaszali wszedzie i sunie i cały miot. -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Skontaktuję się z opiekunami i zapytam czy nowi właściciele zrobią z sunia porządek. -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Staruszkiem zajmuje się opieka, zaglądają do niego, ale chyba opieka nad sunia go przerosła. Zastanawiam się czy on w ogóle zauważył , ze miał sukę w ciąży. A ona? Musiała się gdzieś oszczenić w ukryciu, bo nie sadzę, żeby z domu przyprowadziła na podwórko karmiciela swój odchowany miot. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
A gdzie ty moje drogie dziecko tu pomawiania widzisz???? Słyszałam, że studiujesz prawo. Podaj proszę bardzo. Czekam z niecierpliwością. Jeśli ktokolwiek, kogokolwiek pomawiał to ty innych. Czekam na pozew. -
Oj tak Radku, ja tez się ciesze, ale przypuszczałam,z ę ona pierwsza znajdzie domek. bardzo bym chciała, żeby reszta tez znalazła. A wiesz z czego się cieszę ? Ze ich mamuśka, starowinka tez będzie miała domek, że będzie bezpieczna, nie będzie chodziła głodna i nie będzie się szczeniła. dzisiaj ciężko znaleźć domek starszemu psiakowi. Ona miała szczęście.
-
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
No Marycha dzięki wielkie. Mam naprawdę sporo na łbie ale tez ogłaszam maluchy gdzie się da. Czekam na wiesci czy kolejny maluch znalazł domek, ale na razie cisza. Swoja droga bardzo, ale bardzo mnie cieszy , ze ta stara sunieczka będzie miała opiekę. Ten jej właściciel podchodzi pod 90-tkę i sam wymaga pomocy. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Mam prawo wypowiadać się w tym temacie tak długo jak jestem podatnikiem, a TOZ nie jest twoim prywatnym folwarkiem prowadzonym za twoje prywatne pieniądze. Działacie na bazie społecznych pieniędzy i tyle w tym temacie. A do krajówki napiszę. W przeciwieństwie do ciebie nie rzucam słów na wiatr. Mam nadzieje, że tam działają mądrzejsi ludzie i wyczuleni na krzywdę zwierząt. Spoko, Amando, obiecuję będziesz sławna jak nigdy dotąd. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Nikt moja droga nie kwestionował faktu, że wysterylizowaliście pani 3 suki to po pierwsze. Pani powiedziała, że dostała od was worek karmy( strasznie dużo jak na 13 psów) A poza tym obiecaliście jej, ze w dniu dzisiejszym chory, obolały szczeniak zostanie zawieziony do weterynarza. Komu zrobiliście na złość, że go nie zawieźliście? Nie mnie. Nie ja cierpię, tylko to biedne zwierzę. Wiesz co? Jako organizacja pro zwierzęcia nie działacie zgodnie Z tym co jest napisane na waszej stronie w zakładce MISJA [I]"[/I][I]Pomaganie opiekunom posiadającym większą ilość zwierząt pod swoją opieką (leczenie zwierząt, sterylizacja). [/I]" Nie leczycie, z niskich pobudek pozbawiacie leczenia . Rzygać mi się chce jak to czytam. I ty mi mówisz , że pomagasz zwierzakom pokrzywdzonym przez los???????m Jesteś bezduszna ! Możesz spać spokojnie wiedząc, ze ta psina cierpi??? Pani Kasia M powiedziała krótko, ze zastosowaliście metodę kija i marchewki czyli będzie pomoc jak wsadzi gębę w kubeł i nie piśnie pary. Piszesz, ze 2-3 tygodnie temu obiecaliście pomoc w szczepieniach. Ty taka mądra, taka oklepana we wszystkim nie wiesz ile się może zdarzyć w ciągu tego czasu ze szczylami nie mającymi odporności? Dałaś ciała na całym froncie. Do twojej informacji. W dniu jutrzejszym psiak zostanie zawieziony do weterynarza. natomiast ja tej sprawy tak nie zostawię. Nawet jak moderator zamknie ten watek to mam zrzut. Niech wasze władze naczelne zobaczą jak wygląda wasza pomoc , odnoszenie się do ludzi itd. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Gratuluje decyzji TOZ z Łodzi. Pani Kasia właśnie do mnie zadzwoniła i poinformowała, że dlatego, że powiedziała mi o stanie faktycznym została ukarana tym, ze TOZ odmówił jej wszelkiej pomocy. Nawet dziś nie zawiezie malucha do weterynarza. G R A T U L A C J E Dzisiaj do domu poszedł drugi szczeniaczek podobnie jak pierwszy bez pośrednictwa TOZ. -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Był kolejny tel w sprawie drugiego szczylka. Osoba ma się zgłosić wieczorem i obejrzeć. Matko zaciskam kciuki z całych sił. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Temido jesteś ostatnia osoba, której uwierzę w cokolwiek. Jesli chodzi o pomoc dla psów to nie pouczaj mnie. Robię to od 32 lat , czyli od momentu zanim rodzice cię mieli w swoich planach. Przede mną się nie wybielisz. Ja rozmawiałam z osobą, która posiada psiaki. pomagacie???? Udowodnij !!!!! Pani nie ma nic do ukrycia. Pozwoliła mi ujawnić treść naszej rozmowy. Przedstawiłam się i nie owijałam niczego w bawełnę. Nie mam zamiaru brać udziału w jakiś przepychankach. Pokątnie uzyskałam cześć informacji, a drugą część sama dzwoniąc do źródła. Jakim ty jesteś źródłem?????? Dla nie niewiarygodnym. I jeszcze jedno. Jesteś za młoda, zęby tak oblizać innym, ale cóż- tonący i zdemaskowany brzytwy się trzyma. -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=#ff0000]Wiadomości z ostatniej chwili.[/COLOR][/B][COLOR=#0000cd][B] Skontaktowałam się z właścicielka psiaków. Temido jesteś kłamcą!!!!!!!!!!!!!!!! Perfidnie kłamiesz , tylko nie wiem w jakim celu. Szczeniaki nie były przez was ani szczepione, ani odrobaczane. Pani sama we własnym zakresie odrobaczyła je 2 razy. Wysterylizowaliście pani 3 suki i na tym koniec. Moja informatorka miała racje. jeden ze szczeniaków ten najmniejszy jest chory. Ma spuchniętego siurka. Pani nie stać na weterynarza. Ty zadzwoniłas do pani[/B][/COLOR][B][COLOR=#ff0000] wczoraj po tym co napisałam na tym watku[/COLOR][/B][COLOR=#0000cd][B] i obiecałas pani odrobaczenie psów. W dniu dzisiejszym ma przyjechać wolontariusz ze schroniska współpracujący z TOZ o imieniu Adam i zawieźć malucha o weterynarza. Maluchy nie posiadają książeczek zdrowia i nikt poza panią Kasią im nie robił zdjęć. Do wydania są dwie sunie i ten chory piesek. Na moje stwierdzenie, ze psiaki są odrobaczone, obfocone i zaszczepione przez TOZ pani się serdecznie uśmiała. Pani nie widziła cię na oczy, a sama na wątku pisałaś, że jedziesz tam i osobiście zbadasz sprawę, a także osobiście zrobisz im zdjęcia i osobiście im zrobisz ogłoszenia. Temido w jakim celu tak perfidnie kłamiesz i komuś zarzucasz brak empatii w stosunku do zwierzat.?? Zaczęłaś działać wczoraj po moich wpisach. Wstydź się !!!![/B][/COLOR] -
cztery małe czarne jak węgielek szukają domków, czy ktoś je zechce?
szajbus replied to polubek's topic in Już w nowym domu
Niezła jatka, ale ja powiem Temido tak. Skoro opiekujecie się tymi szczeniakami to albo ta pani jest nienormalna i kłamie, albo wy kłamiecie i szczeniaki są zostawione same sobie. Z moim sprawdzeniem luta4, która tak atakujesz nie miała nic wspólnego. Jedna z osób, która na moją prośbę udała się do tej pani jako osoba chcąca adoptować psiaka była tam i widziała. Jeden ze szczylków wyglądał na chorego. Stad wiem, że nie posiadają szczepień, że tam brudno, że suki zostały wysterylizowane. Wiem, ze tam nie byłaś, nie robiłaś zdjęć. Zdjęcia były robione raz i wygląda na to, że przez polubek i to by się zgadzało bo sprawdzałam portale ogłoszeniowe. Nie natknęłam się na ogłoszenia maluchów, które obiecałaś zrobić. Wiec bujaj się młoda damo. Nie obrażaj nikogo i nie wywyższaj się , bo w takiej sytuacji to nie przystoi. Dorośnij, bo póki co to uprawiasz partyzantkę z krótkich spodenkach. Co do pomocy???????? polubek zrobiła foty, założyła watek, ja i ewatonieja gotowe byłyśmy do pomocy w ogłoszeniach, ktos proponował tymczas. Jedna orgnizacja pro zwierzeca tez chciała pomóc. Wszystko by było dobrze, ale to ty zblokowałaś dostęp do informacji i chciałaś spokoju, żeby "pracować" nad domkami dla maców. Co z tego wyszło???????? Nie zarzucaj nikomu braku chęci . I jeszcze jedno. Widać, ze jesteś źle wychowana, skoro cytujesz tu słowa, które ktoś , komuś o kimś coś źle powiedział. Gdybyś posiadała choć odrobinę taktu, zachowałabyś to dla siebie. Nie wiem czy luta4 ma zęby czy nie, zwisa mi to. Wiem, ze pisze rzeczowo, a z jej postów wynika troska o dobro zwierząt a nie gwiazdorzenie. -
Wdzięcznośc suki nie miała granic - miot do adopcji
szajbus replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
[color=#ff0000][b]fifi wieczorem pojechała do nowego domku!!!!! Hurrrrrrrrrraaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/b][/color] -
PAMIĘTAM