-
Posts
28481 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Zuzia wróciła do domku. Teraz ze swoimi siostrzyczkami spogląda na ukochane łóżeczko. Kocham Was moje serduszka.
-
Dziękuję Radku. Nie potrafimy się z tym pogodzić. Od 4 lat nasza wetka tłumaczyła nam, że ona nie będzie żyła wiecznie, że przeżyła wszystkie sznaucery, że ta chwila może nadejść lada dzień i musimy być na nią przygotowani. Nie byliśmy. Dzisiaj powinna dostać 4 zastrzyki, dostała tylko 2. kolejnych dwóch nie zdążyła. Jeszcze walczyliśmy i my i ona co było widać. Chciała żyć. Trzymaliśmy się kurczowo nadziei, która zgasła o 16:07 ustępując miejsca rozpaczy. Nie wiedzieć czemu siadł jej układ pokarmowy, natomiast chore serduszko pracowało bez zarzutu do końca. To jest dla mnie totalnie niezrozumiałe. Gdyby nie wszystkie badania to bym nie uwierzyła, że ona ma bardzo poważną wadę serca. Siadł jej układ pokarmowy, a lekarze uświadamiali nas jak będzie schodziła na serce, że będzie miała wodobrzusze , itd. Nic z tych rzeczy. Niewielka , naprawdę niewielka biegunka i niewielkie wymioty ją zabrały. To układ pokarmowy powiedział "DOŚĆ" nie serduszko. Serduszko i główka chciały żyć i walczyły do końca. Nie wiem jak sobie z tym poradzimy. W domu jest tragedia. Nie tylko ja baba leję litrami łzy, ale mój mąż i syn także. Jesteśmy totalnie rozbici, w rozsypce emocjonalnej. To było ponad 18 wspólnie spędzonych lat. Jedynym pocieszeniem jest to, że nie musieliśmy podejmować tej trudnej decyzji. Zuzia odeszła sama. Nigdy więcej psów w domu, nigdy więcej tak potwornego o bólu. Nigdy! Pozostanę dalej jako karmicielka bezdomnych psów i kotów i to mi musi wystarczyć. Zobacz jaki paradoks. Psonia odeszła w niedzielę, Balbinka w poniedziałek, Zuzia we wtorek.
-
Zuzia ur. piątek 03.11.2006 TM - wtorek 30.10.2025 godz. 16:07 Żyła 18 lat 10 miesięcy i 27 dni Z nami 18 lat 1 miesiąc i 20 dni Nasze serca są w rozsypce, ale TY maleńka biegaj z Psonią, Balbinką, Bamboszkiem i innymi naszymi suńkami po tych tęczowych łąkach .
-
-
-
Wszystkie te rocznice są bardzo bolesne. Człowiek chciałby je dotknąć, przytulić, poczuć wilgotny nochalek na policzku, ale nie może.
-
-
-
Może Ci się to wydaje dziwne, ale zawsze kiedy patrzę na moją Zuzię myślę też o Twojej mordeczce. Za Zuzkę nieustannie trzymam kciuki więc i za mordeczkę. Cały czas mam je obie w głowie. Nie ma znaczenia czy ona ma jakieś badania, czy nie. Kciuki mam zaciśnięte codziennie na maska i to się nie zmieni. Właściciele psiaków na Dogo, to jednak w pewnym sensie rodzina.
-
Kciuki są zaciśnięte cały czas na maksa. Z wiekiem u psiaków pojawiają się różne zmiany skórne. Podobno te guzki w okolicach mostka najczęściej są od szelek.
-
Trochę sobie dziś u Was ponarzekam na upływający czas. Psoniu tobą mogłam się nacieszyć zaledwie 10 lat. Nawet nie wiem kiedy one minęły. Teraz jest 20 lat tęsknoty i wspomnień, które nagromadziłam w sobie. Balbisiu z tobą jest tak samo. Byłaś z nami 10,5 roku, a tęsknię i wspominam już 9 lat. Byłyście z nami za krótko i to jest niesprawiedliwe. Wczoraj przeglądałam zdjęcia i wiem, że bardzo szybko mijał czas kiedy z nami byłyście, a po waszym odejściu czas jakby spowolnił. Ale to nieprawda. Kiedy patrzę na Zuzię, która jest z nami już 18 lat też mam wrażenie że czas biegnie bardzo szybko, ale to jest też czas tęsknoty za Wami. Więc jak to jest? To jest ten sam czas. Z jednej strony wydaje mi się, że biegnie szybko, z drugiej, że spowalnia. Przecież Zuzia, ten nasz ADHD -owiec do niedawana biegała, była złośliwą zołzą, która jak zwykle wymuszała wszystko co chciała, która nami dyrygowała bardzo się zmieniła. Nagle zniknęło ADHD, zaczęła chodzić wolno, nie ma już wygłupów, wymuszeń. Stała się upartą, starszą panią, a ja nie umiem powiedzieć od kiedy. Ze starych nawyków pozostał jej tak naprawdę jeden - punkt obserwacyjny na balkonie. Ale i to się zmieniło, bo już nie dziamocze na każdego kto przechodzi chodnikiem, czy przechodzi prze jezdnię czego dowodem jest dzisiejsze zdjęcie zrobione o poranku. Kiedy ten czas minął?
-
-