Szkoda dyskusji na ten temat. Moim zdaniem jeśli ktoś podejmuje się jakiejkolwiek pracy powinien być za nią odpowiedzialny. Jeśli ją podjął to oznacza, że godzi się na warunki i pracy i płacy, a tym bardziej, że ma pod opieką stworzenia czujące ból i cierpienie. Ponadto tym pracownikom pomagają wolontariusze, którzy nie dostają za ogrom włożonej tam pracy złamanego grosza.
Winni są ludzie bezmyślni zarówno ci, którzy wywalają swoje czworonogi jak i ci, którzy się nimi opiekują w schronach. Tu nie ma taryfy ulgowej i nie mam zamiaru też nikogo usprawiedliwiać. Nie wrzucam także wszystkich pracowników do jednego wora, ale tych, którzy nie mają po prostu wyobraźni i poczucia odpowiedzialności.
Masz racje hanka456 po cholerę ten wirtualny opiekun? Do dawania kasy? Pies chory, pod szczególna troską, leczony za społeczne pieniądze, a pan pracownik się pomylił, albo zaćmy dostał, że nie widział różnicy w wielkości kaukaza i Neli. A może Neli zagryzł ratlerek? Żałosne!